Sfrustrowanym mamusiom mówimy NIE

25/01/2017

 

Coraz częściej na forach mamy pytają o kolkę u niemowlaków. Podzielę się z Wami swoim doświadczeniem.

Ola od urodzenia ma bardzo wrażliwy brzuszek. Sporo ulewała i prężyła się po jedzeniu. Stosowaliśmy różne leki przepisane przez lekarzy: Espumisan, Delicol, Dicoflor, Debridat, BioGaia, a nawet leki rozkurczowe robione w aptece. Pomagały, owszem, ale za moment znów był płacz i prężenie się. 

 

Dopiero jeden z lekarzy zaproponował mi odstawienie nabiału oraz zmianę mleka na Bebilon Pepti. Po tygodniu dolegliwości ustąpiły. Moja dieta, choć uboga, spowodowała, że Ola stała się promienna, a moje ręce mogły w końcu odpocząć. 

 

Kilka miesięcy wyrzeczeń i około dziewiątego miesiąca malutkimi porcjami zaczęłam wracać do nabiału. Początkowo jogurt naturalny, odrobina białego sera. I nic... Chyba wyrasta ze skazy białkowej. Oczywiście cały czas obserwuję jej reakcje na to, co zjem.

 

Drogie mamy, właśnie dlatego nie lubię teoretyzowania i rad pod tytułem „trzeba jeść wszystko karmiąc piersią”. Ani komentarzy, że takie ograniczenia nie służą dziecku. Każda z nas wie najlepiej, co jest dobre dla jej maleństwa. Ufajcie sobie i swojej intuicji i nie słuchajcie sfrustrowanych narzekaczy!

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska