Bycie mamą – najlepsza terapia odchudzająca

12/02/2017

 

Panuje moda na ćwiczenia z Ewą Chodakowską czy Anią Lewandowską. Dziewczyny robią dużo, żeby pomóc nam w walce z wagą. Uwielbiam je, choć dziś nie o chudnięciu z nimi (mimo, że sama mam w domu płyty z ich ćwiczeniami).

Zanim zaszłam w ciążę z drugą córką ważyłam 68 kg. To dużo przy wzroście 159 cm. Nie umiałam odmówić sobie słodkich napojów, a w pracy szybkich obiadów w fast cudach. W ciąży szybko zaczęłam przybierać na wadze, ale okazało się, że mam cukrzycę ciążową i musiałam zmienić swoje nawyki żywieniowe, żeby obyć się bez insuliny.

 

I tak zaczęłam uważać na wszystko, co jem. W dniu porodu okazało się, że przez całą ciążę przytyłam zaledwie 10 kg. Po urodzeniu dziecka szybko wróciłam do wagi sprzed ciąży, ale to nie wszystko. Dziś opowiem wam jak udało mi się zrzucić 11 kg w 10 miesięcy.

 

Oto kilka sposobów jak schudnąć bez dodatkowych ćwiczeń i diet będąc zaledwie (lub AŻ) mamą:

  1. Codzienne czynności wykonywane z obciążeniem (słodkim ciężarkiem mojej córki). Odkurzanie, mycie podłogi, ścielenie łóżka – wszystko z małą na ręku.

  2. Spacery z Olą i naszym czworonożnym pupilem, który nauczony jest, że to z reguły on wyprowadza nas na spacer, więc smycz z nim na końcu jest lepsza od taśmy do ćwiczeń. Do tego noszenie wózka z zawartością dziecka po schodach.

  3. Sprzątanie pod presją czasu – lepsze niż jogging.

  4. Zabawa z maleństwem – wyścigi na kolanach, podnoszenie słodkiego ciężarka, przysiady z obciążeniem, samolociki (doskonałe na ramiona) i wiele innych – wszystko zależy od Waszej inwencji twórczej, którą możecie dostosowywać do partii ciała, nad którymi w danej chwili chcecie popracować.

  5. Dieta mamy alergika i dziecka z kolką – samoistne ograniczanie tego, co jem, dodatkowa motywacja (nasze dziecko będzie cierpiało, jeżeli zjemy coś nieodpowiedniego).

  6. Zimowe spacery i przedzieranie się z wózkiem przez zaspy na nieodśnieżonych podjazdach. Swoją drogą nie raz miałam ochotę zadzwonić do administracji z osiedla ze skargą i chyba w końcu tak zrobię.

  7. Noszenie małej, kiedy płakała, gdy miała kolkę – właśnie w tym okresie schudłam najbardziej. Musieliśmy się wszyscy porządnie nagimnastykować, żeby jej pomóc z bolącym brzuszkiem, a przy okazji ją zabawić.

Moja Ola należy do dzieci, które są bardzo żywe. Każdy dzień to wyzwanie, a jedyny mój odpoczynek jest wtedy, gdy i ona śpi. Przez te kilka miesięcy czasami zazdrościłam innym mamom, których pociechy grzecznie bawią się same i jeżdżą w wózku na spacerze. Ale dziś wiem, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Każda intensywna minuta to dodatkowe kilogramy w dół. A uśmiech mojej córki jest najpiękniejszą nagrodą za poświęcenie. Mam nadzieję, że tak już zostanie.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska