O tym, że złe matki SĄ najlepsze

 

Każdy ma złote porady na wychowanie dziecka. Każdy, nawet jeżeli sam nie ma dzieci. Znalazła się w końcu osoba, która głośno i dobitnie powiedziała, że o wychowaniu dziecka decyduje rodzic. Swoje wskazówki zawarła w książce „Złe matki są najlepsze (Poradnik szczęśliwej mamy)” i tym samym otworzyła oczy wielu kobietom w Polsce.

Autorką jest blogerka – Matylda Kozakiewicz (segritta.pl). Prowadzi lifestylowego bloga, od czasu ciąży dołączyła też tematykę paretingową. Idzie przez życie jak burza! Nie zrezygnowała ze swoich aktywności podczas ciąży, a gdy jej syn się urodził nadal pisała bloga, a jednocześnie też książkę. „Złe matki są najlepsze” to pozycja o każdej z nas, która jest lub będzie mamą i ma w związku z tym miliony wątpliwości.

 

„Ludzie, wyłączcie ten jad, zawiść i patent na jedyne słuszne macierzyństwo”.

 

Głównym założeniem autorki jest to, że matka wie najlepiej, co dla jej dziecka jest dobre. Nie sąsiadka, nie ciotka, nawet nie babcia. Mama. Ta, która jest z dzieckiem cały czas, zna je „od podszewki”, wie, jakie ma potrzeby, jak się zachowuje w różnych sytuacjach. A mamy, szczególnie te młode, na okrągło spotykają się z „dobrymi radami” na temat ubierania, jedzenia, trzymania, wszystkiego. Kozakiewicz przekonuje, że w darze wraz z dzieckiem otrzymujemy wspaniałą rzecz – instynkt macierzyński – i to jego przede wszystkim powinny słuchać kobiety.

 

„To twoja decyzja. I jakąkolwiek podejmiesz, będzie dobra”.

 

Największym atutem książki jest to, że autorka pisze bezpośrednio i ma się wrażenie, jakby mówiła nam to dobra koleżanka, która nie boi się przekląć kiedy trzeba i powiedzieć prosto z mostu co myśli. Sugeruje i opowiada, jak ona zachowała się w danych sytuacjach, ale nie narzuca komuś własnego zdania. Kozakiewicz podkreśla też jak dużą rolę w wychowaniu pełni tata, a także jakie znaczenie ma karmienie piersią. Obala mity, porównuje dzisiejsze teorie na temat np. regularnego jedzenia ze swoimi przyzwyczajeniami i tym, jak dobrze to wpływa na jej syna.

 

„Dlatego, droga mamo, wsłuchaj się w siebie i pozwól sobie na postępowanie zgodnie z instynktem, bo to on jest twoim najlepszym doradcą”.

 

Książkę wzięłam z czystej ciekawości. Nie przygotowuję się jeszcze do roli matki, ale chciałam eksperymentalnie przeczytać tę pozycję. I warto było! Do przeczytania w jeden wieczór, do zapamiętania na całe życie. Na pewno przeczytam ją jeszcze raz, jak sama będę potrzebowała ratunku przed „złotymi radami”. ;)

 

 

 

korekta: Monika Mroczek

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska