Podsumowanie filmowe 2018 roku. Jakie filmy warto nadrobić?

 

Za nami emocjonujący rok 2018, który niejednemu i niejednej z nas przyniósł dużo radości, ale i rozczarowań. Teraz nadchodzi czas podsumowań, a ja przychodzę do was z podsumowaniem filmowym i próbą wyszczególnienia najważniejszych wydarzeń w tej dziedzinie kultury. Co było hitem, co okazało się fiaskiem, co nas zaskoczyło, a czego się spodziewaliśmy? Zapraszam na filmową podróż po roku 2018!

 Źródło: https://www.youtube.com/channel/UCSyeRzfTilVAmV_KB9CBrww/videos

 

Początek każdego roku dla kina oznacza ogłoszenie nominacji oscarowych, a co za tym idzie – wysyp polskich premier filmów wynagrodzonych w ten sposób. W styczniu na ekrany wchodzą „Tamte dni, tamte noce”, opowieść osadzona w klimacie włoskiego lata, cudownie rozświetlająca wszechobecną styczniową pluchę za oknami. Z zagranicznych produkcji w kinach pojawia się również „Czas mroku” z nagrodzonym złotą statuetką Garym Oldmanem w roli Churchilla, „Cudowny chłopak”, czyli wzruszający familijny komedio-dramat a także czarno-białe „Party” Sally Potter. W Polsce szczególnie zaskakuje „Atak paniki”, pełen absurdu i groteski film Pawła Maślony.

Przychodzi luty, a wraz z nim ilość premier filmów nominowanych do Oscara zdecydowanie się powiększa. Na początku miesiąca w polskich kinach debiutuje „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”, czyli jeden z moich ukochanych filmów tego roku, z świetną główną rolą Frances McDormand. Pojawia się również „Kształt wody”, później kontrowersyjnie uznany przez Akademię za najlepszy film roku, estetyczna i powolna „Nić widmo” czy „Czwarta władza” Spielberga, której obsada wydaje się wręcz skrojona pod Oscary. Luty to także miesiąc zaskoczeń, co potwierdza „Disaster Artist”, czyli bardzo dobrze przyjęta przez odbiorców historia powstania „najgorszego filmu na świecie” – „The Room”. Ale krytyków zaskakuje również „Czarna Pantera”, produkcja spod szyldu studia Marvel z obsadą składającą się w znacznej większości z osób ciemnoskórych, która po wejściu na ekrany zarabia niewiarygodne pieniądze. Skutecznie informuje to opinię publiczną, że ludzie nie chcą oglądać w kinie jedynie białych, heteroseksualnych, męskich protagonistów.
Były również filmy nieudane. Za granicą to przede wszystkim „Nowe oblicze Greya”, w Polsce „Kobiety mafii”, kolejny film Patryka Vegi, który stał się żartem internetu.

 

 Źródło: https://www.youtube.com/user/MARVEL/videos

 

Marzec przynosi odwilż, a świat premier filmowych po minionych nagrodach na chwilę cichnie. W Polsce wychodzą jeszcze „Jestem najlepsza. Ja, Tonya” o zdeterminowanej łyżwiarce figurowej, a także „Lady Bird”, pełen ciepła film o dojrzewaniu, który skutecznie nadaje tempa karierze aktorskiej Saoirse Ronan. Bez większego echa przechodzi również „Happy End” Michaela Hanekego. Kwiecień przynosi za to kilka wielkich, wyczekanych przez fanów premier filmów akcji, takich jak najnowsza część „Avengers” czy „Tomb Raider”. To także czas cieszącego się ogromną popularnością eksperymentu z gatunkiem horroru „Cichego miejsca”. Zadowoleni są również fani Wesa Andersona, który swoją animowaną „Wyspą psów” po raz kolejny udowadnia reżyserską klasę. W Polsce pojawia się przede wszystkim „Twarz” znanej z kontrowersyjnych produkcji Małgorzaty Szumowskiej.

 

 Źródło: https://www.youtube.com/user/ImperialCinePix/videos

 

Ostatnie lata to czas bezsprzecznej dominacji studia Marvel nad branżą filmową, co udowadnia fakt, że wraz z pojawianiem się drugiej części „Deadpoola” już w maju ma ono na koncie trzy wydane filmy w 2018 roku. W tym miesiącu debiutuje także między innymi „Tully”, świetna opowieść o codziennych zmaganiach matki trójki dzieci i „Pozycja obowiązkowa”, komedia o klubie czytelniczym z Jane Fondą i Diane Keaton. Czerwiec przynosi za to absolutny hit polskiego filmu: czarno-biała, melancholijna „Zimna Wojna” Pawła Pawlikowskiego zostaje na ekranach niektórych kin studyjnych aż do końca roku. To również czas, kiedy za pomocą najnowszemu „Jurassic World” znowu możemy poczuć się jak dzieci, a „Twój Simon” przyczynia się do małej rewolucji obyczajowej w niejednym domu. Zdarzają się także filmy wzbudzające mniejszy entuzjazm, jak choćby wyczekiwane „Jestem taka piękna!” o amerykańskiej komiczce Amy Schumer, które niestety nie spełnia oczekiwań wielu osób. Na ekrany wchodzi również „Ocean’s 8”, ale mimo świetnej obsady i ciekawego pomysłu, nie wprowadza do filmu akcji żadnych nowych rozwiązań.

 

 Źródło: https://www.youtube.com/user/MKIceVsFire/videos

 

Gorąca, wakacyjna pogoda przynosi ze sobą dwa warte uwagi filmy dokumentalne: „Whitney” oraz „McQueen”, oba opowiadające o wybitnych postaciach świata kultury. Druga część „Iniemamocnych”, mimo że docelowo jest animacją dla dzieci, gromadzi w kinach zdecydowaną przewagę osób dorosłych, które czekały na tę kontynuację 14 lat. Na nostalgii i sentymencie bazuje również „Krzysiu, gdzie jesteś?”, przyciągające przed ekrany głównie dawnych wielbicieli serii o Kubusiu Puchatku. W kinach pojawia się też kolejna, zdecydowanie już niepotrzebna „Mission Impossible”, a i studio Marvel nie próżnuje: „Ant-Man i Osa” staje się ich następną tegoroczną produkcją. Wysokie temperatury przyciągają także rozśpiewaną, grecką wyspę w absolutnie uroczej kontynuacji musicalu „Mamma Mia”, a dodatkowo mogą sprawić, że pomylimy filmy – na szczęście producenci „Dywizjonu 303. Historii prawdziwej” na plakacie troszczą się o to, żebyśmy nie musieli. „303. Bitwa o Anglię” wychodzi dwa tygodnie wcześniej i oba okazują się zupełnie przeciętne, tak jak zupełnie przeciętna jest komedia „Bajecznie bogaci Azjaci” i „Na plaży Chesil” na podstawie prozy Iana McEwana ze wspomnianą już Saoirse Ronan. Wybitnie złym filmem jest za to wyczekiwany przez fanów horroru „Slender Man”.

 

 Źródło: https://www.youtube.com/user/TYLKOHITY/videos

 

Jesienią na ekranach debiutuje kolejny horror, „Zakonnica”, który cieszy się sporą frekwencją, pojawia się również „Venom” z Tomem Hardym i dzieli krytyków na dwa zupełnie różne obozy. We wrześniu możemy oglądać „Czarne bractwo”, genialny film, który zabiera widzów klimatem i muzyką w lata 70. W Polsce jesień należy jednak przede wszystkim do polskiego kina, głównie dzięki wypuszczeniu przez Wojciecha Smarzowskiego „Kleru”. Film wpisuje się stylistycznie w klimat tworzony przez reżysera od lat, na uwagę zasługują jednak tutaj reakcje, jakie wywołał w polskim społeczeństwie. Na temat produkcji wypowiadano się ostro jeszcze przed jej premierą, a kiedy już się pojawiła, przyciągnęła do kin nawet tych, którzy dużego ekranu nie widzieli od wielu lat. Polska jesień 2018 to jednak także czas próby stworzenia następnej epopei narodowej za pomocą „Kamerdynera”, jak również debiutu scenopisarski duetu stand-uperów Gizy i Rucińskiego przy okazji filmu „Juliusz”. Marek Koterski powraca za to z dość specyficznym pomysłem na ukazanie dzieciństwa kultowego Adasia Miauczyńskiego w swoim „7 uczuć”. Pod koniec października na księżycu ląduje Neil Armstrong w „Pierwszym człowieku” Damiena Chazelle’a, a prawdziwym punktem kulminacyjnym jest ekstatyczny, psychodeliczny „Climax” Gaspara Noego.

 

 Źródło: https://www.youtube.com/user/WarnerBrosPL/videos

 

Listopad z wielką pompą zaczyna Rami Malek jako Freddie Mercury w biograficznej „Bohemian Rhapsody”, choć najlepszą część filmu stanowi jednak muzyka, nie historia postaci. W ślad za nim podąża Luca Guadagnino, wypuszczając nową, efektowną wersję legendarnej „Supirii”. W tym czasie na ekrany wchodzą „Fantastyczne Zwierzęta. Zbrodnie Grindelwalda”, kolejny film z franczyzy świata Harry’ego Pottera i diametralnie rozczarowuje jego fanów. Fiaskiem okazuje się również „Robin Hood: Początek”, jeszcze jedna próba opowiedzenia historii o bohaterze z lasu Sherwood, który stanowi jakiś dziwny miks gatunków filmowych. Pod koniec listopada Lady Gaga ściąga kreacje od McQueena, by zamienić się w początkującą piosenkarkę w „Narodzinach gwiazdy” Bradleya Coopera i zbierać za to świetne recenzje, a zielony stwór „Grinch” po raz kolejny próbuje popsuć święta. Z polskich produkcji pojawia się (niestety) „Planeta Singli 2”, ale również „Fuga” Agnieszki Smoczyńskiej, bardzo interesująca historia kobiety, która traci tożsamość. Koniec roku przynosi zarówno ciepłą, intymną „Romę” Alfonso Cuarona, czyli czarno-biały portret rodziny na tle politycznych wydarzeń w Meksyku lat 70, jak i filmy o superbohaterach - świetnie oceniane „Spider-Man Uniwersum” oraz „Aquaman” spod szyldu DC. Dzisiaj do kin wchodzą również „Oni”, quasi-biograficzny film o skandalach wokół Silvia Berlusconiego, byłego premiera Włoch.

A wy, który film zapamiętaliście najlepiej? Dodalibyście coś do tej listy?

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska