Powrót „Gry o tron” – wrażenia po pierwszym odcinku 8 sezonu

15/04/2019

 

Winter is here – Gra o Tron wróciła z nowym sezonem! Na ten moment czekaliśmy aż dwa lata. Czy było warto?

Każdy fan tego serialu czekał na ten moment. Gra o Tron powróciła na ekrany i to z finałowym sezonem. W końcu wszelkie nasze pytania uzyskają odpowiedzi. Zainteresowanie serialem jest ogromne, a jego ostatnim sezonem większe niż mogliśmy przypuszczać. Tuż po wstawieniu nowego odcinka na platformę HBO GO, padły serwery! Tak wiele osób chciało od razu zobaczyć nowy odcinek, że serwery HBO zostały przeciążone i doszło do awarii. To chyba najlepszy dowód na to, że ten serial kochają wszyscy.
 

 

Zobacz także:Co wiemy o nowym sezonie „Gry o Tron”?


Pierwszy odcinek ósmego sezonu jest genialny! Delikatnie, a zarazem intensywnie wprowadza nas w ten specyficzny klimat Gry o Tron. Dowiadujemy się co słychać u naszych bohaterów, widzimy wiele wzruszających chwil. A sam początek, daje nam poczucie swego rodzaju satysfakcji. Scena, w której Jon Snow i Daenerys wkraczają do Winterfell, a na północnym niebie pojawiają się smoki, zapada w pamięć. A my oglądając to, czujemy radość z takiego obrotu spraw. Sceny, w których Starkowie powracają do swojego domu, za każdym razem są wzruszające, tym razem również tak było.
 

 


Pierwszy odcinek nowego sezonu to czas samych wielkich powrotów i długo wyczekiwanych spotkań. Jednak nie myślcie, że jest to słodki, uroczy i melancholijny odcinek. Nic z tych rzeczy. Początek może i owszem, ale potrzeba czasu, żeby zbudować klimat i ponownie wprowadzić widzów do świata Westeros. Po kilku sentymentalnych scenach czas na powrót starej i uwielbianej Gry o tron. Od razu w pierwszym odcinku nowej serii widzimy sceny, na które czekaliśmy od samego początku serialu. Wszyscy żyjący Starkowie są w Winterfell, jest również Jon Snow i Matka Smoków. Oprócz nich, w pierwszym odcinku zobaczymy niemal całą obsadę, wszystkich których w tym serialu kochamy i za którymi tęskniliśmy. Akcja nadal ma ten sam klimat, ale czy ktoś wątpił, że będzie inaczej? A zakończenie pierwszego odcinka nowej serii pozostawia jeszcze większy niedosyt niż zakończenie siódmego sezonu. Jon Snow w końcu poznaje prawdę o swoim pochodzeniu. Na ten moment czekaliśmy bardzo, bardzo długo. Co z tym zrobi? Co będzie dalej? Tego jeszcze nie wiemy. Pierwszy odcinek pokazuje nam jeszcze coś bardzo ważnego. Okazuje się, że połączenie wszystkich rodów i wspólna walka, pod jednym sztandarem z armią umarłych wcale nie będzie takie proste, jak zakładano. Ludzie Północy mają żal, że Jon „klękną” przed Daenerys, nie tego oczekiwali po człowieku, którego ogłosili Królem Północy. Żeby tego było mało, są bardzo niezadowoleni z sojuszu z Lanisterami i nie cieszy ich wizja goszczenia na swoich ternach wojsk swoich dawnych wrogów. Dodatkowo Sansa, również nie jest zadowolona z takiego przebiegu wydarzeń i nie ma zamiaru ukrywać swojej niechęci do Matki Smoków, a to z kolei tworzy rysy na relacji Jona i Daenerys. Wszystko zapowiada się niezwykle ciekawie, na pewno nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć dalszych wydarzeń, ale o to właśnie chodzi w Grze o Tron. Ten serial od początku jest zagadką i ma nią pozostać.

 

 

Zobacz także: Gra o Tron. Dlaczego jest najdroższym i najlepszym serialem w historii?

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska