„Był sobie pies”

 

„Pies to najlepszy przyjaciel człowieka” – to stwierdzenie w praktyce zna każdy, kto psa posiada. „Ten świat jest naprawdę pomerdany!” w książce wybrzmiewa na każdym kroku. „Był sobie pies”, okrzyknięty bestsellerem „The New York Times”, opowiada o czworonogu i jego bohaterskich czynach oraz oddaniu i miłości. Zdajesz sobie sprawę, ile jest w stanie poświęcić Twój pies?

W. Bruce Cameron w swojej książce „Był sobie pies” pokazuje nam historię psa z misją. Pewnego dnia niczego nieświadomy szczeniak rozpoczyna swoją podróż pod tytułem „życie”, i to nie jedno jak się później okazuje. Toby, początkowo niczego nieświadomy psiak, już od samego początku czuje, że z człowiekiem łączy go coś więcej. Pies, który z trudem odnajduje się i rozumie ludzkie zachowania, doskonale podkreśla też realne relacje, z którymi na co dzień styka się człowiek ze swoim pupilem.
„Był sobie pies” to książka o psie, który szukając sensu swojego życia w różnych wcieleniach ratuje ludzi. I mimo że dosłownie jego pomoc opiera się na wybawianiu z opresji, to książka ma też drugie dno. Dotyczy ono relacji jakie panują pomiędzy ludźmi a ludźmi i psami. To co na pozór wydaje nam się błahe to właśnie emocje bohaterów, które współtowarzyszą tej historii i wybrzmiewają w fabule.

Autor pozwolił czytelnikowi być psem i podążać za rozwojem akcji dosłownie psim nosem. Razem z Toby’m (później Bailey’em) przeżywamy świat, który z punktu widzenia psa nie jest do końca zrozumiały. Ludzie i ich zachowania niekiedy go przerastają i nie potrafi zrozumieć tego, co sprawia, że człowiek w danej sytuacji zachowuje się tak a nie inaczej. 

Doświadczamy psiego światka na każdym kroku: w Zagrodzie z innymi psami, z Ethanem i jego życiowymi rozterkami, na psim policyjnym patrolu, a nawet jako pies, który stał się porzuconym prezentem.
 

 

Książka W. Bruce’a Camerona to opowieść o przyjaźni, miłości, zrozumieniu i dodawaniu otuchy. Mimo że na plan pierwszy wysuwa nam się wyjęta prosto z Hollywoodu amerykańska historia o bohaterskim psie, to w głębi możemy poznać szereg problemów, z którymi borykają się przeciętni właściciele. I tak fabuła wciąga nas w wędrówkę od poczciwego ratowania każdego psa, pseudohodowle, przez nieodpowiedzialne wychowanie, brak konsekwencji, aż po niechciany prezent i porzucenie psa. Fabuła zbudowana jest tak, że książkę czyta się lekko, szybko i przyjemnie. Razem z Toby’m ruszamy w przygodę psiego (niejednego) życia i razem z nim współodczuwamy emocje, które towarzyszą mu podczas niejednej historii, która go spotyka.


Polecam przeczytać „Był sobie pies. Ten świat jest naprawdę pomerdany!” nie tylko psiarzom. Ta opowieść chwyci za serce każdego. Mimo że książka doczekała się ekranizacji, której to produkcji towarzyszyły liczne kontrowersje, to książka jest solidną dawką pozytywnej energii i wrażliwości oraz pozwoli głębiej zrozumieć psią naturę.

 

 

 

Korekta: Olga Miziuk

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska