Pamiętnik Silnej i Niezależnej Kobiety – Przeziębienie – ostatni gwóźdź do trumny czy chwilowa niedyspozycja?

 

Rozpoczęła się jesień. Piękne kolory, urocza moda na swetry, szaliki i kozaczki. Wszystko fajnie, pięknie, ale jak złapie mnie choróbsko, to nawet gdy będę mieć najlepszą stylizację w mieście, nie będę mogła się nią pochwalić. Będę siedzieć w domu, zakatarzona i opatulona czterema warstwami ubrań plus jakiś miękki kocyk na górę.

Właśnie mnie coś takiego spotkało. Przeziębienie trzyma mnie już dobry tydzień i ani mu się śni odejść za obustronnym porozumieniem. Uchwyciło się jak rzep psiego ogona. Staram się nawet z nim miło porozmawiać, poprosić żeby poszło sobie do kogoś innego, ale w ogóle mnie nie słucha. To nic, że ledwo potrafię wygrzebać się z łóżka. Ja nawet nie widzę świata znad tej góry zużytych chusteczek higienicznych! Pół biedy, kiedy jeszcze mogę zostać w domu. Wtedy mam prawo wyglądać na wpół żywo (w sumie takie zombie) i nie muszę się przejmować absolutnie niczym. Mogę oglądać sobie Netflixa przez calutki dzień i nikt nie zawraca mi głowy przybliżającym się w zastraszającym tempie ostatecznym terminie.
 

Schody zaczynają się w momencie, gdy trzeba toczyć z przeziębieniem cichą wojnę, mając jednocześnie kontakt z innymi ludźmi. Chociaż uważam, że „cicha” to olbrzymie niedomówienie. Nie da się spokojnie siedzieć na, dajmy na to, spotkaniu biznesowym, kiedy kaszel po raz tysięczny w ciągu kilku minut pragnie mieć swój udział w tymże spotkaniu. Uzewnętrznia się stanowczo zbyt często, dlatego, gdy widzę zirytowanie na twarzach zebranych, to staram się zapanować nad nadgorliwością kaszlu. Jak można się spodziewać – z marnym skutkiem. Tego się nie da powstrzymać! Was też denerwują ludzie, którzy zamiast raz, a porządnie kaszlnąć, co sekundę wydają z siebie zduszony mikrokaszel? Ja dostaję wtedy szału.

 

Oczywiście nie może się obejść bez poruszenia tematu mężczyzn, którzy w niewyjaśniony sposób zachorują na przeziębienie. To właśnie jest ten moment, gdy rosły, młody zdrowy samiec spisuje testament, ponieważ widmo przedwczesnej śmierci wisi tuż nad jego głową. On jest przerażony, on nie wie, co robić. Jedno niezaplanowane kichnięcie to powód dla pożegnania się ze łzami z rodziną i przyjaciółmi, a gorączka 36,8 stopni Celsjusza zmusza go do wykupienia sobie miejsca na cmentarzu. Tak, mężczyzna podczas choroby jest umierający. Z tym nie ma żartów, uwierzcie mi drogie panie. On nie ma siły się ruszać, mówić, a co gorsza iść po pilot od telewizora, bo przecież może nagle osłabnąć i się przewrócić. Trzeba go karmić, poić i dbać o to, żeby jeszcze trochę pożył. W sumie może się jeszcze na coś przydać. 

 

Sprzedam wam kilka podpowiedzi na to, jak poradzić sobie z przeziębieniem. Po pierwsze: zostań w domu. Wiem, nie zawsze jest to łatwe, ale spróbujcie wypłakać kilka dni urlopu u szefa. Zawsze lepiej wyglądać jak zombie w samotności niż wśród ludzi. Po drugie: uzbrój się się w miękki koc, telewizor, laptop albo telefon. Nie ma nic przyjemniejszego niż spędzenie dnia pod ciepłym kocykiem i na oglądaniu filmów czy nadrobienia paru odcinków serialu. Po trzecie: kup coś na katar. Takie kropelki czynią cuda, bo można normalnie spać, nie martwiąc się, że nagle obudzisz się z zatkanym nosem. Po czwarte: skombinuj sobie osobisty kaloryfer. Może to być pies lub kot, a nawet twój chłopak, ale kiedy on umiera z powodu przeziębienia, to lepiej niech leży tam, gdzie go ostatnio zostawiłaś. Po piąte: zrób sobie coś ciepłego do picia. Herbata z cytryną albo mleko z miodem to niezły przykład, ale osobiście preferuje grzane wino. Nie dość, że fantastycznie rozgrzewa, to jeszcze poprawia humor!

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska