Louder Harder Faster – recenzja

 

Zapisali się na kartach historii jako rockowy zespół, który zatrzymał się w latach 80. Do dziś Cherry Pie wywołuje tęsknotę do koncertów, zabawy bez ograniczeń. Czy nowy album Warrant wpisuje się w te ramy?

Odpowiedź jest prosta – nie. Ale czy potrzebne mu są ramy? W dzisiejszych czasach modne jest ich łamanie, naginanie, a muzycy pękają z dumy łamiąc kolejne zasady gatunkowe. Warrant nie muszą. Ich muzyka krąży wokół dobrze nam znanego rocka, a nowa płyta to potwierdza. Nie zamyka się w nich jednak.

„Louder Harder Faster” to idealna mieszanka. Jak się okazuje już po pierwszym tytułowym kawałku, nazwa albumu to nie tylko puste słowa, ale motto, jakie towarzyszy zespołowi. Głośniej, mocniej, szybciej. Ale nie oznacza to wcale, że dominują tu szybkie gitarowe solówki, to nie byłoby w ich stylu. Nie jest to też muzyka, która wyrywa duszę razem z zawiasami, rzucając nas na glebę wyszukanym tekstem. Czym więc jest nowa płyta Warrant?

Rock. Czysty, nieskażony dzisiejszą formą komercji. Jest to krótka wycieczka po najlepszych dla tego gatunku czasach bez ruszania się z fotela. Od pierwszych dźwięków powietrzna gitara idzie w ruch i zanim się obejrzycie będziecie skakać w rytm „Devil Dancer”. I o to chodzi. To muzyka pełna energii, która ulatnia się z każdą sekundą nagrania. By jednak dać nam chwilę odpocząć, zespół pomiędzy te kawałki wrzucił też kilka rockowych ballad. Prostych w swym przekazie, elektryzujących, przywołujących na myśl Aerosmith czy Bon Jovi. Delikatne brzmienie gitarowe, ugłaskane, udobruchane, oswojone na potrzeby tych kilku piosenek o kobietach, miłości i życiu kontrastuje z mocnym głosem Roberta Masona, znanego ze swojego epizodu z Lynch Mob – zespołem, którego muzyka lat 90. orbitowała wokół glam metalu, tylko po to by zostać zduszoną przez falę grunge’u, który zalał Amerykę w tamtych czasach.

Mason świetnie odnalazł się w klimacie Warrant, choć wielu fanów chciałoby jego powrotu do Lynch Mob (obecnie grającego ze swoim oryginalnym wokalistą w składzie). Zaostrza muzykę zespołu, sprawia, że nabiera momentami niemal metalowego klimatu, co powiększa możliwości Warrant.

„Lounder Harder Faster” to płyta, na którą czekali fani rocka. Przywraca ona do życia ten gatunek, który w ostatnich latach powoli podnosił się z klęczek i robi to z hukiem.

 

 

Korekta: Justyna.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska