Lisa Taddeo – „Trzy kobiety” [RECENZJA]

 

Psychika płci pięknej jest bardzo skomplikowana. Motywy, które pchają je do działania, często zakorzenione są głęboko w głowie i trudne je zrozumieć. Zanim ocenisz – poznaj. Właśnie z takim podejściem należy czytać książkę „Trzy kobiety”.

Tak łatwo nam kogoś ocenić. Po wyglądzie, po pierwszym zdaniu, po zachowaniu, po stylu bycia. Usłyszymy o osobie jedną rzecz i już mamy gotowy portret psychologiczny, a tak naprawdę guzik wiemy o tej osobie. Nie znamy jej pragnień, potrzeb, mechanizmów tworzących jej zachowania, nie mam pojęcia o tym, co przeżyła w przeszłości i dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej. Wydaje nam się, że możemy bezkarnie oceniać i mieszać się w czyjeś życie. Myślę, że po lekturze tej książki, może szybko się to zmienić.

 

„Trzy kobiety” to reportaż Lisy Taddeo, ale czyta się go jak dobrą powieść. Przedstawione są historie trzech kobiet w różnym wieku i w różnej sytuacji życiowej. Przez pierwsze strony szybko je zaszufladkowałam i siłą rzeczy oceniłam. Z każdą kolejną kartką było mi wstyd za pierwsze myśli i docierało do mnie, jak bardzo się myliłam w osądzie.

 

Książka podzielona jest rozdziałami na trzy bohaterki, ale muszę zaznaczyć, że nie czytałam po kolei jak zbudowana jest książka, tylko każdą historię od początku do końca. Być może wpływa to inaczej na lekturę, dlatego to podkreślam.

 

Najpierw poznajemy Maggie. Ma 23 lata i wydaje się, jakby całe życie przed sobą. A jednak wydaje jej się, że najlepsze ma już za sobą, a teraz została jej tylko pustka i bezkresna żałoba. Żałoba po największej miłości jej życia, niefortunnie ulokowanej w jej nauczycielu. Człowieku, który najpierw ją w sobie rozkochał, a potem beznamiętnie porzucił i nigdy miał już nie wrócić, nie przejmując się tym, przez co przechodzi jego uczennica. W książce towarzyszymy Maggie przez kilka miesięcy jej romansu z nauczycielem oraz w wydarzeniach zaraz po oraz kilka lat później. Podczas rozprawy, która toczy się przeciw Aaronowi Knodelowi o molestowanie nieletniej. W chwilach jej głębokiej rozpaczy. Nie jest to wesoła historia. Ale w zasadzie żadna w książce taka nie jest.

 

Kolejną bohaterką jest Lina – najpierw piętnastolatka, potem stateczna trzydziestokilkulatka. Najpierw zgwałcona i moralnie sponiewierana przez rówieśników, potem osamotniona we własnym domu, z obcym mężczyzną grającym rolę jej męża. Lina wiele lat temu pokochała Aidana i teraz, choć oboje są w związkach małżeńskich, ta miłość powróciła. Tej bohaterki na początku nie rozumiałam najbardziej. Potem jednak, gdy poznałam nieco jej życie w małżeństwie, dowiedziałam się jak wpłynęło to na jej psychikę oraz z jakimi demonami musi się zmagać – zaczęłam jej naprawdę współczuć.

 

Sloane to taka kobieta, której na pierwszy rzut oka wszystkiego się zazdrości. Jest piękna, ma idealną figurę, spełnia się w pracy (prowadzi restaurację z mężem), ma związek niemal idealny, piękne dzieci – jednym słowem BAJKA. Doskonale wie, że mężczyźni spoglądają na nią z tęsknotą, a kobiety z zazdrością. Wie, że może wszystko i chętnie po to sięga. Ale nie byłoby jej w tej książce, gdyby trochę „nie odstawała od normy”, a mianowicie kręcą ją też kobiety, trójkąty i tym podobne rzeczy. Dla ludzi jest to temat do plotek, dla niej elementy uatrakcyjnienia życia. Każdy żyje jak chce, czyż nie?

 

Czym książka wyróżnia się na tle innych? Na samym jej początku jest informacja od samej autorki, że historie są autentyczne. Że często nie są to wypowiedzi samych bohaterek, ale i osób trzecich, więc mamy tu do czynienia z rzetelnym reportażem i możemy naprawdę zajrzeć w głowę trzech kobiet, które są „inne”, ale każda na swój sposób wyjątkowa. Możemy poznać trochę inny świat, dostrzec rzeczy, których nie dostrzegamy na co dzień, przede wszystkim to, że nie powinno oceniać się nikogo na pierwszy rzut oka, podług plotek czy po pierwszej rozmowie. Czasami tak naprawdę nie da się kogoś jednoznacznie ocenić, bo nie zawsze wiemy, co na niego wpłynęło i jaka tragedia towarzyszy jego życiu, że teraz jest taka a nie inna. Tego mnie nauczyła ta książka. Nie dość, że szybko się czyta i naprawdę wciąga, to pozostawia czytelnika z głęboką refleksją i nie pozwala o sobie zapomnieć. Przynajmniej na jakiś czas.

 

Dziękuję Wydawnictwu Marginesy za egzemplarz recenzencki.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska