Pamiętnik Silnej i Niezależnej Kobiety - (Anty)poradnik bycia niekwestionowaną królową Instagrama!

 

Z biegiem lat brylowanie na salonach zamieniło się w brylowanie na tzw. social media. Na to wyrażenie można się natknąć dosłownie wszędzie, a oznacza ni mniej ni więcej jak różnego rodzaju media społecznościowe. Dzisiaj przedstawię wam świetny poradnik na temat zostania królową Instagrama.

Prywatność? Nie wiem, o czym mówisz.
Jeśli chcesz zdobyć popularność w mediach społecznościowych, to najlepszym sposobem będzie zamieścić w nich dosłownie każdy fragment z twojego życia. W końcu twoich widzów interesuje to, że właśnie kupiłaś sobie nowy błyszczyk albo twój modny psiak (czyt. mops, yorkshire terrier, buldog francuski, maltańczyk) wyszedł prosto od fryzjera. Droga do twojej pracy nigdy nie była tak fascynująca, jak wtedy, gdy na insta wrzucisz milion zdjęć z podpisami w stylu: „Co u was? Bo u mnie strasznie wieje!”, „Nareszcie po pracy”, „Moje miasto jest takie piękne!”. Nawet zwykła wizyta u fryzjera powinna stać się przygotowaniami na niemalże czerwony dywan albo na ściankę TVN-u. Kiedy jesteś na imprezie, to zrób relację na snapchacie z tego, jak świetnie się bawisz i jak bardzo pijana jesteś. To przecież jest takie fascynujące!


Flaczki wołowe w rosołku i kawa? Czekaj, nie jedz jeszcze, muszę zrobić zdjęcie.
Pójście na obiad albo lunch nie może przecież obejść się bez cyknięcia fotki swojemu jedzeniu i przy okazji jedzeniu koleżanki. A gdy jest to jeszcze sałatka to już w ogóle ilość hashtagów o zdrowiu i byciu fit pod twoim postem powinno sięgać rozmiarów małego eseju. To, co jesz albo pijesz w sumie nie ma znaczenia. Ważne, żeby było drogie, szpanerskie i modne. Nawet flaki wołowe z restauracji jakiegoś genialnego kucharza będą czymś wartym uwiecznienia. Wstąp czasami do Starbucksa na kawę za 30 zł i poproś koleżankę, żeby zrobiła ci zdjęcie, kiedy delektujesz się piciem tak koszmarnie drogiej kawy. Zaznacz również jej cenę i stos epitetów, które sprawią, że poczujesz się modnie i że masz górę pieniędzy do wydania. Niech ludzie wiedzą, że cię stać.


Jesteś online? Pewnie, nawet na urodzinach 90-letniej babci Stasi.
Kiedy w grę wchodzi popularność, rodzinne spotkania nie powinny przysparzać ci żadnych problemów. Bycie ciągle online to dla ciebie priorytet, pamiętaj. Babcia Stasia będzie miała jeszcze urodziny, a dla ciebie utrata followersów to przecież gwóźdź do trumny! Rób zdjęcia rodzinie, oczywiście potrawom i nie zapomnij zamieścić posta o tym, jak fantastycznie się bawisz - koniecznie zrób sobie selfie z babcią. Wszyscy kochają miłe babcie.


Lajki? To przecież najważniejsze.
Jeśli chcesz zostać niekwestionowaną królową Instagrama, to nie bój się walczyć o lajki, To dzięki nim wciąż trzymasz się na fali popularności. Rób wszystko to, co sprawi, że co minutę będziesz dostawać powiadomienia o kolejnych komentarzach i polubieniach. Bądź zawsze przygotowana (makijaż, włosy, wydepilowane nogi) na zrobienie sobie selfie w przebieralni. Skompletuj kilka zestawów ubrań i każdemu zrób zdjęcie, aby twoi widzowie mogli za ciebie wybrać. Niech mają kontrolę nad twoim życiem. Jeśli prowadzisz kanał na youtubie, to rób idiotyczne wyzwania, żeby przyciągnąć ich uwagę albo wydawaj mnóstwo pieniędzy na testowanie różnych, najlepiej beauty, produktów. W końcu lajki są najważniejsze, prawda?

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska