Co było przed COVID-19? Wirusy, które dotknęły ludzkość

20/03/2020

Wydaje nam się, że dzisiejsza medycyna, technologia i przemysł są tak rozwinięte, że nie istnieją rzeczy, które mogłyby je sparaliżować. A tu nagle pojawia się nikomu nieznana choroba i cały świat staje w miejscu, szerzy się panika, wprowadzone zostają nakazy ciężkie do zaakceptowania. Część społeczeństwa robi apokaliptyczne zapasy, inni wykrzykują, że nie ma żadnego koronawirusa. Prawda jest taka, że COVID-19 też przeminie, tak samo, jak jego poprzednicy, jeśli tylko wszyscy będziemy myśleć o innych. Z jakimi wirusami ludzie zmagali się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat?

Nie zobaczymy ich gołym okiem. Nie mają żadnej struktury komórkowej, układów metabolicznych, nie są nawet zaliczane do grona organizmów. Ich rozwój zależy od tego, czy znajdą żywiciela. Jeśli obejrzelibyśmy je pod mikroskopem, to mogłoby nam się wydawać, że widzimy konstrukcje rekwizytów do filmu science-fiction lub małe roboty. Ten opis wirusów raczej nie wywołuje gęsiej skórki. Ją mogą wywołać choroby przez nie powodowane.

Na początku warto jednak wyjaśnić, czym są koronawirusy, bo przecież nie różnią się od standardowego określenia, tylko nazwą. Przede wszystkim ten typ wirusów powoduje u ludzi choroby obejmujące układ oddechowy. Koronawirusy są przedstawicielami grupy RNA-wirusów, co oznacza, że ich dane genetyczne są zapisane nie na nici DNA (jak w przypadku opryszczki), ale na nici RNA. Dotykają zarówno zwierząt (najczęściej trzodę chlewną, psy, koty oraz niektóre gryzonie), jak i ludzi, z tym że mogą ulec mutacji i wtedy wirus wcześniej niebezpieczny tylko dla zwierząt, staje się równie groźny dla człowieka. W ciągu ostatnich 100 lat na świecie były epidemie koronawirusów i "zwykłych" wirusów. Czy wiecie, z czym ludzkość musiała się zmierzyć?

 

 

1. Grypa Hiszpanka

 

Aby zachować chronologiczny porządek, zaczniemy od najstarszego wirusa, który ledwo mieści się w przyjętym do omówienia przedziale 100 lat. Ale od początku. Wiosną 1918 roku pojawiły się pierwsze odnotowane przypadki zachorowań na grypę w Hiszpanii, ale nie jest to jednoznaczne z faktem, że to właśnie tam wirus miał swój początek. Pewne jest natomiast to, że rozprzestrzeniał się drogą kropelkową i pochodził od zwierząt, a dokładnie od ptactwa wodnego i podzielono jego przebieg na trzy fazy - pierwsza ze stosunkowo łagodnym przebiegiem, a druga i trzecia już z wysokim stopniem śmiertelności wynikającym z pojawieniem się oskrzelowego zapalenia płuc.

 


Dodatkowo organizm osoby chorej był bardzo osłabiony, pojawiały się gorączka oraz krwotoki wewnętrzne. Szacuje się, że w wyniku wirusa hiszpanki zmarło nawet 50 mln ludzi, w tym w samej Polsce ok. 250 tys. Krakowska gazeta "Głos Narodu" zamieściła w jednym z wydań następujące słowa: "Stolarze po wsiach i miasteczkach nie robią nic innego, tylko trumny. Choroba tak wycieńcza ludność, że staje się na długi czas niezdolną do pracy". Jednakże podanie dokładnej statystyki w tym zakresie jest praktycznie niemożliwe ze względu na odległości czasowe i brak raportów epidemiologicznych. Wysoki odsetek śmiertelności był spowodowany brakiem skutecznych leków do walki z objawami choroby - pierwszy antybiotyk powstał dopiero w 1928 roku, a samo odkrycie patogenu hiszpanki zajęło ówczesnym naukowcom aż 12 lat.

 

2. HIV


Wszyscy wiedzą, że taki wirus istnieje. Ale kto zastanawia się nad tym, jak wielu ludzi zabija? Pojawił się w latach 80. ubiegłego wieku i do tej pory z powodu jego konsekwencji zdrowotnych życie straciło 36 mln osób. Jest przykładem retrowirusa i atakuje układ odpornościowy organizmu, czyli białe krwinki. Tym wirusem można się zarazić poprzez kontakt seksualny z osobą chorą, przez jej krew lub podczas ciąży (przejście wirusa z matki na dziecko). Po kilku latach od zarażenia pojawiają się objawy AIDS -zespołu nabytego niedoboru odporności będącego naturalną konsekwencją HIV. Organizm zaczyna być bardzo podatny na wszelkie czynniki chorobotwórcze oraz nowotwory, ale nie jest to wirus, z którym nie da się żyć. Dziś istnieją już leki pozwalające zarażonym znacznie osłabić skutki tego wirusa.

 

3. DENGA

 

Ten wirus rozprzestrzenia się za pomocą komara egipskiego (ludzie nie mogą zarażać się między sobą), który przenosi również malarię. Owad występuje głównie w rejonach Azji, Ameryki i Afryki, choć z powodu ocieplania się klimatu zaczął "ekspansję" również w Europie. Pierwsze przypadki zachorowań na dengę w krajach europejskich odnotowano w 2000 roku, a na wyspie Maderze w 2012 roku wybuchła epidemia, podczas której stwierdzono 2000 zakażeń. Objawy wirusa przypominają odrę - pojawiają się bóle mięśni i głowy oraz wysypka. Znacznie gorsze są jednak jego powikłania - wstrząs lub gorączka krwotoczna. Wymaga podkreślenia fakt, że ten wirus ma 4 typy serologiczne i zachorowanie na jednego, nie skutkuje odpornością na pozostałe szczepy. Stosuje się jedynie leczenie objawowe. Szacunki pokazują, że ludzi narażonych na zakażenie mogą być nawet 4 mld.

 

4. SARS


Ten zespół ciężkiej niewydolności oddechowej został po raz pierwszy odnotowany w 2002 roku w jednej z chińskich prowincji. Początkowo uważano, że wirus pochodził od drapieżnego ssaka - pagumy chińskiej, ale współczesne badania udowodniły, że źródłem zakażenia miały być nietoperze. Między ludźmi wirus rozprzestrzeniał się drogą kropelkową lub poprzez kontakt z przedmiotami, na których znajdowała się wydzielina z dróg oddechowej zarażonej osoby. Objawy charakterystyczne to ogólne osłabienie, wysoka gorączka, bóle gardła i mięśni oraz duszności. Według danych WHO SARS zaraziło się niemal 8100 osób, a przeszło 770 zmarło w wyniku objawów. Na ten moment nie wynaleziono leku, który potrafiłby zwalczyć tego koronawirusa.

5. MERS-CoV

 

Pierwszy przypadek zarażenia powyższym typem koronawirusa pojawił się w 2012 roku na Bliskim Wschodzie. Choć naukowcom nie udało się dotychczas stwierdzić pewnego, pierwotnego źródła zakażenia, to prawdopodobnie są to wielbłądy. Do objawów MERS przenoszonego drogą kropelkową zalicza się kaszel, gorączkę, bóle mięśni, a w poważnych przypadkach - zapalenie płuc, którego konsekwencją jest niewydolność oddechowa, a nawet uszkodzenie nerek. W porównaniu do wyżej opisanego SARS ten wirus jest bardziej niebezpieczny, na co wskazuje odsetek śmiertelności - MERS zabija więcej niż 30 proc. zakażonych, a do tej pory nie opracowano na niego leku.

Jak widzicie, co jakiś czas pojawiają się wirusy, które w mniejszym lub większym stopniu zagrażają ludzkości. Koronawirus z Wuhan jest czymś nowym, nieznanym, ale nie jest czymś, czego nie dałoby się opanować. Zostańcie w domach i nie wpadajcie w panikę - razem na pewno wszyscy z tego wyjdziemy!

 Źródło: www.pexels.com

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska