„Serca na odwyku” – spektakl o tym, że miłość nie zna wieku [RECENZJA]

30/03/2018

 

Czy zmęczone sobą małżeństwo w słusznym wieku może jeszcze poczuć wzajemną fascynację? Czy kobieta po przejściach zdoła zaufać kolejny raz? I czy w ogóle można tak ważne tematy pokazać w zabawny sposób? Zapraszamy do recenzji spektaklu Cezarego Żaka. 

Dzięki uprzejmości Klubu Wojskowej Akademii Technicznej mogliśmy uczestniczyć w przedpremierowym pokazie spektaklu Serca na odwyku” i poznać odpowiedzi na wyżej postawione pytania. Sztukę można oglądać w kilku miastach w Polsce, a w ogólnopolskim pokazie premierowym 19 maja w Filharmonii Częstochowskiej, po którym nastąpi bankiet z udziałem aktorów i gości. Czy w Częstochowie, czy w innym mieście, polecamy Waszej uwadze ten spektakl, bo warto.

 

Spektakl na miarę aktorów

 

Na scenie możemy oglądać czołowych polskich aktorów znanych szerokiej publiczności z teatrów, filmów i seriali: Hannę Śleszyńską, Katarzynę Żak, Cezarego Żaka i Michała Pielę. W duetach, przez ponad godzinę zapewniają rozrywkę na najwyższym poziomie. To zasługa zarówno ich doskonałego warsztatu aktorskiego, jak i samej sztuki, rodem z Broadwayu, autorstwa Murraya Schisgala, w doskonałym przekładzie Bożeny Sławińskiej. Polską adaptację wyreżyserował sam Cezary Żak, co dzięki jego wieloletniemu doświadczeniu aktorskiemu w spektaklach i znanym sitcomie  Miodowe lata” pozytywnie przekłada się na efekt końcowy widowiska.

 

Aktorzy grają do publiczności i z pełną swobodą poruszają się po scenie zaaranżowanej z powodzeniem przez Marcelinę Początek-Kunikowską, dzięki czemu widz nie ma najmniejszej trudności, by uwierzyć, że wydarzenia rzeczywiście odgrywają się w dwóch konkretnych mieszkaniach, tak jak to zamierzył autor.

 

W pewnym sensie jest też piąty, niewidzialny aktor  Piotr Machalica, który występuje tylko w postaci głosu. Najpierw jest to głos małżeńskiego doradcy zapisany na taśmie, na koniec jednak występuje w formie dość zaskakującej dla publiczności.  

 

Zobacz także: Farsa na trzy sypialnie Teatr Kwadrat [RECENZJA]

 

Fot: materiały Klub WAT

 

Serca na odwyku”  przymusowy odwyk od miłości

 

W pierwszym akcie obserwujemy nienajlepszy początek znajomości dwójki sąsiadów: przygotowującego się do przesłuchania aktora (Michał Piela) i wracającej po nocnej zmianie policjantki (Hanna Śleszyńska). Zaczyna się od chęci wlepienia mandatu i wzajemnych oskarżeniach: jej o zakłócanie spokoju, jego o brak wyrozumiałości ze strony sąsiadów, zwłaszcza jednej pomylonej sąsiadki z góry… Z czasem jednak oboje zaczynają się przed sobą otwierać. Okazuje się, że on ma za sobą kilka małżeństw wyjątkowo pechowych i to niekoniecznie z jego winy, natomiast ona po związkach ze złymi mężczyznami pozostawiła sobie mocne przekonanie, że już nigdy nie da się w to wpakować  wszyscy mężczyźni są przecież tacy sami. Między tą dwójką występuje jednak wyjątkowo wybuchowa chemia i w krótkim czasie doświadczają zarówno wzajemnej wściekłości, jak i pożądania. Kończy się złośliwościami, mandatem i trzaskającymi drzwiami. Jednak po czasie pani policjant wraca do mieszkania wkurzającego sąsiada – tym razem ubrana w coś zgoła innego niż mundur…

 

Zobacz także: Nad Czarnym Jeziorem” Teatr Ateneum [RECENZJA]

 

Fot: materiały Klub WAT

 

 

Serca na odwyku”  odgrzewana czułość

 

Pięknie urządzony salon, a w nim małżeństwo około pięćdziesiątki, wykonujące polecenia głosu dobiegającego z odtwarzacza. Ona (Katarzyna Żak) – ochoczo i z zapałem, on (Cezary Żak) – ewidentnie pod przymusem. To się dobrze nie może skończyć. Zaczynają się wzajemne wyrzuty, na jaw wychodzą niezaspokojone potrzeby i rozbieżne oczekiwania z wielu wspólnych lat małżeńskich. Nie poddają się jednak i ponownie podejmują próbę podążania za radami z odtwarzacza, które podążają w coraz bardziej zaskakującym dla nich kierunku…

 

Zobacz także: 31 korytarzy do miłości

 

Spektakl Serca na odwyku” w rozbrajający sposób odsłania skomplikowane meandry relacji damsko-męskich, które niezależnie od wieku zawsze mają tę samą potrzebę: kochania i bycia kochanym. Ostatecznie każdy odwyk powinien kiedyś mieć swój finał, nawet ten od miłości. Dialogi pomiędzy aktorami są przezabawne i żywo reaguje na nie zarówno młoda, jak i doświadczona w życiu część widowni. Polecamy gorąco tę sztukę na wieczór pełen śmiechu i dobrej zabawy.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska