Gdy wyobraźnia spotyka się z rzeczywistością – „Pani Fletcher” [RECENZJA]

 

Żyjemy w dość dziwnych czasach. Większość tematów, które kiedyś były tabu, dzisiaj wywlekane są na światło dzienne i głośno poruszane. W mediach nie brakuje kontrowersji, nierzadko ulegamy praniu mózgu, a o tym, o czym powinno się milczeć, wręcz się krzyczy. Taką postawę obrał Tom Perrotta, autor książki „Pani Fletcher”.

Tom Perrotta to bardzo słynny amerykański pisarz i scenarzysta. Zadebiutował w 1998 roku książką „Election”, która została bardzo dobrze przyjęta na rynku czytelniczym. Zaledwie rok później książkę przeniesiono na duży ekran. Alexander Payne (reżyser) wraz z Jimem Taylorem otrzymali nawet nominację do Oscara w kategorii Scenariusz adaptowany. Jednak to rok 2004 był przełomowy dla Perrotta, bowiem wydał powieść „Małe dzieci”, która nie tylko została ciepło przyjęta – ona po prostu szturmem podbiła amerykański rynek książki. Dwa lata później na jej podstawie nakręcono film, w którym główną rolę zagrała sama Kate Winslet. Perrott za scenariusz prawie otrzymał Oscara.

 

„Pani Fletcher” to trzecia wydana w Polsce książka Perrotta, a dziewiąta w jego karierze. Wokół powieści krąży wiele kontrowersji, jedni ją uwielbiają, inni nienawidzą. W czym tkwi sekret książki, o której dyskutuje niemal cały świat?

 

Eve to rozwódka, która nadal rozpamiętuje byłego męża i jego zdradę. Jedynym owocem ich miłości jest Brendan, który właśnie wyjeżdża na studia. Bohaterów poznajemy w momencie wyjazdu, który jest przełomowym wydarzeniem dla obojga. Eve musi rozstać się z jedynakiem i wpuścić go w prawie dorosłe życie, natomiast Brendan przygotowany jest na życie pełne imprez, alkoholu i (przede wszystkim) płomiennego seksu. Rzeczywistość okazuje się bardziej bolesna, niż mogłoby się wydawać. Eve nie może poradzić sobie z samotnością i rzadkim kontaktem z synem. Kilkaset kilometrów dalej, Brendan poznaje gorzki smak życia w pojedynkę oraz dochodzi do wniosku, że nic nie jest takie, jak sobie wyobrażał.

 

„Pani Fletcher” to złożony obraz ludzkich potrzeb i ukrytych pragnień. Kiedy Eve dostaje sprośnego SMS-a, na początku bagatelizuje sprawę. Wkrótce jednak poznaje świat internetowej pornografii, która szybko staje się jej uzależnieniem. Do tej pory kobieta miała dość wąskie poglądy, świat pełen erotyzmu był dla niej obcy, tymczasem staje się jej dniem powszednim. Zapisuje się na studia, otwiera się na nowe znajomości i na nowo odkrywa swoją kobiecość, a co za tym idzie seksualność.

 

W tym samym czasie Brendan próbuje odnaleźć siebie w gąszczu studenckich indywidualności. Wyobrażał sobie, że studia to wieczna sielanka, a seks to nieskończony ocean przyjemności. Jednak musi zmierzyć się również z innymi pragnieniami – stabilności, przyjaźni, może nawet miłości.

 

Momentami książka mnie trochę męczyła, ale to może dlatego, że jest bardzo realistyczna. Język Brendana działał mi na nerwy, ale wyobrażam sobie, że właśnie tak mogą rozmawiać między sobą mężczyźni w jego wieku. Mimo początkowej irytacji na główną bohaterkę, wkrótce polubiłam tę ciepłą kobietę, której los ani przez chwilę nie szczędził, a jednak daje sobie świetnie radę i wychodzi na prostą. Ponadto powieść szybko się czyta i ostatecznie nie żałuje się ani minuty nad nią spędzonej.

 

Dlaczego książka jest tak ważna? Bo pokazuje smutny świat ludzi uzależnionych od mediów społecznościowych, samotników, którzy zamykają się w wirtualnym świecie, ponieważ nie radzą sobie w realnym życiu. Jak odnaleźć się w świecie tak dalekim od tego, co serwuje nam Internet czy pornografia? Ta książka porusza tematy tabu w inteligentny i czasem zabawny sposób, jednak skłania do refleksji i rzuca światu w twarz pytanie – quo vadis?

 

Dziękujemy Wydawnictwu Znak za egzemplarz recenzencki.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska