77 gala rozdania Złotych Globów - kto dostał nagrodę?

 

Ceremonia wręczenia Złotych Globów od 77 lat zaczyna sezon nagród filmowych, a nominacje i nagrody uznaje się za zwiastun nadchodzących później Oscarów. Wielu z tegorocznych zwycięzców można było przewidzieć, choć nie obyło się bez niespodzianek, także w najważniejszych kategoriach.

Dla prowadzącego galę Ricky’ego Gervaisa to były już piąte Złote Globy, na których mógł spełnić się w tej roli. Znany z kontrowersyjnych żartów komik w tym roku również balansował na granicy dobrego smaku, kilkukrotnie udało mu się jednak wbić perfekcyjną szpilę w śmietankę towarzyską Hollywood. Zarzucił jej również częstą hipokryzję w przemowach, kiedy zdobywcy nagród poruszają tematy polityczne, takie jak katastrofa klimatyczna, przy okazji współpracując z wielkimi światowymi korporacjami. To nie powstrzymało jednak wielu gwiazd przed nawiązywaniem do tego tematu. I dobrze, bo niektóre z nich naprawdę miały dużo ciekawych rzeczy do powiedzenia.

 

 źródło: https://www.youtube.com/user/thesunnewspaper/videos

 

Niewątpliwie jedną z najbardziej emocjonalnych była przemowa Russella Crowe’a, który zwyciężył w kategorii: najlepszy aktor w filmie telewizyjnym lub serialu limitowanym, odczytana przez Jennifer Aniston. Aktor nie pojawił się na gali, bo przebywa obecnie w rodzinnej Australii, która zmaga się z okrutnymi pożarami, niszczącymi ogromne zasoby jej flory i fauny. Za to Patricia Arquette, zdobywczyni nagrody w kategorii: najlepsza aktorka drugoplanowa w filmie telewizyjnym lub serialu animowanym zachęcała do odpowiedzialnego głosowania w tegorocznych wyborach prezydenckich w USA, aby zapewnić lepszą przyszłość nadchodzącym pokoleniom.

 

Ale emocje na gali zapewniały nie tylko przemowy związane z polityką. Tom Hanks doprowadził widzów do łez, gdy podczas odbierania nagrody im. Cecila B. DeMille’a wzruszony dziękował swojej żonie i dzieciom, a Kate McKinnon dziękowała Ellen Degeneres za odwagę, dzięki której wiele osób może być dzisiaj w pełni sobą.

 

 źródło: https://www.youtube.com/user/ETCanadaOfficial/videos

 

Najlepszym filmem obcojęzycznym okazał się „Parasite”, a jego reżyser, Bong Joon-ho oznajmił, że Amerykanie odkryliby o wiele więcej dobrych filmów, gdyby nauczyli się skorzystać z napisów, wbijając przy tym szpilę w ulubiony amerykański dubbing. Wygrana Parasite nie była niespodzianką, ale już nagroda dla „1917” w kategorii: najlepszy film dramatyczny zdecydowanie tak. Również reżyser filmu, Sam Mendes, otrzymał statuetkę, pokonując takich faworytów jak Martin Scorsese czy Quentin Tarantino. Ten ostatni może się jednak pochwalić wygraną w kategorii: najlepszy scenariusz za film „Pewnego razu… w Hollywood”, który został też najlepszym filmem komediowym lub musicalowym.

 

Nagrodę w kategorii: najlepsza aktorka pierwszoplanowa w filmie dramatycznym otrzymała Renee Zellweger za rolę Judy Garland w filmie „Judy”. To duże wyróżnienie dla aktorki, której kariera ostatnio nie rozwijała się zbyt szybko. Najlepszym aktorem pierwszoplanowym w filmie dramatycznym został za to, jak przewidywano, Joaquin Phoenix z filmu „Joker”. Jeszcze ciekawsze okazały się wyniki aktorów w komedii lub musicalu. Tytuł najlepszej aktorki przypadł Akwafinie, która została pierwszą w historii nagrodzoną aktorką pierwszoplanową azjatyckiego pochodzenia. Najlepszym aktorem został za to Taron Egerton za rolę Eltona Johna w „Rocketmanie”, z czego bardzo cieszył się sam obecny na gali muzyk. Miał powody do radości, bo nagrodzona została również jego piosenka „I’m Gonna Love Me Again” – jeśli ktokolwiek mógł w tej kategorii pokonać zarówno Beyonce, jak i Taylor Swift, to chyba tylko Elton John. A skoro mowa o muzyce, to w tej kategorii wygrała odpowiedzialna za ścieżkę dźwiękową do Jokera Hildur Guðnadóttir, zostając jednocześnie pierwszą kompozytorką, która tego dokonała.

 

 

Najlepszą aktorką drugoplanową została Laura Dern za małą, choć zapadającą w pamięć rolę w „Historii małżeńskiej”, nagrodę za najlepszego aktora otrzymał Brad Pitt, który podczas swojej wyjątkowo zabawnej przemowy świetnie żartował z własnego życia uczuciowego. Najlepszym filmem animowanym okazał się niespodziewanie „Praziomek”, będący przecież niezwykłą klapą finansową – cieszy jednak nagroda dla czegokolwiek, co jest dziełem innego studia niż Disney czy Pixar.

 

Jeśli chodzi o nagrody serialowe, tutaj wielkim wygranym okazała się stacja HBO. Nagrodę dla najlepszego serialu dramatycznego otrzymała „Sukcesja”, a występujący w niej Brian Cox – nagrodę dla najlepszego aktora w serialu dramatycznymNajlepszą aktorką w serialu dramatycznym została już jednak Olivia Colman, grająca rolę królowej Elżbiety w netlixowskim „The Crown”. To jednak nie koniec sukcesów HBO, bo najlepszym filmem telewizyjnym lub serialem animowanym został „Czarnobyl”. Statuetką może poszczycić się również grający w nim Stellan Skarsgård za najlepszego aktora drugoplanowego. Najlepszą aktorką w filmie telewizyjnym lub serialu animowanym okazała się Michele Williams za rolę w „Fosse/Verdon”. Nie mogło zabraknąć także wciąż odnoszącego sukcesy „Fleabag”, które bez niespodzianek zostało najlepszym serialem komediowym lub musicalem, a jego twórczyni Phoebe Waller-Bridge – najlepszą aktorką w serialu komediowym lub musicalu. Nagroda dla najlepszego aktora przypadła Ramy’emu Youssefowi za rolę w mało znanym u nas serialu „Ramy”.

 

Co sądzicie o wynikach tegorocznych Złotych Globów?

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska