Początki fast fashion – wywiad z Barbarą Hulanicki

 

„Nigdy nie mów nigdy w modzie, bo za dwa lata będziesz to nigdy nosić”.

Barbara Hulanicki jest założycielką Biby. Sklepu, który był pierwowzorem dzisiejszych Zary czy H&M. Jest córką wielkiego patrioty – Witolda Hulanickiego. Ma polskie korzenie i ogromny sentyment do naszego kraju, od małego żyje jednak na emigracji. Obecnie mieszka w Malibu, gdzie między innymi projektuje wnętrza hoteli.

 

Od zawsze liczyła się dla niej jedynie przyszłość. Biba natomiast była przejawem nostalgii. Założyła ją wraz z mężem Stephenem Fitz-Simonem. Biba powstała w latach sześćdziesiątych, będąc odpowiedzią na rewolucję seksualną i zapotrzebowanie młodych Brytyjczyków na niedrogie i oryginalne stroje.

 

Historia Biby rozpoczęła się od wysyłek. Na początku Barbara i Fitz tworzyli ubrania, które sprzedawali przez pocztę. Następnym krokiem było otwarcie stacjonarnego sklepu. Miał być nie tylko sklepem. Przede wszystkim stał się miejscem spotkań, gdzie młodzi tworzyli coś dla innych młodych ludzi. Był to pierwszy sklep z ubraniami w przystępnych cenach, gdzie dużą rolę odgrywała muzyka oraz Biba Girls, czyli hostessy pracujące w sklepach – szczupłe i wyzwolone dziewczyny, które wzajemnie się kontrolowały.

 

Biba była rewolucją. Barbara stworzyła tzw. „total look”. Stawiała na styl matchy-matchy – wszystkie ubrania w sklepie można było dopasować kolorystycznie tak, żeby stworzyć stylizację tylko w tym samym odcieniu. Jako pierwsza wprowadziła do Biby kolorowe kozaki. Najważniejsze, żeby wszystko się uzupełniało. W Bibie można było kupić dopasowane do siebie sukienki, żakiety, buty, a nawet rajstopy.

 

Barbara marzyła o wielkim domu towarowym. Jej marzenie spełniło się – powstała Duża Biba. Olbrzymi dom towarowy, w którym można było spędzić cały dzień. Barbara sprzedawała w nim ubrania damskie, męskie i dziecięce. Do tego kosmetyki. W Bibie występowały również różne kapele. Barbara wraz z mężem stworzyli też własną restaurację, w której można było posilić się podczas zakupów.

 

Barbara stała się prekursorką, a Biba legendą. Do dziś jest wspominana przez światowe gwiazdy, między innymi Kate Moss. Dawniej twórcy Biby zapraszali do siebie i przyjaźnili się z wieloma znanymi ludźmi, między innymi Freddiem Mercurym, czy Cher. Byli znani na całym świecie, choć swoje siedziby mieli w Londynie.

 

Wydawnictwo „Znak” wydało ostatnio piękny egzemplarz szczerego wywiadu z Barbarą Hulanicki. Czytelnicy mogą poznać historię projektantki, dowiedzieć się więcej o jej polskich korzeniach, ale przede wszystkim zainspirować się jej sukcesem w postaci Biby. Wywiad wciąga, czyta się go bardzo szybko. Widać, że Judyta Fibiger, która rozmawiała z Barbarą, naprawdę się z nią zaprzyjaźniła. Panie przeniosły mnie do lat sześćdziesiątych. Oczami mojej wyobraźni robiłam zakupy w Bibie i czułam ten niesamowity klimat, który tam panował.

 

Polecam tę książkę zarówno tym, którzy interesują się modą i jej historią, jak również ludziom, którzy nie mają z nią wiele wspólnego. Każdy z nas przecież ma w szafie coś ze znanej sieciówki. A Biba była pierwszą z nich.

 

 

Korekta: Aleksandra Borkowska

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska