Pamiętnik Silnej i Niezależnej Kobiety – Święta tuż-tuż, a ty ciągle nie masz umytych okien?

 

Święta Bożego Narodzenia to szczególny czas, kiedy spotykamy się z rodziną przy wspólnym stole, żeby wspominać dzień przyjścia na świat Pana Jezusa. Jednak zauważyłam, że większość ludzi spłyca powagę tych Świąt i skupia się na mniej istotnych spawach.

Nie od dziś wiadomo, że w polskiej tradycji obchodzenia Świąt Bożego Narodzenia i przygotowywania się do nich jest wiele obyczajów, które nakładają na społeczeństwo, głównie na kobiety, całe mnóstwo obowiązków. Przyjrzyjmy się fenomenowi masowego mycia okien w naszych domach. Ciągle nie mogę wyjść z podziwu dla tych kobiet, które wysprzątanie całego domu na Święta biorą za punkt honoru. Nie mówię, żeby w ogóle nie sprzątać, bo miło jest przyjąć kogoś w czystym mieszkaniu, ale mam wrażenie, że większość z nas trochę przesadza. Bo co powie sąsiadka, kiedy dowie się, że mam nieumyte okna? Co goście powiedzą, kiedy zobaczą nieco kurzu w szufladzie komody na bieliznę? „To przecież skandal!”, „Niepojęte, żeby mieć taki chlew w domu na Święta!”. 
 

Owszem, kiedy ma się mnóstwo innych zajęć na głowie: praca zawodowa, lukrowanie pierniczków, kupienie prezentów i ozdób świątecznych, przystrojenie choinki, wymyślenie menu na kolację wigilijną (dorównującego temu z najlepszej restauracji), wtedy coś takiego jak spędzenie czasu po pracy na samym sprzątaniu traci nieco na ważności. Czy naprawdę jedynym zajęciem zaproszonych przez nas gości jest chodzenie po naszym domu i sprawdzanie każdego kąta pod względem przeoczonego kurzu? 


Przejdźmy teraz do „królestwa kobiet” – kuchni. To w interesie pań leży zapewnienie jadła (tradycyjne 12 potraw) na bożonarodzeniowy stół. To one muszą spędzić cały przedświąteczny czas w kuchni, przy garnkach. Wchodzić do niej skoro świt, gdy na dworze wciąż jest ciemno, a wychodzić pod wieczór, kiedy załączane są już lampy na ulicy. Ma się wrażenie, że doba skończyła się szybciej, niż zaczęła. Każdy taki dzień kobieta odhacza w kalendarzu i wraz ze zbliżającym się 24 grudnia łapie się za głowę, bo wciąż nie wszystko ma jeszcze zrobione. 


Nie kupiła jeszcze 25 kg żywego karpia – bo przecież im więcej, tym lepiej, trzeba się jakoś pokazać – i nie zabiła go w wannie, bo w domu, w którym mieszka mężczyzna, on nie podejmie się utłuczenia biednego stworzenia dla wyższych celów. Kiedy kobieta pozbawi życia całej ławicy ryb, musi wziąć się za ich patroszenie, zeskrobywanie łusek i przygotowanie do późniejszego pieczenia. Skaleczenia po nożu oraz krew pod paznokciami to coś, z czym musi walczyć, aż nie skończy. I kiedy już myśli, że to koniec, okazuje się, że przecież trzeba zrobić jeszcze ciasta – pięć rodzajów serników, dwa mazurki, może jeszcze ze cztery miodowe i trzy pierniki, do tego coś makowego, najlepiej w ilości przekraczającej ludzkie możliwości do ich zjedzenia. Wcześniej na stół muszą jeszcze przecież wejść kapusty o tysiącu smakach i lukrowane pierniczki.

 

Święta Bożego Narodzenia powinny być wspominaniem narodzin Jezusa Chrystusa, wspólnym czasem, chwilą wytchnienia od całorocznej gonitwy.W praktyce jednak wychodzi na to, że ta gonitwa wcale się nie kończy i kobiety są jeszcze bardziej zmęczone. Tak naprawdę nie mają nic z okresu przedświątecznego i też tego świątecznego. Nie mogą zwolnić ani skupić się na rodzinie. Muszą pokazać się z jak najlepszej strony, nawet jeśli będą zarywać noce. Wydaje mi się, że nie o to powinno tu chodzić. Drogie kobiety – zwolnijcie trochę, a wy, drodzy Polacy, odpuście im trochę przecież i tak zawsze ciężko pracują, aby wszystko działało w waszych domach jak w szwajcarskim zegarku.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska