Marzec to trudny miesiąc dla kotów. Jak możemy pomóc naszym czworonogom go przetrwać?

01/03/2018

 

Marzec jest niezwykle ciężkim miesiącem zarówno dla kotów, jak i ich właścicieli. Gdy dni stają się dłuższe i cieplejsze w kotach budzą się hormony i „myśl” o przedłużeniu gatunku. Jednak kocie amory nie są ani trochę przyjemne, a nawet powodują dużo cierpienia.

Pod koniec zimy pierwsze kotki dostają rui, a to rozpoczyna cały późniejszy cykl nieszczęść, którego efektem ma być ciąża i kocięta. Ogólnie przyjęło się, że to właśnie w marcu koty zaczynają swoje gody, jednak nie do końca jest to prawdą. Wszystko tak naprawdę zależy od pogody i temperatury za oknem. Gdy zima jest stosunkowo ciepła, kotka może dostać rui już w styczniu, natomiast gdy są silne mrozy i śniegi, kocie zaloty mogą przesunąć się dopiero na kwiecień. Jednak faktycznie, najczęściej zdarza się, że miesiącem kociej miłości jest właśnie marzec. W czasie rui kotką całkowicie sterują hormony, w niczym nie przypomina tego miłego, kochanego pupilka, którego kochamy. Zaczyna znaczyć teren, również w mieszkaniu i to na najdziwniejszych miejscach, przeraźliwie miauczy i „krzyczy”  szczególnie nocą, ociera się o wszystko co napotka na swojej drodze i ze wszystkich sił domaga się wyjścia na podwórko. Takie zachowanie kotki bardzo daje się we znaki właścicielom, którzy tracą cierpliwość i w końcu wypuszczają zwierzę na dwór, by mieć chwilę spokoju. Kotka w rui często nie wraca do domu nawet przez kilka dni, a w tym czasie może przecież wpaść pod samochód lub stać się celem dla psów i innych zwierząt. Z tego powodu wielu właścicieli kotek decyduje się na sterylizacje, nie chodzi tylko o zapobieganie niechcianej ciąży, ale głównie o spokój i ulgę w cierpieniu podczas rui. Tylko dzięki sterylizacji kotka nie będzie miała rui i tym samym nie będzie się męczyć. Zabieg ten jest stosunkowo prosty, a kotka szybko wraca do zdrowia.

 

Kotki w tym czasie cierpią najbardziej, ale koty również nie mają lekko. W poszukiwaniu partnerki przemierzają wiele kilometrów, przez co znacznie chudną i tracą siły. Gdy już spotkają ukochaną, muszą stoczyć krwawą walkę z innymi rywalami. Zazwyczaj rany nie są bardzo poważne: podrapany pysk, rozerwane ucho – nie przyczyni się to do śmierci zwierzęcia, ale na pewno sprawi mu ból. Czasami zdarza się jednak, że efekty kociej bójki są dużo bardziej drastyczne, w pokaleczone łapy łatwo może wdać się zakażenie, a wtedy bez pomocy weterynarza się nie obejdzie. Podobnie jak kotki, koty także w tym czasie mogą nie wracać do domu przez kilka dni, najwięksi amanci nawet przez kilka tygodni. A zmartwieni właściciele zastanawiają czy jeszcze kiedyś zobaczą swojego kochanego zwierzaka. W czasie godów koty niemal cały czas znaczą teren moczem o bardzo nieprzyjemnym zapachu, z tego powodu niemal każdy kot mieszkający w domu jest kastrowany. Nad przeprowadzeniem takiego zabiegu powinni się także zastanowić właściciele kotów, które spędzają dużo czasu na podwórku i nie są na stałe zamknięte w mieszkaniu. Za kilkadziesiąt złotych możemy sobie oszczędzić nerwów i zmartwień, a tym samym pomóc zwierzakowi.

 

Tylko sterylizacja/kastracja skutecznie uwolni nas i nasze zwierzaki od skutków i efektów rui. Jednak nie każdy właściciel decyduje się na przeprowadzenie takiego zabiegu. Osoby, które nie poddały swojego pupila takiemu zabiegowi, a mimo to zależy im na jego zdrowiu i bezpieczeństwie, powinny w tym czasie dobrze kota pilnować i nie wypuszczać na podwórko.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska