Zew Krwi - recenzja filmu

05/03/2020

 

Zew Krwi: nowa adaptacja powieści Jacka Londynu; opowieść o afirmacji psa w dzikim świecie poszukiwaczy złota. Z Harrisonem Fordem jako głównym bohaterem.

Na początku ubiegłego stulecia po raz pierwszy pojawiło się nazwisko Jacka London obok tytułu powieści: The Call of the Wild. W rzeczywistości jest to zarówno podstawą fabuły, jak i pierwszą krótką powieścią londyńskiego autora, wydaną w 1904 roku. 

Historia jest znana: podobnie jak w przypadku Białego Kła, ale w bardzo różnych odcieniach, jest pies o imieniu Buck, uroczy Bernardyn (grany przez wielkiego Terry Notary), który mieszka jako zwierzę domowe w Kalifornii.

 

Zobacz także: Psy domowe. Jakie rasy wybrać do mieszkania w bloku?

 

Pewnego dnia zostaje jednak porwany i sprzedany jako pies zaprzęgowy dla grupy poszukiwaczy złota z Klondike, i nagle ze słonecznej Kalifornii Buck znajduje się w zimnej, odległej Alasce, zamknięty w klatce i zbity kijem.

W krótkim czasie jego odważny i potężny charakter pozwala mu wyłonić się w paczce psów zaprzęgowych, i staje się ich przywódcą pod łagodną smyczą francuskiego listonosza, który podróżuje po placówkach poszukiwaczy złota.
Kiedy traci pracę z powodu nadejścia telegrafu, Buck zostaje kupiony przez okrutnego podróżnika poszukujący fortuny, a później uratowany przez samotnego Johna Thorntona (granego z wielkim sercem i poświęceniem przez bardzo sprawnego Harrisona Forda), pustelnik w którym Buck w końcu znajduje swojego pierwszego prawdziwego przyjaciela. Ale w momencie, gdy relacja z Johnem staje się coraz silniejsza, zew lasu który panuje na dzikich terenach, staje się coraz silniejszy, budząc w słodkim Bernardynie dzikie pierwotne instynkty. Tak więc podróż, która rozpoczęła się w weselnej Kalifornii, spycha Bucka w kierunku nowych doświadczeń o których nie mógł sobie wyobrazić wcześniej. A może nawet wbrew zupełnie innemu losowi niż ten, który sobie wyobrażał.

 

 Zródło: www.pinterest.com

 

Zobacz także: Najpopularniejsze mity o psach

 

Film nie odbiega od pierwotnej powieści i właśnie w swoim podejściu do faktów Sandersowi udaje się nadać swojej pracy specyfikę niezbędną do wyróżnienia się. Historia o prawach najsilniejszego, charakteryzująca się silnym pesymizmem wobec integracji świata ludzkiego i zwierzęcego, dla kamery Sandersa i pióra Michaela Greena staje się prawdziwą baśnią o przyjaźni i odwadze; z łatwymi, ale i radosnymi, intuicjami które przybliżają film do terytoriów sentymentalnej przygody.

 

 Zródło: www.pinterest.com

 

I tak wizualna ambiwalencja między realizmem krajobrazów a postaciami w grafice komputerowej jest obecna również w opowieści filmowej Sandersa, która z kolei staje się hybrydą London/Disney. Dzięki nieubłaganemu rytmowi, wielkiej dbałości o szczegóły i wielu dobrym pomysłom na inscenizację, dzieło jest naprawdę przyjemne do oglądania.

 

Zobacz także: Najlepsi psi przyjaciele bajek Disneya

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska