„Mój ojciec był nazistą” – książka, która zmienia światopogląd

 

Dzieci sławnych osób często nie mają łatwo. Żyją w cieniu własnych rodziców, które stawiane są im na wzór, a one całe życie dążą do tego, żeby zadowolić przodków. Sprawa się komplikuje, gdy ojcowie byli zbrodniarzami wojennymi, a dzieci wcale nie chcą się nimi chwalić.

Ludzie przyszyli im łatkę: dzieci nazistów, zbrodniarzy. Tylko oni wiedzieli, jak ciężko jest nosić to brzemię. Młoda rosyjska dziennikarka, Tatiana Freidensson, postanowiła nawiązać kontakt z tymi ludźmi i poznać historię z ich perspektywy. Tak powstała książka „Mój ojciec był nazistą. Rozmowy z potomkami czołowych przywódców Trzeciej Rzeszy”. Oprócz tej książki ukazał się również cykl filmów dokumentalnych „Dzieci III Rzeszy” zlecony przez rosyjską telewizję, a lektura jest jakby dopełnieniem filmów. To fascynujący reportaż literacki w formie wywiadów i listów, który wymaga skupienia, a także wyzbycia się wszelkich uprzedzeń i przekonań.

 

Bohaterami książki są potomkowie nazistowskich zbrodniarzy: Hermanna Göringa, Hansa Franka, Rudolfa Hoessa, Erwina Rommla i Clausa von Stauffenberga. Każda z tych historii jest inna, choć wspólnym mianownikiem jest przodek-nazista, bliższy lub dalszy współpracownik Hitlera. Trudno powiedzieć, kto w tych historiach jest bohaterem: potomek czy hitlerowiec. W każdym rozdziale autorka zestawia światopoglądy, opinie na dany temat zarówno dziecka jak i nazisty – tutaj jest to bardzo ciekawe, jak ojciec i dziecko może w różny sposób patrzeć na konkretne sprawy. Nierzadko te rozmowy są trudne – wydobywają najgorsze wspomnienia z zakamarków pamięci. Autorka inteligentnie stawia pytania, ale nie potrafi do wszystkich dotrzeć. Niektórzy stawiają jasne granice, których nie chcą przekraczać ze względu na ból, jaki przy tym odczuwają.

 

Co ciekawe, w książce znajdziemy również teksty źródłowe z przesłuchań, biografii czy pamiętników nazistów. Pokazane jest jakie mieli poglądy kiedy robili karierę, a jak to wyglądało gdy już siedzieli w więzieniu. Często żałowali i nawracali się. Czasem nie przyznawali się nawet przed sobą do swojej winy. Rzeczą, która mi się nie podobała jest przeskakiwanie akcji. Raz jest teraźniejszość, raz wspomnienia dziecka, a potem znowu wtrącenie z historii. Trzeba albo dobrze znać historię, albo bardzo uważnie czytać, a i to czasem nie pomaga. Na pewno nie jest to lektura do odprężenia, ale przecież nie po to się po nią sięga.

 

Temat książki nie jest uniwersalny i nie dla każdego. Mogę nawet powiedzieć, że dla Polaków, jako ofiar wojny, książka jest ciężka. Jednak ważna, chociażby z historycznego punktu widzenia, pełna interesujących faktów, zdjęć, dokumentów. Ciekawe jest spojrzenie dzieci na swoich nietypowych rodziców z perspektywy lat. Tego, że nie mogą im wybaczyć i zrozumieć, co nimi kierowało, robiąc niewinnym ludziom taką krzywdę. Ta lektura wzbudza też pewną refleksję: to, co robimy, nie oddziałuje tylko na nasze życie, ale i naszych potomków. Czasami robimy coś złego i nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo może to zniszczyć życie i światopogląd istotom, które niczym nie zawiniły.

 

Dziękujemy Wydawnictwu Rea za egzemplarz recenzencki.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska