„Polscy himalaiści” – Dariusz Jaroń [RECENZJA]

 

Jest rok 1939. Wszystkim ten rok kojarzy się z wybuchem II wojny światowej, ale chwilę przed tym tragicznym wydarzeniem stało się coś niesłychanego, o czym dziś niewiele się mówi. Polacy po raz pierwszy w historii zdobyli siedmiotysięcznik i to w górach najwyższych. O tej historycznej chwili opowiada książka Dariusza Jaronia – „Polscy himalaiści”.

„Pamięci tych, od których wszystko się zaczęło”.

 

Siedem tysięcy metrów nad poziomem morza (dokładnie 7434 m n.p.m.). Czterej śmiałkowie – Adam Karpiński, Jakub Bujak, Janusz Klarner i Stefan Bernadzikiewicz. Jeden cel – Nanda Devi East, czyli masyw górski Nanda Devi. Być może dzisiaj liczba 7434 nie robi ogromnego wrażenia. W końcu Nasi zdobyli wszystkie 8-tysięczniki, Polak zjechał z drugiego najwyższego wierzchołka na nartach, no i polska ekipa wciąż walczy o 11 szczyt z 14 zdobytych zimą. Ale od czegoś to wszystko musiało się zacząć, wszystko ma swój początek. A polski himalaizm sięga aż czasów kilka miesięcy przed wojną, kiedy to w maju 1939 pierwsza polska ekipa ruszyła do Azji po swoje marzenia.

 

Autor książki, Dariusz Jaroń, to dziennikarz, tłumacz a z zawodu ekonomista. Jego reportaże cieszą się ogromną popularnością. Za reportaż „Wierni skale. Historia ściśle tajna” o wyżej wymienionych bohaterach otrzymał nagrodę Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich im. Kazimierza Wierzyńskiego. Teraz nadszedł czas na debiutancką książkę.

 

Zobacz także: „Wanda Rutkiewicz. Jeszcze tylko jeden szczyt” – Elżbieta Sieradzińska [RECENZJA]

 

Na samym początku książki autor uprzedza, że większość informacji nie jest stuprocentowo pewnych. Nie ma się co dziwić, mowa jest o czasach, z których nie wszystkie archiwa, nie wszystkie prasowe wzmianki zostały zachowane, a do wszelkich informacji trzeba się wręcz „dokopywać”. To nie przeszkodziło autorowi w stworzeniu doskonałej książki, którą czyta się jednym tchem i nawet zapomina się wysiąść na właściwym przystanku.

 

„Polscy himalaiści” to nie tylko opis przygotowań i drogi na szczyt Nanda Devi East, ale także historia wspinaczy przed wyprawą oraz dzieje tych, którzy przeżyli i wrócili do kraju, w którym rozszalała się wojna. Ze szczytu wprost na pole walki. Nigdy nie interesowała mnie specjalnie historia, ale tę książkę czytałam z wielkim zaangażowaniem. Co innego czytać ogólny opis wydarzeń, a zupełnie co innego poszczególnych ludzi. Dlatego, nawet jeśli tak jak ja w szkole zaliczałeś historię, bo musiałeś, nie zniechęcaj się – ta książka pokaże Ci zupełnie inne oblicze wojny.

 

Fascynująca, inspirująca, wciągająca – tymi trzema słowami mogłabym zawrzeć całą kwintesencję książki. Chociaż to zdecydowanie za mało. Być może nie jestem obiektywna, bo z każdą książką o himalaistach ten temat fascynuje mnie jeszcze bardziej i z każdą lekturą pragnę więcej. Ale z drugiej strony, może to właśnie najlepsza „reklama”, skoro do tej pory nie spotkałam książki (a kilka na swojej półce już mam), która obniżyłaby mój poziom zainteresowania. Tak czy inaczej, jeżeli interesujesz się himalaizmem, tak jak ja, sięgnij po „Polskich himalaistów”, choćby po to, by poznać historię pionierów polskiej wspinaczki, długo przed Wielickim czy Kukuczką. Ci przedwojenni bohaterowie wytyczyli ścieżki w wyobraźni, którymi po dziś dzień kroczą nasi wielcy Rodacy. I w 80. rocznicę ich wielkiego dokonania, uczcijmy ich pamięć.

 

Dziękujemy Wydawnictwu Marginesy za egzemplarz recenzencki.

 

Zdjęcie główne: marginesy.com.pl

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska