„Z miłości? To współczuję": witajcie w naszej kontrastowej bajce

 

Większości z nas zapewne niewiele przyjdzie na myśl słysząc o Omanie. Z pomocą może przyjść w tym wypadku ciocia Wikipedia, wedle której jest to kraj graniczący ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Arabią Saudyjską. Ta informacja niechybnie uruchomi w nas ciąg skojarzeń odnośnie ortodoksyjnego przywiązania do religii czy trudnej sytuacji kobiet.

– Miłość to krucha podstawa związku. Wolałabym tego nie przeżywać. Moje małżeństwo zorganizował ojciec. Wybraliśmy Jasira bo pochodzi z dobrej rodziny (...) A Ty, czym się kierowałaś? Jakiej wielkości masz mahr? Ile biżuterii dostałaś?  

Nic nie mówię, a ona ciągnie dalej:

– No tak. Z miłości. To współczuję. Jak miłość się skończy, zostaniesz z niczym."

 

Reportaż Agaty Romaniuk został oparty na luźno powiązanych ze sobą historiach kobiet, które pochodzą z różnych warstw społecznych. Całość prezentuje odmienne oblicza sytuacji kobiet w Omanie. Jako że autorka przebywała w nim ponad dziewięć lat, udało jej się przedstawić temat z dużą dozą obiektywizmu, co jak wszyscy wiemy, jest trudną sztuką. Dzięki temu otrzymujemy obraz kraju, w którym tradycja ściera się z nowoczesnością.

 

Kraju, w którym z jednej strony wciąż istnieją małżeństwa aranżowane, a zdanie rodziny pozostaje rzeczą niepodważalną. Z drugiej strony poszukiwania potencjalnego partnera ułatwiają aplikacje randkowe typu Tinder. Kraju, gdzie kobieta może samodzielnie decydować o wybranej ścieżce zawodowej, rozwijać swoje pasje, a jednocześnie wciąż podstawowym jej obowiązkiem wobec społeczeństwa pozostaje bycie wzorową żoną i matką. Jedną z wielu, oczywiście, co jest podyktowane osobliwymi powodami.

 

Historie zostały opisane z niezwykłą dbałością o detale. Ukazują one państwo Oman niemalże jako krainę mlekiem i miodem płynącą. Sułtan, niczym oddany ojciec, za priorytet uznaje dobro obywateli, oni zaś odwdzięczają mu się bezgranicznym oddaniem. Jednakże na tym idealnym obrazie wciąż odznacza się rysa w postaci wielu tematów tabu.

Z europocentrycznego punktu widzenia część tych historii może okazać się trudna do zrozumienia, dlatego tym cenniejszy staje się fakt, iż Romaniuk stawia siebie w wyłącznej roli obserwatora rzeczywistości. Jest to również pozycja warta polecenia każdemu, kto ceni sobie pewną dozę wspomnianego już wcześniej obiektywizmu w przekazie informacji.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska