„Italia do zjedzenia” według Krakowskiego Makaroniarza

 

O Włochach można pisać i rozmawiać godzinami. Zachwycać się ich sztuką, zapierającymi dech w piersiach miejscami, a przede wszystkim potrawami. „Italia do zjedzenia” to wyjątkowy przewodnik po kulturze i kulinariach włoskich, po którym będziecie mieli natychmiastową ochotę zamówienia biletu na podróż.

Z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz – czyż z tego połączenia nie może powstać garkotłuk idealny? W końcu gotowanie to nie tylko połączenie paru składników ze sobą, tylko sztuka, o której trzeba mieć pojęcie i zajrzeć w głąb, by ją zrozumieć. Na co dzień Bartek Kieżun (Krakowski Makaroniarz) pisze dla magazynu Kukbuk, współpracuje z Radiem Kraków i Wirtualną Polską. Jest wszechstronny i powyżej wymienione zajęcia są tylko garstką wśród wszystkich jego aktywności. Z zamiłowania do całej kultury Włoch nie pozostał monotematyczny i w swojej książce połączył wszystko, co kocha najbardziej – jedzenie, podróże i sztukę.

 

 

Książka podzielona jest na pięć rozdziałów: „Pane”, „Antipasti”, „Primi”, „Secondi” oraz „Dolci”. Jest to cały zestaw obiadowy,  włącznie z przekąską i deserem. W pierwszej części autor zabiera nas w podróż np. do Parmy czy Trieste i serwuje m.in. „torta fritta” czy chleb dyniowy. W „Antipasti” zajrzymy w świat przekąsek, a w nim malownicza Procida i przepis na grzanki z mozarellą, czy nadmorskie Peschici, a tam mule po marynarsku.

 

Po pysznym wstępie czas na dania główne. W „Primi” pojedziemy do wspaniałej Florencji, gdzie zjemy flaki po florencku (nieprzypominające znanych nam polskich flaków), a w Bolonii zasmakujemy wyśmienitego bolońs kiego ragu. W „Secondi” czeka nas prawdziwa uczta! Arezza, a w niej żeberka duszone w pomidorach, z oliwkami; ponownie Florencja i marynowany w ziołach pieczony schab wieprzowy wraz z pieczonymi ziemniakami albo sardyńska Bosa , a w niej faszerowane kalmary. Mi już cieknie ślinka, a Wam? Ale to nie wszystko… Czas na deser! Rzymskie faworki, sycylijskie cannoli, lombardzki słodki chleb bożonarodzeniowy albo nieśmiertelne tiramisu. Cała książka opatrzona jest przepięknymi zdjęciami autora, które jeszcze bardziej utrudniają skupienie na treści (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Tego się nie da opisać, to trzeba zobaczyć, a najlepiej spróbować!

 

 

Książka jest o tyle funkcjonalna, że każdy znajdzie coś dla siebie. Być może niektóre produkty wydają się nie do zdobycia lub przekraczające Wasz budżet, ale doznania zmysłowe są nie do opisania i warte inwestycji. Przepisy są świetnie opisane, krok po kroku, zatem każdy sobie z nimi poradzi. Dodatkowym atutem jest to, że nie ma sztandarowych, wszystkim znanych przepisów na pizzę czy spaghetti, a odkrywamy zupełnie nowe włoskie smaki. Przed każdym przepisem znajduje się krótka historia miejsca i osobiste wspomnienia Kieżuna, a to dodaje autentyczności i czyta się trochę jak dziennik z podróży. Bardzo lubię, gdy kucharze personalizują swoją książkę, czyli nie tylko opisują potrawy, ale i własne historie z nimi związane. To jeszcze bardziej wzmaga apetyt na podróże.

 

 

Dziękujemy Wydawnictwu Buchmann za egzemplarz recenzncki. :)

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska