„Żelbeton” – brudno, szaro i prawdziwie. O czym jest książka Angeliki Szelągowskiej-Mironiuk?

Choć każdego dnia podążamy za tym, co modne i staramy się żyć na wzór krajów zachodu, przede wszystkim amerykańskich, często zdarza się, że są to tylko pozory. W większości polskich domów wciąż zakorzeniona jest szarość. Ta szarość, którą możemy ujrzeć rozejrzawszy się dookoła w wielkim mieście, gdzie zza mgły spalin i pozorów wynurzają się domy z betonu, a przy nich ludzie z przygnębiającymi twarzami.

Żel i beton – dwie rzeczy, które mogą opisać polskie społeczeństwo. Betonowe miasta są największymi ośrodkami rozwoju w tym kraju. A pośród nich stwarzający pozory mieszkańcy, którzy wystylizowani do perfekcji skrywają przerażające tajemnice, jakie tkwią wewnątrz ich umysłów i zakurzonych mieszkań.

 

O czym jest „Żelbeton” Szelągowskiej-Mironiuk?

 

„Żelbeton” to krótka opowieść do połknięcia w jeden wieczór, jednak pozostająca z czytelnikiem znacznie dłużej. Główny bohater, Krzysztof, próbuje wykorzenić z siebie zaściankowość PRL-owskich blokowisk i nie popełniać błędów swoich rodziców, którzy zaślepieni własnymi ideałami zapominają o szczęściu swojego dziecka. Chce odnaleźć siebie, żeby osiągnąć znacznie więcej niż wracanie po pracy, siadanie przed telewizorem z piwem i palenia papierosa za papierosem. Chce znaleźć miłość, w której nie będzie awantur i bolesnych ciosów, dosłownie i w przenośni. W pewnym momencie zda sobie jednak sprawę z tego, że nie da się uciec od żelbetonu.

 

„Żelbeton” to wreszcie opowieść o nas samych. Zamkniętych w czterech ścianach M4, które są tym, co widzimy każdego dnia po przebudzeniu i przed zaśnięciem. Opoką pośród trudności codziennego dnia. I za razem tym, co najbardziej przerażające. Miejscem bezpieczeństwa, które w ciągu kilku chwil może zamienić się w piekło. Książka ostatecznie doprowadzi nas do smutnych wniosków, że „życie to gówno”, jednocześnie zdradzając najbardziej oczywistą tajemnicę świata.

 

Czy warto przeczytać „Żelbeton”?

 

Widać, że książkę pisała młoda osoba. Angelika Szelągowska-Mironiuk urodziła się w 1992 roku. Nie pamięta zatem najcięższych czasów w Polsce. Nie jest jeszcze strudzona życiem, choć nie można wykluczyć, że swoje przeżyła. Tego nie wiemy. I choć tak młoda osoba nie może mieć aż tyle doświadczeń za sobą, widać, że sprawnie obserwuje otaczającą ją rzeczywistość. Książka jest ciekawa, przyzwoicie napisana i bardzo dobrze odzwierciedla szarość domów z betonu. Niemniej o wiele bardziej wciągnęłaby podobna myśl napisana przez osobę strudzoną życiem.

 

Jedno, co może się nie podobać w tej książce, to krytyka kościoła. Nie można ukrywać, że jest on nieodłącznym elementem polskiej kultury. Nie da się też nie stwierdzić, że doprawdy społeczność księży ma wiele za uszami. I w dużej mierze rodziny patologiczne uchodzą za przykładne familie, spotykające się co niedziele i wspólnie chodzące do kościoła na mszę. Czy jednak trzeba wszystkich wkładać do jednego worka? Rozumiem, gdyby był to nieodłączny element tej historii. Świat stworzony przez pisarkę jest jednak fikcją, a kościół nie wnosi nic istotnego do jej opowiadania. Jest zbędnym elementem, któremu obrywa się rykoszetem.

 

Choć książka zawiera wiele metafor, nie jest trudna do zrozumienia. I to jej największa przewaga. Trafi w gusty wyrafinowanych czytelników, jak również tych, którzy uważają się za statystycznych Polaków i rzadko sięgają po lekturę. Po prostu jest prawdą o nas samych dla nas wszystkich. Prawdą, dzięki której zdamy sobie sprawę, że kolorowy świat to fikcja i nie ma ucieczki od żelbetonu.

 

Dziękujemy wydawnictwu Novae Res za egzemplarz recenzencki.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska