Najgorsze seriale Netflixa, na które nie warto tracić czasu

12/05/2018

 

Netflix przyzwyczaił nas do świetnych seriali, jednak nie każda jego produkcja staje się hitem. Nawet na tak wysokim poziomie zdarzają się pomyłki. Oto największe serialowe porażki Netflixa
 

Friends from College

 Fotografia:YouTube/Series Trailer MP


Ten serial miał potencjał przez doskonale dobranych aktorów, których spotkaliśmy już w wielu produkcjach. Jednak nawet Keegan-Michael Key, Cobie Smulders, Nat Fixon, Annie Parisse, Fred Savage czy Jae Suh Park nie dali rady uratować tej produkcji. Aktorzy są dobrzy, jednak ich serialowi bohaterowie zupełnie nie. Nudne postacie, z pospolitymi charakterami, bez większych problemów. W tym serialu nie można przywiązać się do żadnego bohatera, w niczym go wspierać, starać się rozgryźć czy kibicować. Producenci stworzyli postacie, których po prostu nie da się lubić. Serial z założenia miał być komediodramatem, w efekcie została nam przedstawiona żałosna komedia, która niczym nie odbiega od dawnych tego typu sitcomów, z nieśmiesznymi żartami i głupimi minami aktorów.

 

 

Zobacz także: Netflix vs Showmax

The Get Down

 Fotografia: YouTube/Leonel Escalante


To przykład serialu, który zniszczył sam siebie. Wielka promocja, wspaniałe kampanie i przesadnie duże pieniądze, jakie Netflix przeznaczył na produkcje tego serialu. Koszt stworzenia jednego odcinak sięgał 16 mln dolarów, co oznacza, że cały sezon kosztował aż 192 mln. Taka kwota nawet w przypadku fantastycznego serialu budziłaby kontrowersje i pozostawiała niesmak, chociaż gdyby produkcja była naprawdę dobra, to dałoby się przymknąć na to oko. Jednak „The Get Down” daleko do miana dobrego widowiska. Ten serial od początku był ryzykowny dla producentów. Przecież oczywiste jest, że historia powstania hip-hopu wizji Baza Luhrmanna, nie zainteresuje każdego, a wręcz było pewne, że zachwyci małe grono odbiorców. Chociaż mieliśmy tu też do czynienia z dość ciekawym wątkiem, jednak został on przyćmiony muzyką i tańcem i niestety zszedł na drugi plan. Jedyne co warto pochwalić w tym serialu, to na pewno muzyka i sceny taneczne. Serial przetrwał na szczęście tylko jeden sezon. Netflix nie był gotowy na produkcje kolejnego i wyłożenie tak dużych pieniędzy na coś, co nie przynosi im zysków.

 

Zobacz także: Najlepsze seriale Netflixa. Te produkcje pochłoną was bez reszty!
 

Disjointed

 Fotografia:YouTube/FilmIsNow Movie Trailers


Tu z kolei mamy do czynienia z produkcją, która zapowiadała się naprawdę dobrze. Nawet kilka pierwszych odcinków robiło wrażenie. Szkoda tylko, że później to wszystko się skończyło. Zabawne dialogi zamieniły się w prawdziwy kicz, zabawne sceny stały się żenujące. W momencie, gdy Netflix ogłosił, że planuje stworzyć serial o paleniu marihuany z Kathy Bates, fani seriali skakali z radości. Nie ma się co oszukiwać, fabuła zapowiadała się ciekawie, tę aktorkę chyba wszyscy kochamy, szykowaliśmy się na dobre widowisko, a przynajmniej coś na poziomie. Tymczasem zamiast czegoś wartego uwagi dostaliśmy słabej jakości komedię. Dodatkowo tragiczna scenografia, przy dzisiejszych możliwościach i graficznych rozwiązaniach, to co zostało pokazane w „Disjointed”, jest po prostu nie do zaakceptowania. Oglądając ten serial, ma się wrażenie, że został on stworzony co najmniej jakieś 30 lat temu. Aktorzy zresztą chyba też zdawali sobie sprawę z tego, że serial nie stanie się hitem. Grali tak, jakby nie chcieli, albo robili to w ramach „wolontariatu”. Co ciekawe, po wielkiej kompromitacji pierwszego sezonu, powstał kolejny, lecz tylko dlatego, że stacja zamówiła go jeszcze przed premierą pierwszego odcinka i po prostu nie mogli się wycofać.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska