Jak być eko w łazience? Less waste w praktyce

 

 

Mój chłopak marudził ostatnio, że pod prysznicem mam kilkanaście szamponów i odżywek, a on nie ma się czym umyć. Oczywiście żel pod prysznic stał na półce, tylko zagubił się w tłumie. Dało mi to do myślenia.

Tyle plastikowych butelek! Staram się ograniczać produkowanie śmieci, ale w łazience dalej przychodzi mi to z trudem. Też masz ten problem? Poniższa lista podpowie Ci, jak wprowadzić nurt less waste do łazienki.

 

Higiena ust

 

1. Pozbądź się plastikowej szczoteczki
Szczoteczkę powinniśmy wymieniać mniej więcej co trzy miesiące. W ciągu roku czteroosobowa rodzina zużyje ich więc 16. Te plastikowe będą zalegać na wysypisku przez setki lat, ale na rynku dostępna jest na szczęście ich bambusowa alternatywa. W 100% biodegradowalne szczoteczki rozłożą się w ciągu kilku miesięcy.
Na początku patyczek dziwnie leży w ustach przyzwyczajonych do plastiku. Jednak po tygodniu stosowania nie zamienisz nowej szczoteczki na plastikową.
Bambusowe szczoteczki można dostać w sklepach ekologicznych i internecie. Ostatnio pojawiły się też na chwilę w Lidlu – możecie ich tam wypatrywać. Kosztują 13-17 zł.

 

2. Nie kupuj pasty w plastikowej tubce
Zamiast tego wybierz taką w szklanym słoiczku. Możesz też spróbować czegoś nowego. Istnieją tabletki, proszki i kostki do mycia zębów. Pienią się i czyszczą zęby tak samo jak pasta, ale są zgodne z zero waste. Jeśli jednak nie chcesz rezygnować z pasty, wybieraj tę w słoiczku lub metalowym opakowaniu.

 

3. Nitkuj ekologicznie
Zamiast kupować nić dentystyczną w plastikowym etui, wybierz nić z włókna węgłowego zamkniętą w słoiczku lub biodegradowalne flossery, które możesz znaleźć tutaj.

 

     Źródło: Pixabay.com

 

Pielęgnacja twarzy i uszu


1. Zrezygnuj z jednorazowych wacików
Choć w sklepach ekologicznych można dostać organiczne waciki, do których produkcji nie używano szkodliwej chemii, warto zrezygnować z nich całkowicie. Do demakijażu świetnie sprawdzają się specjalne ściereczki lub bawełniane ręczniczki. W Rossmanie za 5 zł można dostać wielorazowe płatki kosmetyczne z celulozy i włókien lnu. Można też samodzielnie uszyć waciki bawełniane lub ze starego szlafroka. Trzeba jednak pamiętać, żeby regularnie je prać.
Ostatnio coraz bardziej popularna staje się gąbka konjac produkowana z azjatyckiej byliny. Jest to twarda bryłka, która mięknie zanurzona w wodzie. Korzystanie z niej znacznie ogranicza używanie produktów do demakijażu, które mocno się na niej pienią. Rano gąbką można myć twarz bez użycia żadnych kosmetyków. Konjac ma dużo witamin i minerałów, które pozytywnie wpływają na stan cery. Niestety to dość droga zabawa – gąbkę powinno wymieniać się co trzy miesiące, a jej cena to 30-70 zł.

 

2. Używaj oleju do demakijażu
Olej kokosowy to naturalny środek, który radzi sobie nawet z makijażem wodoodpornym. Ogrzej odrobinę oleju w dłoniach i pomasuj twarz. Zostaw na chwilę, by olej związał się z makijażem. Następnie przetrzyj twarz wilgotną ściereczką i pielęgnuj twarz jak zwykle.

 

3. Wybierz bambusowe patyczki
Pamiętasz zdjęcie konika morskiego trzymającego patyczek kosmetyczny? Aby uniknąć dalszego zanieczyszczania oceanów, zainwestuj w biodegradowalne patyczki z bambusa. Są droższe, ale przecież jedno opakowanie starcza na bardzo długo. Więc nawet jeśli wydasz 5 złotych więcej, to nie zrujnuje Ci to portfela.

 

 

Pielęgnacja ciała

 

1. Zamień żel na mydło
Mydło w kostce zajmuje mało miejsca i jest bardzo wydajne. Zamiast kolejnej butelki, do wyrzucenia będzie jedynie kartonik, który szybko się rozłoży albo zostanie poddany recyklingowi.

 

2. Używaj gąbek naturalnych
Naturalne gąbki i myjki są lepsze od syntetycznych – bardziej wytrzymałe (o ile nie były bielone) i higieniczne (bakterie osadzają się zdecydowanie wolniej). Do wyboru masz gąbki prosto z morza albo te zrobione z juty, bambusa, bawełny, a nawet chińskiej pokrzywy – możesz więc testować je do woli i wybrać najlepszą.

 

3. Gól się oszczędnie
Nie opłaca się kupować pianki do golenia, jeśli w domu masz np. odżywkę do włosów, która Ci się nie sprawdziła. Niektórym wystarcza namydlenie nóg i nie mają podrażnień. Tutaj jednak warto słuchać swojej skóry i dostosować kosmetyki do jej potrzeb.
Wybierz taką maszynkę, gdzie wymienia się jedynie żyletkę. Plastikowa maszynka z wymiennymi ostrzami również ograniczy zanieczyszczenie środowiska w porównaniu do maszynek jednorazowych.

 

 Źródło: Pixabay.com

 

Pielęgnacja włosów


1. Wybierz szampon w kostce
Szampon w kostce wygląda jak mydło. Jeden wystarcza na około 50 myć. Warto upewnić się, co kupujemy – na rynku są szampony i mydła do włosów. Różnica jest taka, że po użyciu mydła trzeba polać włosy płukanką z octem, a po szamponie nie. Ostatnio pojawiły się też odżywki w kostkach. Takie produkty świetnie sprawdzają się w podróży – nie wyleją się, zajmują mało miejsca, a poza tym nie ma problemu z ich przewożeniem w samolocie. Szamponem możemy też myć całe ciało, więc odpada nam kolejny zbędny bagaż.

Ciekawe szampony i odżywki do różnych rodzajów włosów ma chorwacka firma Tinktura.

 

2. Czesz się naturalnie
Drewniany grzebień i szczotka z naturalnym włosiem to zestaw mający wiele plusów. Jednym z nich jest to, że włosy nie elektryzują się podczas czesania. Wbrew pozorom w tym przypadku drewno jest bardziej wytrzymałe od plastiku – jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby ułamał się chociaż jeden drewniany ząb, natomiast plastikowe grzebienie często pękają.

 

 

 

Higiena podczas miesiączki
Zastanawiałaś się, ile miesięcznie wyrzucasz podpasek lub tamponów? I ile to kosztuje? Istnieją opcje tańsze i zdrowsze od jednorazowych środków higieny.


1. Wypróbuj kubeczek menstruacyjny
Niewielki kubeczek zrobiony z silikonu medycznego aplikuje się do pochwy. Można go opróżniać nawet co 12 godzin – wystarczy wtedy jedynie wylać zawartość i przepłukać go wodą. Silikon medyczny zapobiega uczuleniom, a dzięki temu, że krew nie wydostaje się na zewnątrz, bakterie nie mogą się intensywnie namnażać. Kubeczek może kosztować 30-150 zł, a obecnie chyba najtańszy (firmy Facelle) znajdziesz w Rossmanie.

 

2. Przerzuć się na podpaski wielorazowe
Zwykłe podpaski pełne są chemii (m.in. chloru, barwników i substancji zapachowych). Może to prowadzić do podrażnień i infekcji. Podpaski wielorazowe nie stwarzają tego problemu – uszyte są z bawełny, mikropolaru i poliestru. Poliester zapewnia nieprzemakalność, natomiast bawełna i mikropolar pochłaniają płyny. Po użyciu podpaskę płuczemy w zimnej wodzie/namaczamy, a później pierzemy w temperaturze 60 stopni. Nie wolno używać płynów zmiękczających, bo zmniejszają one chłonność podpasek.
Podpaski mogą kosztować od 3 zł (na Aliexpress) do 30 zł (od polskich producentów). Choć to na początku dość droga inwestycja, wkrótce się zwraca – podpaski wytrzymują około czterech lat użytkowania. W tym czasie na jednorazowe środki higieny wydaje się majątek.
Osobiście polecam firmę Soft Moon, ale wybór jest naprawdę spory.

 

Jeśli te opcje Ci nie pasują, możesz używać biodegradowalnych środków higienicznych, ale to niestety spory wydatek (około 30 zł miesięcznie).

 

 Źródło: Pixabay.com 

 

Poza wszystkimi radami wymienionymi powyżej, możesz spróbować robić własne kosmetyki. W sieci jest mnóstwo przepisów, a składniki łatwo dostać w sklepach internetowych. Cokolwiek wymyślisz – każdy sposób, by ograniczyć używanie plastiku, jest dobry. Liczą się drobne kroki. Z czasem wiele rzeczy wejdzie Ci w nawyk i będziesz zdziwiony, że wcześniej potrzebowałeś tak wielu plastikowych przedmiotów.

 

Większość kosmetyków i akcesoriów, o których wspominam, znajdziesz np. w sklepie internetowym Panda Wanda.
 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska