„Złote przeboje” – Jola Caputa [RECENZJA]

 

Każdy z nas ma w domu książkę kucharską. W natłoku kulinarnych nowinek trudno teraz o dobrą pozycję dla każdego. Autorzy prześcigają się w wymyślnych tytułach czy fantazyjnych zdjęciach, ale czasem zapominają, że najlepsza jest prostota. Dlatego zajrzyjmy do książki „Złote przeboje”.

Jola Caputa to sympatyczna kucharka, która przez wiele lat współpracowała z czasopismami kulinarnymi jako ekspert. 1 stycznia minie 6 lat jak prowadzi swojego bloga „Przepisy Joli. Prawdziwie domowa kuchnia”. Obecnie jej fanpage ma ponad 600 tysięcy polubień, konto na Instagramie ponad 19.6 tysiąca obserwujących, a kanał na YouTubie subskrybuje ponad 122 tysięcy użytkowników. Liczby mówią same za siebie – musi być pysznie!

 

Z panią Jolą miałam styczność pierwszy raz przy okazji książki „Złote przeboje”, ale na swoim koncie ma ich już trzy. W czym tkwi sekret kuchni pani Joli, że stała się, można śmiało powiedzieć, marką? Zaraz Wam to wyjaśnię na podstawie tej książki.

 

„Złote przeboje. Wszystko, co najsmaczniejsze – wybrali czytelnicy” – tak brzmi pełen tytuł. Autorka wybrała najbardziej ulubione przepisy czytelników i zebrała je w jednej publikacji. Mają one trzy zalety – są sprawdzone, proste w wykonaniu i nie potrzeba do nich skomplikowanych składników, tylko te powszechnie dostępne. Dlatego internauci tak uwielbiają panią Jolę, bo niezależnie od poziomu ich zaawansowania w gotowaniu, mogą śmiało wykonać każdy z przepisów (a przynajmniej większość). Ale zajrzyjmy do samej książki.

 

Po miłym wstępie autorki zaczynamy od przekąsek. Wśród nich znajdują się m.in. sajgonki czy frytki z cukinii. Następnie przechodzimy do obiadu, gdzie czeka nas prawdziwa uczta. Znajdziemy tu przepisy na tradycyjne zupy (np. ogórkowa czy pomidorowa z ryżem), a także drugie dania, jak fasolka po bretońsku, kluski leniwe czy pulpety w sosie pieczarkowym. Po obiedzie czas na deser. Pani Jola poleca np. serowe ciasteczka z cukrem, szybkie ciasta bez pieczenia i (oczywiście) sernik wiedeński. Wróćmy do obiadu, bo w drugim daniu nie może przecież zabraknąć surówki, a przy rodzinnej uczcie – sałatki. Sałatka z pora, surówka kopenhaska, sałatka śledziowa – do wyboru, do koloru! Nie samym obiadem człowiek żyje, więc czas na prawdziwe hity. Słoiki i alkohole – to też znajdziemy w książce. Dżem śliwkowy, domowy ketchup, smalec, nawet ogórki kiszone. A z alkoholi – cytrynówka, kukułka i porterówka.

 

Każdy przepis to precyzyjna lista składników oraz wyjaśnionych krok po kroku instrukcji, dzięki czemu każdy może przygotować te dania, gwarantuję. W smaku – niebo w gębie! Wypróbowałam kilka przepisów i jestem zachwycona. Moimi ulubionymi przepisami są zdecydowanie kotlety siekane z kurczaka (co ciekawe, nie lubię natki pietruszki, a tu w ogóle mi nie przeszkadzała), zupa krem z dyni i najszybsza sałatka z brokułem.

 

Pod każdym przepisem znajduje się komentarz któregoś z czytelników, a na końcu działów – miejsce na notatki. Poza tym przepisy przeplatane są z poradami, np. jak przechowywać zioła albo co zrobić, żeby ser nie przyklejał się do tarki. Rewelacja dla każdego, kto dopiero zaczyna przygodę z gotowaniem.

 

Ja na pewno zainwestuję w pozostałe książki pani Joli, bo to gwarancja udanego dania i nie mówię tego na wyrost.

 

Dziękujemy wydawnictwu Edipresse Książki za egzemplarz recenzencki.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska