„Światło, które utraciliśmy” Jill Santopolo

 

 

Dla jednych 11 września 2001 roku był końcem historii. Dla innych początkiem. I choć tragedia, która wydarzyła się w Nowym Jorku tego dnia, przysłania wszystkie inne zdarzenia, to właśnie ta data była początkiem historii Lucy i Gabe’a – bohaterów książki „Światło, które utraciliśmy”.

Książka powstawała kilka lat. Po utworzeniu pierwszego szkicu musiała swoje odleżeć, by stać się bestsellerem. Autorka, Jill Santopolo, napisała powieść po zakończeniu nieudanego związku. „Światło…” to debiut Amerykanki na polskim rynku, a w Stanach Zjednoczonych okazał się ogromnym sukcesem literackim. Santopolo jest również autorką książek dla dzieci, natomiast na co dzień pracuje jako dyrektor ds. wydawniczych w nowojorskim wydawnictwie.

 

„Niekiedy życie wlecze się w żółwim tempie, dzień za dniem, aż któregoś razu przytrafia nam się coś, co sprawia, że zatrzymujemy się, zdając sobie sprawę z nieubłaganego upływu czasu.”

 

„Światło, które utraciliśmy” to historia pary, która poznała się w dzień dramatycznego zamachu na World Trade Center. Lucy i Gabe spotkali się na seminarium z twórczości Szekspira, gdy chwilę potem samoloty uderzyły w budynki. Razem przyglądali się, jak miasto tonie w kłębach dymu, a ludzie utracili nadzieję na lepsze jutro. Miał to być początek ich pięknej miłości, niestety Gabe wrócił do swojej byłej dziewczyny i kilka lat minęło, zanim się zeszli.

 

„To właśnie miłość. Sprawia, że człowiek czuje się nieskończony i niezwyciężony, jakby cały świat stanął przed nim otworem. Niestraszne mu żadne przeszkody, a każdy dzień jest pełen cudów.”

 

Związek dwudziestolatków kwitł. Do szaleństwa w sobie zakochani, planowali wspólną przyszłość. Ona jako producentka bajek dla dzieci, on jako fotograf. Potrafili godzinami rozmawiać o swoich pasjach i pomagać sobie w chwilach zwątpienia. Szybko jednak Nowy Jork stał się dla Gabea za ciasny i zapragnął wyjechać, by swoimi fotografiami zmieniać świat. Oddelegowano go Iraku, gdzie miał uwieczniać skutki wojny. Przełożył własne marzenia nad miłość i wyjechał. Tymczasem Lucy bardzo przeżyła rozstanie, ale nie chciała dla niego rzucić tego, co już osiągnęła i wyjechać. Została w Stanach i rozwijała swoje pasje. W tym czasie w jej życiu pojawił się Darren.

 

„Niektórzy ludzie tylko na chwilę pojawiają się w naszym życiu, znikając z niego potem na dobre. (…) Inne relacje wytrzymują próbę czasu i gdy dochodzi do spotkania po latach, zachowujemy się tak swobodnie, jakby czas się zatrzymał.”

 

Gabe nigdy nie zniknął z życia Lucy. Często porównywała do siebie obu mężczyzn, nierzadko na korzyść byłego chłopaka. Fotograf odzywał się czasami do Lucy, mieszając jej tym samym w głowie i życiu.

 

Książka ukazuje typowe rozdarcie kobiety między wielką miłością a rozsądkiem. Bohaterka ma twardy charakter i nie pasuje do stereotypu kobiety, która pragnie dobra tylko dla swego mężczyzny, dla którego wszystko rzuca i układa życie pod jego marzenia. Realizuje własne cele, układa życie po swojemu i do końca pozostaje wierna swoim ideałom. Bardzo mi się podobała ta odmienność od bohaterek innych powieści.

 

Rozdarcie Lucy może denerwować. Ma wymarzoną pracę, dom i szczęśliwą rodzinę, a poświęca myśli na faceta, który ją zostawił i podejmując decyzję o wyjeździe nawet nie zapytał o zdanie. Jednak chyba każdy z nas wie, jak sentymentalnie podchodzi się do pierwszej miłości, jakie emocje się z tym wiążą i jak trudno zapomnieć o wspólnych chwilach. Dlatego nie dziwiłam się bohaterce.

 

Powieść napisana jest w pierwszej osobie i główna bohaterka zwraca się bezpośrednio do ukochanego, z czym się jeszcze nie spotkałam. W tekście widać zamiłowanie do poezji, bo z pozoru zwykłe opisy brzmią jak wiersze. Ale wcale to nie przeszkadza w czytaniu, nawet jeśli ktoś nie lubi poezji. Książkę czyta się z zapartym tchem, nie można się od niej oderwać. Rozdziały są krótkie, ale po każdym chce się więcej i trudno jest przerwać i zostawić powieść ot tak, nawet na noc. Przepiękna okładka przyciąga wzrok i nie sposób po nią nie sięgnąć w księgarni. Jestem zachwycona całością i polecam gorąco książkę o utraconej miłości, która nigdy nie umiera.

 

Dziękujemy Wydawnictwu Otwarte za egzemplarz przedpremierowy. :)

 

 

 

Korekta: Justyna.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska