„Nienawiść, którą dajesz” – recenzja filmowa

 

Co zrobić, jeśli należysz do dwóch społeczności jednocześnie i masz wrażenie, że nigdzie nie pasujesz? Co jeśli nagle stajesz się uwikłany/uwikłana w problemy jednej z nich, problemy, które zdecydowanie cię przerastają? Starr Carter, główna bohaterka filmu „Nienawiść, którą dajesz”, właśnie przez to przechodzi.

 Źródło: https://www.youtube.com/user/FoxMovies/videos

 

Nienawiść, którą dajesz, choć lepiej byłoby używać oryginalnego tytułu: The Hate U Give”, jest filmem, który nie jest w Polsce dobrze znany. Powstały na podstawie książki Angie Thomas pod tym samym tytułem, opowiada o życiu nastoletniej Starr, która funkcjonuje w dwóch rzeczywistościach społecznych. Pierwszą jest czarna dzielnica, gdzie się urodziła, gdzie mieszka z całą rodziną, a mieszkańcy tworzą miniaturową wspólnotę, drugą – prestiżowa szkoła, gdzie bohaterka uczy się wraz z przyrodnim bratem, a prawie wszyscy uczniowie (włączając jej przyjaciół i chłopaka) są biali. Starr musi w związku z tym nauczyć się godzić swoje dwie tożsamości, różniące się w zależności od miejsca i osób, z którymi przebywa. Sytuacja jednak zupełnie się zmienia, kiedy wracając z imprezy, dziewczyna widzi jak biały policjant zabija jej kolegę Khalila – Starr jest jedynym świadkiem tego zdarzenia. Nastolatka zostaje przez to uwikłana w problemy, które istnieją już od dawna i są o wiele bardziej rozległe niż mogłoby się wydawać.

 Fotografia: youtube.com

 

Na uwagę zasługuje świetna kreacja postaci. Amandla Stenberg, grająca główną bohaterkę, wypada w swojej roli naprawdę przekonująco, kiedy nie do końca jest świadoma, co dokładnie się dzieje, jak powinna się zachować, którą ze swoich natur powinna pokazać w danej sytuacji. To w końcu nastolatka, która nagle staje się ważną częścią niesamowicie trudnego problemu, istotnego nie tylko dla jej własnej społeczności, ale również dla wszystkich mieszkańców kraju. To także dziewczyna, która z każdą chwilą uświadamia sobie mocniej, kim jest i o co ma prawo walczyć. W miarę rozwoju wydarzeń staje się coraz silniejszą kobiecą, czarnoskórą aktywistką, wyraźnym modelem do naśladowania.

 

Świetnie skonstruowani zostali także najbliżsi głównej bohaterki – to dość niejednoznaczne postaci. Jest tutaj ojciec, który stara się nauczyć swoje dzieci przetrwania we współczesnym świecie i matka, chcąca przede wszystkim chronić swoją rodzinę. Ważni są również bracia Starr. Razem stanowią rodzinę pełną ciepła, której członkowie stoją za sobą murem niezależnie od sytuacji. Sceny rodzinne są chyba tymi, które najbardziej wzruszają na przestrzeni całego filmu. Niebagatelną rolę odgrywa w filmie również brat mamy Starr, policjant. To w rozmowie z nim w zasadzie zostaje wypowiedziana wprost istota poruszonego w filmie problemu i to ta rozmowa jest jedną z najbardziej przejmujących podczas całego seansu.

 Fotografia: youtube.com

 

Chociaż Khalil nie gości na ekranie zbyt długo, od razu widać, że jest to niezwykle charyzmatyczny bohater, którego z miejsca można polubić. Znany z roli Archiego w serialu „Riverdale” K.J. Apa, wcielający się w chłopaka Starr, Chrisa, wypada trochę gorzej, jego gra jest trochę sztywna, ale sam Chris okazuje się bardzo wyjątkową postacią w życiu bohaterki.

 

Postać Starr staje się niemożliwym do zignorowania głosem osób czarnoskórych. To ona wskazuje widzowi, że mówienie o braku różnic między kolorami skóry jest zachowaniem bagatelizującym problem. To również ona konfrontuje swoją koleżankę z tym, że rasizm to nie tylko członkowie Ku Klux Klanu, to również pozornie nieistotne przyzwyczajenia, które jednak umacniają nienawiść od lat kierowaną w stronę people of color. Starr właściwie sama odkrywa swoją tożsamość, jednocześnie pozwalając widzowi chociaż w pewnym stopniu zrozumieć problemy, z którymi mierzy się zarówno ona, jak i społeczność, do której należy. Dodatkowo film pokazuje, że żadna sytuacja nie jest wcale jednoznaczna, że sposób postępowania musi zależeć od wielu różnych czynników, a ludzie, którzy chcieliby pomóc, nie mając na ten temat żadnej wiedzy, tylko pogarszają sytuację. Oczami głównej bohaterki widz (szczególnie polski) może także zaobserwować nawyki i zwyczaje zarówno mieszkańców tej konkretnej dzielnicy, ale i osób czarnoskórych w ogóle, jak choćby w scenie z chórem gospel podczas pogrzebu Khalila.

 Fotografia: youtube.com

 

Film tworzy bardzo napiętą atmosferę, jednak w momentach, kiedy robi się ona zbyt przytłaczająca, stara się ją rozładowywać, pozwalając widzowi i bohaterom odetchnąć.

Siłą filmu jest również jego soundtrack, złożony z piosenek ze szczytów list przebojów, emocjonalnych, wolnych utworów i klasyków rapu, z ponadczasowym hitem „All eyez on me” Tupaca.

Jest tu trochę nieścisłości fabularnych, poza tym historia jest oczywiście uproszczona i nie uwzględnia wszystkich niuansów podobnych sytuacji, ale nie jest to tak ważne dla odbioru filmu, o czym świadczy choćby 97% pozytywnych ocen krytyków na portalu Rotten Tomatoes.

 Fotografia: youtube.com

 

„The Hate U Give to opowieść skierowana raczej do nastolatków, ale stanowi również ważny głos w istotnej sprawie. Temat zabójstw dokonanych przez policję na osobach czarnoskórych szczególnie nasilił się w mediach mniej więcej od 2015 roku i zastrzelenia dwunastoletniego Tamira Rice’a, problem zaczął się jednak o wiele wcześniej i stanowi duży odsetek współczesnych zachowań rasistowskich, szczególnie na terenie USA. Film George’a Tillmana Jr. jest dziełem silnie zaangażowanym politycznie, któremu być może uda się wpłynąć pozytywnie chociaż na kilka osób. Bardzo bym sobie tego życzyła, bo w końcu jak mawiają bohaterowie „The hate u give little infants f’s everybody”, czyli po prostu THUG LIFE.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska