Rodzina to tylko błąd biologiczny – „Szybcy i wściekli 8”

 

Szybkie i drogie samochody, piękne kobiety, genialna muzyka vs. nierealne sceny i jedno wielkie lokowanie produktów – „Szybcy i wściekli” po raz kolejny wjechali do kin.

Najnowsza część „Szybkich i wściekłych” nie różni się szczególnie od poprzednich. Jak zawsze widać, że jest to produkcja nastawiona przede wszystkim na zyski.

 

Od pierwszej części oglądający film dzielą się na jego wielkich fanów oraz wielkich przeciwników. Pierwsi doceniają w filmie zjawiskowe wyścigi, humor oraz doskonałą ścieżkę dźwiękową. Po tylu latach wierności serii czują się jakby byli częścią rodziny Doma i spółki. Ci drudzy natomiast śmieją się z nierealnych scen i ckliwych historii.

 

Jedno jest pewne – „Szybcy i wściekli” od początku nie są filmem, który miał być nominowany do Oscara. Od początku tworzenia serii chodziło przede wszystkim o kasę. W najnowszej opowieści Chrisa Morgana jest dokładnie tak samo. Świadczą o tym rekord otwarcia ósemki w światowym box-office oraz przepełnione sale kinowe.

 

Ósmą część „Szybkich i wściekłych” warto docenić za fabułę. Odbiega ona od poprzednich. Wątek zdrady głównego bohatera oraz samochody-zombie zaciekawiają, co sprawia, że film nie jest tylko opowiastką o wyścigach. Oprócz tego pojawiły się nawiązania do Mii i Briana, co było oczywistym ukłonem w stronę fanów zmarłego Paula Walkera. Ósma część jest bowiem pierwszą, w której para się nie pojawia.

 

Ewidentnym minusem tej części, jak i nadchodzących – twórcy już planują dziewiątą – jest upływający czas. Pamiętam pierwszą część z 2001 roku. „Szybcy i wściekli” byli zjawiskiem ze względu na młodych i pięknych bohaterów. Zarówno po Vinie Dieselu, jak i Michelle Rodriguez (w roli Letty) widać, że od początków minęło aż siedemnaście lat. Padł już pomysł, żeby nakręcić retrospekcję o młodym Dominicu. Nie ma się co oszukiwać, „Szybcy” bez Diesela to już nie będzie to samo i z całą pewnością stracą na oglądalności. Jedyną słuszną drogą dla twórców jest jak najszybsze zakończenie serii, której każda część oparta jest na tym samym schemacie. W końcu, jeżeli będziemy chcieli znów powrócić do naszych ulubionych bohaterów – możemy to zrobić włączając DVD.

 

 

 

 

Korekta: Olga Miziuk

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska