U stóp Montmartre – Britta Rostlund [RECENZJA]

 

Wystarczy jedno przypadkowe spotkanie, a nasze życie może wywrócić się do góry nogami. Najlepiej wiedzą o tym bohaterowie „U stóp Montmartre”, którzy wplątani w intrygi szukają najlepszych rozwiązań.

„U stóp Montrmarte” to opowieść o prostym sklepikarzu, który z dnia na dzień staje się prywatnym detektywem. Wizyta i zlecenie, które złożyła tajemnicza Madame Cat, wywróciły dotychczasowe życie Mancebo. Od tej pory mężczyzna ma za zadanie obserwować pewnego pisarza. Mancebo swoje detektywistyczne zadanie bierze na tyle poważnie, że zaczyna być podejrzliwy nawet wobec najbliższych. I Helena, której zadaniem jest przekierowywanie tajemniczych maili. Kobieta wplątuje się przy tym w dziwne historie i poznaje życiowe dramaty przypadkowych osób w tym wojenną historię Judith. Całej otoczce kryminalnych przygód towarzyszy Paryż, który scala obie historie, które na pozór nie mają ze sobą nic wspólnego.

Fotografia: Joanna Łukasiewicz


Intrygi, tajemniczość, niejasność i suspens to nieodłączny element debiutanckiej powieści Britty Rostlund. Autorka w paryskim stylu wprowadza czytelnika w dwie historie, które zmienia przypadkowa wizyta. Odtąd życie Heleny jak i Mancebo nie wygląda tak jak wcześniej. Sami przytakując i godząc się, zmieniają swoje koleje losu. Tym samym budzą się codziennie z myślą, że coś będzie się działo i że liczy się tylko jutro. Mancebo przeprowadza śledztwo na pisarzu, a przy tym bardziej przygląda się domownikom. Heleny myśli paranoidalnie krążą wokół pana B. Kobieta dostaje tajemnicze bukiety kwiatów i sama podrzuca je innym. Dwie historie są tylko pozornie różne. Okazuje się, że mają ze sobą więcej wspólnego niż się może wydawać. I wyłapuje to doskonale czytelnik, który wykrywa niuanse w tej detektywistycznej powieści.

„U stóp Montmartre”  to kryminał w paryskim stylu. Książkę przeplatają dwie historie główne Mancebo i Heleny. Oboje stają się detektywami życia innych osób. Wciągnięci w tę grę nie mogą jej zakończyć. Wątki głównych bohaterów są bardzo intrygujące, sytuacje w jakich się znajdują oraz ludzie, z którymi mają do czynienia jeszcze bardziej wciągają czytelnika w fabułę książki. Dodatkowo szczegółowe opisy i dialogi pozwalają poczuć klimat miejsca akcji. Drugoplanowi bohaterowie również zasługują na pochwałę. Chociażby historie Monsieur Caro, czy Fatimy budzą ciekawość odbiorcy. Autorka skrzętnie przemyca w opowieści bohaterów gwar paryskiego miejsca. Czytelnik może poczuć gdzie się znajduje. A dreszczyk emocji, który towarzyszy powieści jeszcze bardziej wciąga w zawiłe historie bohaterów. Książka jest przepięknie wydana i już sama okładka sprawia, że nie można się od niej oderwać. Treść jest wciągająca na tyle, że całość szybko się czyta.

Fotografia: Joanna Łukasiewicz


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu Marginesy.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska