Chcesz być Super Laską? Skończ z dietetyczną recydywą! [RECENZJA]

 

Ile to już razy zaczynałaś się odchudzać, miałaś chęci i zapał, ale do czasu? Ile razy się poddawałaś, a później, dręczona wyrzutami sumienia, zaczynałaś wszystko od nowa? Czas rozprawić się ze zbędnymi kilogramami raz na zawsze, a przede wszystkim – czas na zmianę myślenia. Doskonałą pomocą w tym będzie książka „Super Laska. Skończ z dietetyczną recydywą!”.

Anna Gruszczyńska będzie niedługo najbardziej nielubianą blogerką i autorką książek wszystkich fitstagramerek, fit trenerek i innych kobiet, które określają siebie przedrostkiem fit-. Dlaczego? To bardzo proste – Gruszczyńska łamie wszelkie „zasady”, jakimi jesteśmy zewsząd szprycowane od jakiegoś czasu. Nie jedz po 18., nawet nie patrz w kierunku słodyczy, węglowodany to zło i ćwicz codziennie. Tak, wiem, że nie wszystkie fit laski tak mówią, wiem, że niektóre z nich nie narzucają takich głupich zasad. Jednak większość z nich propaguje życie, dla którego musimy wiele poświęcać – taka jest prawda. Dlaczego raz na jakiś czas nie możemy zjeść ciastka? Dlaczego mamy sobie ciągle czegoś odmawiać, spędzać godziny na siłowni i ostatecznie stwierdzać, że to nie dla nas? Koniec z tym!

 

Wróćmy do autorki. Anna Gruszczyńska – blogerka, pisarka, mówczyni publiczna, działaczka społeczna, była bulimiczka, a do tego biegaczka i podróżniczka. Sporo, co? Kiedyś zakompleksiona, dzisiaj pewna siebie kobieta, która nawołuje inne przedstawicielki płci pięknej do zmiany myślenia na swój temat. Bo jak masz się dobrze ze sobą czuć, jeżeli tylko narzekasz, krytykujesz siebie i obwiniasz o całe zło w twoim życiu? „Super Laska to już czwarta książka Wilczogłodnej (zaraz po dziełach: „Ja. Wersja 2.0”, „To nie jest dieta” oraz „Wilczo głodna. Jak wyjść z kompulsywnego jedzenia i nie zwariować”). Zyskała sobie wiele fanek w Polsce i nie tylko, gdyż na co dzień mieszka wraz z partnerem w Belgii. Gruszczyńska wie, jak to jest źle się czuć ze sobą, mieć kompleksy i ciągle porównywać się z innymi. W końcu przez 15 lat chorowała na bulimię, więc doskonale potrafi się wczuć w twoją sytuację. Teraz dzieli się swoimi doświadczeniami, dzięki czemu pomogła już wielu kobietom wyjść z dietetycznego dołka, nauczyła się patrzeć na swój wygląd łaskawym okiem i dbać o siebie jak o nikogo innego.

 

Książka podzielona jest na 17 niedługich rozdziałów. W każdym z nich znajdziesz cenne informacje na temat tego, jak powinnaś postrzegać siebie i cały ten „dietetyczny światek” od podstaw. Liczne anegdoty i porównania pomagają lepiej zrozumieć temat, dzięki czemu bardziej się zapamiętuje pewne informacje, a to według mnie ogromny plus. W książce znajduje się też parę przepisów na zdrowe posiłki, mandale do kolorowania oraz mnóstwo miejsca na własne zapiski i listy. Możesz ją traktować nie tylko jako zwykły poradnik, ale też notatnik, w którym zgromadzisz nową wiedzę, spostrzeżenia i postanowienia.

 

Odchudzanie zaczyna się w głowie. Po co masz się znowu katować dietami cud i morderczymi treningami, skoro możesz to robić z głową, z przyjemnością, widzieć efekty wprawdzie nieco później, ale za to na całe życie, a nie na jakiś czas? Książka daje dużo do myślenia, szczególnie jeśli jesteś przesycona fit nowinkami, fit zasadami i fit poradami. „Fit” z natury nie jest złe. To ludzie zmienili je w skrajność i teraz albo nie zjesz ciastka, albo jesteś beznadziejnie słaba. A to wcale nie tak, uwierz!

 

Dziękujemy Wydawnictwu SQN za egzemplarz recenzencki.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska