Najdziwniejsze przesądy ślubne. W te rzeczy wierzą narzeczeni

 

Ślub to wyjątkowy moment w życiu, który wymaga odpowiedniej oprawy. Każda panna młoda zrobi wszystko, by ten dzień przebiegł bez dodatkowych utrudnień. Z pomocą idą przesądy i bez względu na to, czy się w nie wierzy, czy też wywołują uśmiech na twarzy, ich przestrzeganie na pewno nie zaszkodzi. My wybraliśmy te, które wydają się najbardziej nieracjonalne.

Rozsądne podejście do sprawy to niepopadanie w obłęd, ale czy przestrzeganie tych nieszkodliwych przesądów może mieć jakieś negatywne skutki? Przecież nikomu nie zaszkodzi, że panna młoda założy coś nowego, starego, niebieskiego i pożyczonego, a pan młody nie będzie jej oglądał w sukni przed ślubem. Jednak są takie przesądy, których absurdalność zaskakuje. Oto kilka z nich, uwierzcie, że będziecie zaskoczeni.

 Fotografia: pixaby.com

 

  • Przesądy ślubne już na samym początku naszego zestawienia są dyskryminujące dla pań, bowiem jeden z nich zakłada, że parę młodą do ślubu nie powinna wieźć kobieta. Co więcej, nie zaleca się, by młodzi jechali sami, bo to również nie wróży szczęścia. Także nie pozostaje nic innego, jak w tym przypadku rolę szofera oddać mężczyznom, może to i lepiej. Przynajmniej kobiety nie będą musiały się martwić o to, jak bardzo niewygodnie prowadzi się samochód w szpilkach.
     

  • Ślub i wesele to nieustanna walka o dominację w przyszłym związku małżeńskim. Przynajmniej tak twierdzą nasze przesądy. Ważne jest to, czyja dłoń będzie na wierzchu podczas obwiązywania ich stułą przez księdza, a także to, kto pierwszy wstanie z klęczek w kościele. Co więcej, jeśli suknia młodej zasłoni but młodego, to znajdzie się on pod pantoflem żony. Lepiej zatem uważać, a to dosyć trudne w przypadku, gdy panie decydują się na rozłożyste kreacje.

 Fotografia: pixaby.com

 

Zobacz także: 3 książki o... planowaniu ślubu

 

  • Jak się okazuje, ważna rzecz to również płomień świec w kościele. Jeśli jest on równy i wysoki, zwiastuje zgodność i trwałość w związku. Natomiast migający płomień oznacza niezgodę. Zaś gdy, co gorsza, świeca zgaśnie, można spodziewać się w przyszłości rozłąki, a tego nikt by przecież nie chciał.
     

  • A teraz będzie trochę o zwierzętach. Są ptaki, które szczególnie wpisują się w weselny klimat. To oczywiście gołębie. Jeśli się takowego zobaczy przed ceremonią, jest to oznaka szczęścia. Również sroki sprzyjają w tym dniu. Natomiast lepiej unikać wron i kruków, które nie przynoszą nic dobrego dla państwa młodych.
     

  • Aby zapewnić sobie dostatek i dobrobyt, panna młoda musi się nieco nagimnastykować. W sukni ślubnej bądź, jak podają niektórzy, w bieliźnie powinna zaszyć okruszek chleba i ziarenko cukru. Poza tym do buta należy włożyć monetę jako symbol przyszłego bogactwa.

 

Zobacz także: Sukienki na wesele. W co się ubrać, gdy wybieramy się na ślub

 

  • Skoro już mowa o butach, to jeden z przesądów mówi, że dla swojej wybranki powinien je kupić przyszły mąż. Za to ona ma sprawić mu ślubną koszulę. W tym wypadku panie mają zdecydowanie łatwiej, bo przecież pan młody ma zazwyczaj klasyczną, białą koszulę. Natomiast w kwestii butów możemy dyskutować. Na pewno powinny być wygodne, ale jednocześnie ładne i dopasowane do reszty, a skoro młody nie widział jeszcze sukienki, to lepiej, żeby nie okazał się w tej kwestii przesądny i wybór pozostawił narzeczonej.

 Fotografia: pexels.com

 

  • W dalszym ciągu pozostajemy przy tematyce obuwia. Inny przesąd zakłada, że panna młoda powinna je wystawić za okno kilka dni przed ceremonią. Buty stojące na parapecie mają zapewnić piękną pogodę w dniu ślubu.
     

  • Szczęśliwe życie bez trosk i problemów… Kto by takiego nie chciał? Przesąd głosi, że wystarczy pozbawić różę kolców. Kwiaty te są częstym wyborem w przypadku bukietów ślubnych, jednak warto pamiętać o usunięciu ostrych elementów, które symbolizują udręki. Z jednej strony to tylko przesąd, a z drugiej przynajmniej praktyczny. Panna młoda ma pewność, że nic jej niepostrzeżenie nie ukłuje albo, co gorsza, nie zaczepi się o suknię.

 Fotografia: pexels.com

  • Jedne przesądy mówią, że panna młoda powinna iść do ołtarza spokojnie, powoli i bez oglądania się za siebie. Musi też uważać, aby się nie potknąć. Co jednak, gdy to nastąpi? Podobno wtedy jej druhna wkrótce wyjdzie za mąż.
     

  • Skoro już mowa o potknięciach – lepiej uważać na suknię, a jeśli już się coś zniszczy, nie wolno tego zszywać, gdyż to oznacza smutek i łzy. Jednak przecież panna młoda nie będzie dobrze się bawić z uszkodzonym strojem. Co więc poradzić? Należy igłę zastąpić agrafką.

 

Zobacz także: Jak zorganizować wymarzony ślub i wesele

 

Bez względu na to, czy wierzymy w przesądy, czy je wyśmiewamy, trzeba przyznać, że stanowią one ciekawą oprawę uroczystości. Większość z nich jest bezsensowna, a usilne próby zachowywania wszystkich zepsułyby całą ceremonię, wprowadzając niepotrzebny stres. Ale może niektóre, te mocno wpisane w tradycję, warto zachować?

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska