„W objęciach anioła. Tom I Ostrze miłości” Urszula Napierała

15/08/2017

 

W książce Urszuli Napierały nuta fantastyki miesza się z realnym światem. Początkująca pisarka sięga po modny w ostatnim czasie temat aniołów i nastoletniej miłości. Czy można z niego wycisnąć jeszcze coś nowego i zaskakującego?

Urszula Napierała to młoda, początkująca pisarka, urodzona w 1996 roku w Poznaniu. Jej pasją są konie i wszystko, co z nimi związane. W przyszłości chciałaby mieć własną stadninę, kochającą rodzinę i szerokie grono odbiorców, u których jej twórczość zdecydowanie znalazłaby swoje miejsce w prywatnych mini-bibliotekach.

 

W jej powieści młody anioł Jake zostaje wysłany na Ziemię z misją specjalną – ma chronić wrażliwą, spokojną i wierzącą w istoty nadprzyrodzone dziewczynę imieniem Allison. Jake łamie zasady obowiązujące w jego świecie i zakochuje się w śmiertelniczce. Narusza równowagę Nieba, pokazując Allison tajemnicę, jaką skrywa od początku ich magicznej znajomości. Schwytany przez złego archanioła, skazuje na niebezpieczeństwo ukochaną. Czy uda jej się go uniknąć?

 

 

Sztampa. To pierwsze słowo, jakie przywołuje na myśl opisana historia.. Niestety, już na samym początku to czujemy. Rozczarowuje język, jakim napisano „W objęciach anioła”. Zaburzona składnia, wielokrotne powtórzenia oraz chaos powstały w fabule to poważne błędy, które sugerują pośpiech spowodowany chęcią wydania książki tak szybko, jak to możliwe – przywary początkujących pisarzy.

Świat przedstawiony i jego magia zachwyca pomimo językowych braków, unosząc wartość książki. Elementy budujące zarys wątkowy prezentowały się dobrze do czasu obszernego rozbudowania. Brak tu wiarygodności, pasji, emocji i przede wszystkim obiecanej dobrze zaprezentowanej miłości. Pracę nad „W objęciach anioła” można porównać do jazdy konnej, którą autorka tak lubi – w pewnym momencie ten koń okazał się zbyt wymagający, w konsekwencji prowadząc jeźdźca na manowce. Fabuła wymknęła się autorce z rąk, tak jak kontrola nad tym koniem. Lektura z całą pewnością nie jest skierowana do ludzi dojrzałych. Młodzi ludzie znajdą tu jednak coś dla siebie. Jest to pozycja lekka, mało wymagająca i w miarę łatwa w czytaniu.

Pomimo ogólnej sztampowości fabularnej, pomysł w dzisiejszych czasach z pewnością trafi do serc wielu czytelniczek, choć sposób jego realizacji pozostawia wiele do życzenia.

 

Mimo tego, że książka ma zdecydowanie więcej wad niż zalet, docenić należy niebanalny pomysł i nutę kreatywności, jaka wkrada się po pierwszych stu stronach powieści. Wbrew pozorom intrygować tu może tytuł; tajemniczy, subtelny i wskazujący na czary. Na tym niestety kończą się pozytywy, płynące z dotychczasowej twórczości Urszuli Napierały. Kluczową rolę pełni tu słowo dotychczasowej, ponieważ młoda pisarka wciąż ma czas, by pokazać nam, czytelniczkom na co ją stać.

 

 

Dziękujemy za egzemplarz wydawnictwu Novae Res.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska