"Kobiety Mafii", "Botoks". Czy warto oglądać seriale Patryka Vegi?

23/06/2018

 

Patryk Vega stworzył już wiele filmów i seriali, ale to jego dwie ostatnie produkcje budzą największe kontrowersje. Zarówno „Botoks” jak i „Kobiety Mafii” były tematem obszernych debat. Już po filmowych wersjach wiedzieliśmy, że seriale nie będą wielkimi hitami.

Seriale „Botoks” i „Kobiety Mafii” przede wszystkim zostały zrobione „na siłę” i nie ma co do tego wątpliwości. Reżyser chciał jak najwięcej zarobić na swoich dziełach i skorzystał z szumu, jakie wytworzył się po filmowych ekranizacjach. Trzeba przyznać, że obie serie wyszły nieco lepiej niż filmy.

Film „Botoks”

Fotografia: TouTube/Mr przemcio


Oglądając film „Botoks”, pierwsze co nas uderza zaraz po wulgaryzmach i brutalności, to panujący chaos. Właśnie ten brak ładu, harmonii, sekwencji pojawiających się ze sobą scen denerwuje najbardziej. W jednym momencie mamy kadr o rodzeństwie ratowników medycznych, za chwilę o chirurgu plastycznym, a jeszcze wcześniej o ginekologu. Wszystko pokazywane jest zbyt szybko, bez spójnych przejść. Można odnieść wrażenie, że Patryk Vega chciał pokazać jak najwięcej w jak najkrótszym czasie, co nie do końca się udało. W całym filmie jak i serialu brakuje chociaż jednego „normalnego” bohatera. Przez to te produkcje nie tylko uderzają w polską służbę zdrowia, ale pokazują całe społeczeństwo jako bandę niezwykle prymitywnych ludzi. I to jest straszne. Pomijając już nasze odczucia po obejrzeniu filmu i tego, co one za sobą niosą. Trzeba przyznać, że dawno nie było tak kontrowersyjnego polskiego filmu. Mocny temat, pokazany w przerysowany, groteskowy sposób przyniósł sukces i duże pieniądze. I o dziwo sporej części publiczności film „Botoks” się podobał. Produkcje Vegi są proste w odbiorze i skierowane do wszystkich, jednak nie wszystkim będą się podobać. To, jak odbieramy ten film, w dużym stopniu zależy od tego, jak patrzymy na życie i jakimi wartościami się kierujemy.

 

Zobacz także: „Botoks” – gwóźdź do trumny Vegi


Serial „Botoks”

 Fotografia: YouTube/Natalia


Na tle filmu, serial „Botoks” wypada lepiej, nawet dużo lepiej. W końcu mamy ład i wytłumaczenie wielu sytuacji, na których objaśnienie w filmie nie było czasu. Gdyby tylko w serialu ponownie nie został pokazany cały film, byłoby jeszcze lepiej. To bardzo denerwuje, gdy oglądamy kolejny raz to samo. Serial „Botoks” można było trochę ubarwić, trochę bardziej zmienić. Tak, by nie wklejać do niego fragmentów filmu. Reżyser z takimi pomysłami na pewno mógł pokazać dokładnie te same sytuacje co w filmie z innej perspektywy. Serial musi nawiązywać do filmu, ale nie powinien powtarzać go w całości. I to zdecydowanie największy minus serialu „Botoks”. W całej produkcji najciekawszą postacią i najlepiej zagraną jest doktor Patrycja Banach, w której rolę wcieliła się Marieta Żukowska. Być może dlatego, że jest najbardziej „normalna” i sceny z jej udziałem nie są, aż tak kontrowersyjne. Kolejną słabą stroną tego serialu jest fatalne zakończenie, które wcale nie wygląda jak zakończenie, ono nawet nie przypomina końca odcinka, a co dopiero końca serialu. Chociaż w temacie kończenia czegokolwiek Patryk Vega wypada słabo – on po prostu ucina scenę i tyle. Najbardziej widoczne jest to właśnie w serialu „Botoks”, te cięcia były straszne, kompletnie nie w porę. Pod względem technicznym wręcz żenujące.

 

Zobacz także: Najlepsze seriale ukazujące uczucia z innej perspektywy


Film „Kobiety Mafii”

 Fotografia: YouTube/KinoSwiatPL


„Kobiety Mafii” są zdecydowanie lepsze od „Botoksu”, chociaż dalej nie jest to kino wysokich lotów. Ten film aż tak nie razi w oczy i nie obrzydza. Chociaż dalej nie brakuje brutalnych scen, ale jest ich zdecydowanie mniej. Sporą wadą tego filmu jest obsada. Ta sama co z „Botoksu”. Biorąc pod uwagę, że obie produkcje powstały stosunkowo niedawno, to może się mieszać. Sama chwilami łapałam się na tym, że mylili mi się bohaterowie grani przez tych samych aktorów. Za krótki odstęp czasu między jednym filmem a drugim, byśmy mogli zamazać role z poprzedniej produkcji. Największym pozytywnym aspektem „Kobiet Mafii” jest rola Bogusława Lindy. Wspólnie z Julią Wieniawą tworzą, naprawdę dobraną aktorską parę. Linda jako szef mafii i samotny ojciec wychowujący rozpuszczoną do granic nastoletnią córkę wypadł genialnie. Na tę dwójkę naprawdę miło się patrzy. Kolejną fajną postacią w tym filmie jest gangster „Cieniu”, w którego rolę wcielił się Sebastian Fabijański.

Zobacz także: Seriale, które warto oglądać, ale tylko do pewnego momentu


Serial „Kobiety Mafii”

 Fotografia: YouTube/Partia Martyn


Przez pierwsze trzy odcinki, czyli de facto połowę serialu, tytułowe „Kobiety Mafii” ukazane są wyłącznie w poniżający sposób. Jeśli ktoś nie oglądał filmu, a włączył serial, może czuć zgorszenie i zdezorientowanie. Sytuacja zmienia się dopiero w czwartym odcinku, dosyć późno, jeśli mowa o produkcji, która tak naprawdę ma pokazywać kobiety rządzące gangsterskim światem. To wprowadzenie jest nieco przydługie, a chwilami nawet nudne. Co ciekawe to, co podobało się w przypadku serialu „Botoks” w „Kobietach Mafii” jest sporym minusem. W „Botoksie” docenialiśmy wprowadzenie i fakt, że wątki zostały rozbudowane, a sytuacje wyjaśnione. Prawda jest taka, że w „Kobietach Mafii” nie trzeba było tego robić, aż w tak dokładny sposób. Można było je nieco skrócić, a zamiast tego jeszcze bardziej urozmaić rolę kobiet w tym filmie. Pozytywnym zaskoczeniem są zakończenia odcinków. W porównaniu do „Botoksu” odcinki „Kobiet Mafii” mają jakieś sensowny, a nawet ciekawy koniec – już nie mamy wrażenia „ucięcia taśmy”.

 

Patryk Vega to specyficzny reżyser, do jego kina trzeba się przyzwyczaić, z czasem przestaje aż tak szokować. Gdyby w jego serialach nie zostały powtórzone filmy (dosłownie w całości), to miałoby to jakiś sens. Może nawet by się podobało. Myślę, że gdyby reżyser stworzył tylko serialowe wersje obu produkcji, wszystko wypadłoby dużo lepiej. Obydwa seriale, są zdecydowanie lepsze niż ich filmowe pierwowzory. Naprawdę lepiej obejrzeć jego serial niż film.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska