Jak pomóc bezdomnym, by nie zaszkodzić?

11/02/2020

 

Spotykamy ich na ławkach w parku, na ostatnich siedzeniach autobusów miejskich, na przystankach. Czasami zastanawiamy się, co odmieniłoby los tych ludzi, jednak częściej przyśpieszamy kroku.  Jeśli postanawiamy im pomóc, najczęściej robimy to źle. Dlaczego?

Największe skupiska bezdomnych są w największych miastach kraju. Wynika to z wielu czynników: większa ilość organizacji dobroczynnych, większa szansa na znalezienie pracy a tym samym poprawienie swego losu. By im pomóc, po pierwsze trzeba się zastanowić czy chcemy pomóc konkretnej jednostce (np. osoba, którą spotykamy w stałym miejscu) czy ogółowi.

Jeśli Nasza pomoc ma dotyczyć ogółu, warto zwrócić się do lokalnych organizacji, zajmujących się doraźną pomocą bezdomnym lub wstąpić w ich szeregi jako wolontariusz. W Lublinie takie organizacje to np. Caritas (ul. Wyszyńskiego 2), Bractwo Miłosierdzia im. św. Brata Alberta (ul. Zielona 3),  Jedzenie Zamiast Bomb (przygotowywanie jedzenia na Kowalskiej 1, wydawanie koło Bramy Krakowskiej) czy Gorący Patrol (ul. 1 Maja 20). Zależnie od ww. organizacji, najczęściej można pomóc poprzez przyniesienie jedzenia, ubrań czy opatrunków do ich siedziby. Często sama obecność jako wolontariusza, rozmowa i dodatkowe ręce do pracy są nieocenione.

 

Jak pomóc jednak konkretnej jednostce? Przede wszystkim dowiedzieć się jak najwięcej o takiej osobie. Jeśli na początku boimy bądź wstydzimy się sami zapytać, można zapytać pracowników pobliskich sklepów, lokali czy w kościele - to tam najczęściej żebrzący bezdomni chronią się przed zimnem. Jeśli uda nam się ustalić, że dana osoba jest faktycznie potrzebująca, a nie jest oszustem, warto z nią porozmawiać. Jeśli poznamy przyczynę bezdomności, warto zapytać, czy sam bezdomny takiej pomocy oczekuje. Kilkakrotnie zdarzyło mi się spotkać osoby bezdomne, które nie chciały zmieniać swojego losu, wybierające świadomie bezdomność jako sposób odbycia kary za czyny (w ich mniemaniu), które popełniły w przeszłości. Jednak w zupełnej większości są to osoby zagubione.

 

Oto kilka sposobów w jaki można rzeczywiście pomóc osobom bezdomnym:

 

- wyrobienie zdjęcia osobie bezdomnej i wspólne udanie się do BOMu (Biura Obsługi Mieszkańców), w celu wyrobienia dowodu osobistego. Bez niego bezdomni nie mogą podjąć zatrudnienia, wynająć mieszkania a tym samym odmienić się swojego losu.

 

 Fotografia:pixabay.com/pl/

 

- wspólne zjedzenie obiadu. Zdarza się, że bezdomny prosząc nas o pieniądze, wydaje je później na alkohol czy inne używki. Tak samo jest z jedzeniem, które może zostać albo wymienione u innych bezdomnych na alkohol,  albo wyrzucone. Gdy bezdomny jest naprawdę potrzebujący, nie odmówi wspólnego posiłku, a przy okazji można dowiedzieć się więcej o nim i o tym, jak mu pomóc.

Fotografia:pixabay.com/pl/

 

-  ubrania. Szczególnie zimą, gdy dochodzi do wielu odmrożeń wśród osób bezdomnych. Wielu z bezdomnych traci swoje kończyny przez brak odpowiedniego obuwia. Jeśli dysponujemy takim ubraniem, warto przemyśleć decyzję oddania go bardziej potrzebującym. Trzeba jednak zachować ostrożność - niektóre osoby (niekoniecznie potrzebujące), uczyniły sobie z żebrania sposób na biznes.

Fotografia:pixabay.com/pl/

 

- pomoc w znalezieniu noclegowni czy schroniska dla bezdomnych. Często nowi bezdomni w wielkich miastach, nie potrafią odnaleźć instytucji, które pomogłyby im przetrwać. Warto więc zapytać, czy chcieli by skorzystać z takich miejsc, a jeśli tak, to pomóc im tam dotrzeć. Trzeba pamiętać, że bezdomny musi być bezwzględnie trzeźwy, by móc tam spać.

Fotografia:pixabay.com/pl/

 

- pomoc w znalezieniu pracy.  Bezdomni często chcą pracować, jednak nie wiedzą gdzie znaleźć pracę. Takimi miejscami z pewnością mogą być Urzędy Pracy czy agencje pracy tymczasowej. Zatrudnienie pozwoli na zakup ubrań i jedzenia, a nawet na wynajęcie samodzielnej stancji.

 

Fotografia:pixabay.com/pl/

 

Niejednokrotnie bezdomni są stereotypowo kojarzeni z alkoholem i niemiłym zapachem, co zniechęca nas do udzielenia im pomocy. W swoim życiu spotkałam setki bezdomnych, gdzie za każdym stała inna historia jego bezdomności. To, czy ich życie będzie związane z ulicą, czy nie, często zależy od tego, jakie osoby spotkają na swojej drodze. Warto zaznaczyć, że bezdomność to okres w życiu człowieka, który trwa od 2 do 5 lat - w przypadku 52 % wszystkich bezdomnych [źródło:gov.pl], dlatego że najczęściej pojawia się osoba, która pomogła mu się z tej bezdomności wydostać.

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska