Jak się mniej stresować w pracy?

 

Mówią, że najważniejsze jest to, żeby znaleźć pracę taką, którą się lubi. Czy to jest gwarancją sukcesu? Czy w takim układzie możemy być pewni, że stres nie będzie nam towarzyszył? I czy to w ogóle jest możliwe?

 

Zacznijmy od określenia czy stres, który odczuwamy jest raczej jednorazowy czy przewlekły. Z tym pierwszym jest na pewno łatwiej, bo możecie opanować go sami, np. głęboko oddychając i słuchając relaksującej muzyki. Natomiast problem pojawia się, gdy mówimy o stresie przewlekłym. Tutaj najbardziej skutecznym rozwiązaniem są kompleksowe metody, a nawet udanie się do specjalisty.

 

Możecie zastanawiać się teraz co w takim razie robić, aby nie dopuścić do pojawienia się stresu przewlekłego. Zacznijcie od określenia powodów tzw. stresorów. Co Was denerwuje? Czy są to zadania, które musicie wykonać? Czy Wasi współpracownicy? Może przełożeni? A może jeszcze coś innego, co psuje atmosferę? Przemyślcie na spokojnie, bo może część, lub większość z tych rzeczy, jesteście w stanie usunąć. Jeśli zlecono Wam zadanie, do którego nie jesteście przekonani, nie macie wystarczających kompetencji, warto zapytać kolegi lub koleżanki czy nie przejmie Waszych obowiązków, a w zamian Wy wykonacie jego.

 

Druga sprawa – współpracownicy – działają na Ciebie jak pies na jeża? Czilluj, pamiętaj, że masz słuchawki i YouTube’a, które z pewnością pomogą Ci znieść ich obecność. ;) Przełożonych nie zmienisz – możesz wtedy zmienić pracę. To też jest wyjście z sytuacji, ale najpierw znajdź nową (nikt nie lubi być bezrobotny na dłuższą metę).

Jest jeszcze coś. Wiecie co to kortyzol? Nawet jeśli nie, to nieważne. Ważne, żebyście go zredukowali do minimum. To hormon stresu, który nigdy nie wygra w walce np. z wysiłkiem fizycznym. Idźcie po pracy na siłownię, pobiegajcie, wybierzcie się na basen lub po prostu posprzątajcie mieszkanie! Zobaczycie, że poczujecie się o niebo lepiej.

Nie zawiodą Was też spotkania ze znajomymi i towarzysząca temu zdrowa dawka śmiechu. Wyjście do kina, na kawę czy piwo to jedyne sensowne wyjście w takiej sytuacji.

 

A przed snem wypijcie melisę lub inne ziółka, tak na wszelki wypadek. ;) O spokojny sen też trzeba zadbać. Pomyślcie o czymś przyjemnym, żeby móc się odprężyć. I śpijcie, śpijcie i jeszcze raz śpijcie. W tym czasie nie tylko organizm się regeneruje, ale przede wszystkim umysł.

 

W gruncie rzeczy, wystarczy lekko przebudować swój dotychczasowy styl życia i nie myśleć za dużo. Niby niewiele, a jednak…  Najważniejsze by zacząć od określenia tego, co tak naprawdę nas denerwuje. I właśnie to, w miarę możliwości, usuwać ze swojego życia. Może być stopniowo, ale skutecznie.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska