Grudniowe premiery filmowe – co warto zobaczyć?

 

Premiery grudniowe rozpalają umysły wielu kinomanów. Z całą pewnością jedną z najbardziej wyczekiwanych premiery kinowych jest kolejna część z cyklu „Gwiezdne wojny”. Dystrybutorzy filmowi postarali się również o nowe produkcje, które mogą na długo zapaść w głowach wielbicieli polskiego i zagranicznego kina. Podczas zimowych wieczorów swój cenny czas możecie poświęcić ukochanym osobom, z którymi będziecie przeżywać niezapomniane historie filmowe.

Młody Ahmed – 6 grudnia (Polska), 20 maja (świat)

 

Ze świata stale docierają do nas informacje dotyczące wielkich rozruchów na bliskim Wschodzie. Nikt z nas nie chciałby znaleźć się na miejscu wielu tamtejszych mieszkańców. Społeczeństwa europejskie nie są wystarczająco informowane o sytuacji politycznej i ekonomicznej tamtej części świata. Jakże więc ciekawym odniesieniem do tamtych wydarzeń będzie film „Młody Ahmed”, który przedstawia historię pewnego chłopca.

 

Tytułowy Ahmed znacząco różni się od swoich rówieśników. Swój wolny czas poświęca na studiowanie Koranu oraz licznych pogawędek z zaprzyjaźnionym imamem. Inteligentny i błyskotliwy 13-latek jest pod wrażeniem swojej religii, którą z wielkim zaangażowaniem wpaja mu lokalny imam. Niestety wraz z upływem czasu, mężczyzna podsyca rosnącą w chłopcu fascynację dżihadem. Podczas modlitwy chłopiec zastanawia się nad swoim położeniem oraz nadchodzącą przyszłością. Z każdym dniem staje się coraz bardziej niebezpieczny dla swojej rodziny oraz znajomych ze szkoły. Młody Ahmed nie podaje ręki kobietom oraz nie toleruje innowierców. Zatroskana matka nie jest w stanie sprostać narastającej w nim złości i nienawiści do Europejczyków.

 

 

Na skutek niebezpiecznego incydentu, Ahmed zostaje umieszczony w ośrodku poprawczym. Wychowawcy dążą do zresocjalizowania chłopca, który stał się ofiarą fundamentalizmu, nietolerancji i agresji. W pewien sposób to one wymusiły na nim błędne postrzeganie rzeczywistości, która jawi się jako bluźniercza i nienawistna. Otoczony znakomitą opieką, ma wielkie szanse na zmianę swojego zachowania.

 

W ośrodku poznaje córkę właścicieli gospodarstwa, która staje się jego przyjaciółką. Ahmed pozostaje jednak cały czas niezresocjalizowany, z twarzą pozbawioną emocji. Czy istnieje więc możliwość, aby chłopiec przekształcił swój światopogląd? Film odpowiada na to pytanie, serwując nam sporą dawkę scen, które pozostaną w naszych głowach. Dzięki ukazaniu jednostkowej historii pewnego chłopca widz może od samej podszewki poznać zadziwiający świat dżihadu oraz kultury europejskiej. Zestawienie tych dwóch racji może być abstrakcyjne i oderwane od rzeczywistości, jednak staje się ciekawym dyskursem o miłości do bliźniego, szanowaniu jego wartości religijnych oraz przyjaźni dwojga osób, która rodzi się w trudach i znojach.

 

Czarne święta – 13 grudnia (Polska), 11 grudnia (świat)

 

Gdy jedni będą z uśmiechem na twarzy przygotowywać się do świąt Bożego Narodzenia, drudzy mogą wybrać się na premierę kinową, która porusza tematykę świąteczną. Fabuła „Czarnych świąt” czerpie wielkimi garściami z różnych gatunków filmowych, począwszy od horroru, thrillera po dramat i film sensacyjny. Z całą pewnością kinomaniacy nie muszą martwić się, że coś ich zanudzi bądź będą znać zakończenie filmu. Produkcja z tego roku nawiązuje do tematyki swoich poprzedniczek m.in. „Czarnych świąt” z 1974 roku oraz „Krwawych świąt” z 2006 roku.

 

Fabuła filmu skupia się na przedstawieniu losów pewnej grupki znajomych, którzy mieszkają w kampusie Hawthorne College. Gdy zbliżają się święta, jak co roku wszyscy studenci wybierają się do swoich domów. W kampusie pozostaje jedynie garstka ludzi, którzy pragną świętować i dobrze się bawić. Do tej grupy osób zalicza się Riley Stone i jej siostry ze stowarzyszenia studenckiego – atletka Marty, rebeliantka Kris, a także smakoszka Jesse. Każda z nich inaczej interpretuje magię świąt i czas spędzony w gronie najbliższych im osób. Dziewczyny decydują się na przygotowania do serii przyjęć z okazji świąt. W tym samym czasie na terenie kampusu pojawia się zamaskowany morderca, który ukrywa swoją tożsamość za czarną szatą. Jego celem są młode kobiety, które zabija jedną po drugiej. W obliczu niebezpieczeństwa Riley i jej przyjaciółki zaczynają się bronić się ze wszystkich swych sił.

 

Studentki stwierdzają, że mordercą może być któryś ze znanych im mężczyzn. Podejrzewany o zbrodnie może być każdy, jednak na pierwszy plan wysuwa się chłopak Marty – Nate, nowy crush Riley – Landon oraz uznany profesor Gelson. Prawdziwy morderca nie zdaje sobie sprawy z tego, że rezolutne przyjaciółki nie będą miały zamiaru być niczyimi ofiarami.

 

Za produkcję filmu odpowiada wytwórnia Blumhouse, która wyprodukowała takie klasyki kina grozy, jak „Naznaczony”, „Paranormal Activity”, „Uciekaj!”, a także „To my”. Twórcy znanych nam horrorów wyszli z założenia, że nie ma sensu produkować kolejnej schematycznej komedii romantycznej. Na ekranie grupka zdeterminowanych dziewcząt z kampusu walczy z tajemniczym mordercą, który chce ich zabić. Choć kinomaniacy z ostrożnością podchodzą do slasherów, ten może być jednym z ciekawszych. Odświeżona forma filmu oraz nietuzinkowa obsada to kilka z wielu zalet „Czarnych świąt”. W tym roku kinomaniacy dojdą do wniosku, że święta Bożego Narodzenia nie muszą być tak kolorowe, jak przystrojone w bombki i łańcuchy choinki. Zapowiada się iście mroczny wieczór filmowy.

 

Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie – 19 grudnia (Polska), 18 grudnia (świat)

 

I oto nadszedł czas… Niech moc będzie z wami! W tym miesiącu pojawi się ostatnia zaplanowana część z nowej trylogii „Gwiezdnych wojen”, która podbiła serca wielu milionów osób. Członkowie organizacji Ruchu Oporu znów będą zmuszeni do przeciwstawienia się siłom Najwyższego Porządku. Z uwagi na nadchodzące święta oraz tłum chętnych osób, warto zabezpieczyć się jak najszybciej i zamówić bilet na wybrany przez was seans. „Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie” to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier kinowych roku oraz ostatnich lat. Ostatnia część z trylogii może również przynieść spore dochody finansowe, ze względu na popularność całej serii.

 

Tym razem, główna bohaterka Rey znajdzie odpowiedzi na pytania, które przyprawiają fanów o zawrót głowy od samego początku. Dowiemy się np. kim jest Rey? Skąd pochodzi i kim są jej rodzice? Dowiemy się również, dlaczego jej siła mocy jest tak wielka i dlaczego tak szybko Rey staje się tak potężna. Twórcy filmu zapewniają, że odpowiedzi na te pytania prawdopodobnie nas zaskoczą. W rolach głównych bohaterów znów ujrzymy m.in. Daisy Ridley, Johna Boyega, Adama Drivera, Oscara Isaaca, Billy Dee Williams, a także Marka Hamilla.

 

Seria filmowa „Gwiezdne wojny” to obecnie jedna z najpopularniejszych cyklów filmowych na świecie. Amerykańska franczyza filmowa z gatunku space opera została stworzona przez amerykańskiego reżysera i producenta filmowego George’a Lucasa. Pierwsza część z serii powstała w 1977 roku i stała się od razu światowym popkulturowym fenomenem. W kolejnych latach wyprodukowano dwa sequele – „Imperium kontratakuje” oraz „Powrót Jedi”. Wszystkie trzy filmy stanowią oryginalną trylogię „Gwiezdnych wojen”.

 

Kilkanaście lat potem powstała kolejna trylogia prequeli, które wydano w latach 1999-2005. W kolejnych latach powstała kolejna odświeżona trylogia, na którą składają się filmy „Przebudzenie Mocy”, „Ostatni Jedi” oraz „Skywalker. Odrodzenie”. Dotychczas powstały również dwa spin-offy – „Łotr 1” i „Han Solo”, które rozwijają wątki poboczne z innych części. Wszystkie osiem filmów zostało nominowanych do Oscara, lecz ostatecznie tylko dwa pierwsze otrzymały statuetkę Amerykańskiej Akademii Filmowej. Dzięki popularności całej serii, na jej podstawie powstał telewizyjny serial animowany, wiele części gier komputerowych, a także grupy i stowarzyszenia, które gromadzą fanów „Gwiezdnych wojen”. Świat przedstawiony każdego z filmów rozgrywa się w kosmosie, gdzie rasa ludzka walczy z wszelkimi przeciwieństwami losu, m.in. zdeprawowanych polityków, potworów i dzikich stworzeń, a także rozrastających się sił ciemnej strony mocy.

 

Kraina miodu – 20 grudnia (Polska), 28 stycznia (świat)

 

Światło delikatnie rozpościera się po wielkich masywnych górach, które skrywają w swoich szczelinach słodkie skarby. To w nich żyją pracowite pszczoły, które z wielką pieczołowitością produkują pyszny miód. Film „Kraina miodu” przedstawia historię 50-letniej Hatidzy i jej chorej matki, które mieszkają w opustoszałej macedońskiej wiosce bez dostępu do dróg, prądu i bieżącej wody. Główna bohaterka filmu hoduje pszczoły i jest ostatnią z linii niezależnych pszczelarzy, którzy sprzedają miód w małych partiach. Zgromadzony przez siebie miód sprzedaje w najbliższym mieście, który jest jednak oddalony od jej domu o cztery godziny drogi. Każdego dnia przemierza zbocza wzgórz, aby przyjrzeć się swoim ulom. Dobrotliwa Hatidza z całego serca kocha swoje pszczoły, które są jedynym jej źródłem utrzymania. Owady są rozpieszczane przez dojrzałą kobietę, która śpiewa im pieśni, delikatnie manewrując plastrami miodu bez kombinezonu, siatki na twarzy lub rękawiczek. Kobieta tak jak przystało na pszczelarza, żyje tradycyjnie, w zgodzie z naturą.

 

Jednak pewnego dnia do jej macedońskiej wioski wprowadza się wielodzietna rodzina, która stanie się jakże nowym, nieodgadnionym przez zmysły przeżyciem życiowym. Podobnie jak ona, nowi sąsiedzi hodują pszczoły, ale traktują miód jedynie jako produkt twardego biznesu. Nie troszczą się o swoje pszczoły i stosują metodę „maksymalnej eksploatacji”. Kobieta nie jest w stanie poradzić sobie z nową sytuacją, która z każdym dniem staje się dla niej uporczywa.

 

Film w niezwykle zmysłowy i sugestywny sposób przedstawia ludzką naturę, która targana przez chciwość i chęć zysku, wykorzystuje ją jedynie do swoich niecnych zamiarów. Zestawienie w filmie dwóch porządków – uprzejmej Hatidzy, trudniącej się pszczelarstwem oraz wielodzietnej rodziny aspirującej do miana panów, idealnie odzwierciedla kondycję współczesnego społeczeństwa. Człowiek wykorzystuje naturę jako swojego niewolnika, nie zdając sobie sprawy z tego, że jej kres może przyjść w każdej chwili. Barwy słońca delikatnie oświetlają łany zieleni, która daje nadzieję na zmianę zachowania ludzkości.

 

Jumanji: Następny poziom – 27 grudnia (Polska), 4 grudnia (świat)

 

Niezdyscyplinowani nastolatkowe, szalone przygody i niebezpieczna gra „Jumanji”… Pierwsza część przyniosła sporo emocji oraz zaskarbiła sobie serca fanów. „Jumanji: Następny poziom” to powrót dobrze nam już znanych bohaterów, których poznaliśmy w „Jumanji: Przygoda w dżungli”. Tym razem twórcy filmowi zatroszczyli się, aby kolejna część była kompletnym przeciwieństwem swojej poprzedniczki. Zasady gry zmieniły się diametralnie, a gracze muszą postarać się, aby zostać przy jak największej liczbie oczek życia.

 

Nastolatkowe i… pewni starcy są zmuszeni do powrotu świata przedstawionego w „Jumanji”. Ich celem jest uratowanie jednego ze swych przyjaciół, któremu nie udało się opuścić gry. Uczestnicy muszą stawić czoła nowym wymaganiom oraz własnym słabościom, które nijak mają się do realnej rzeczywistości. I tak widzowie będą mogli śledzić ich losy w tropikalnej dżungli, jałowych pustyniach oraz oblodzonych szczytach gór. Wygrana jawi się jako niedostępny dla nich przedmiot, o który będą musieli zabiegać z całych swoich sił.

 

Seria filmów „Jumanji” rozpoczęła się w 1995 roku, w której wystąpił w roli głównej kultowy aktor Robin Williams. Kilkanaście lat zastanawiano się nad powstaniem kontynuacji, która byłaby równie znakomitym filmem, jak swoja poprzedniczka. „Jumanji: Następny poziom” to kontynuacja superprodukcji z 2017 roku, która zgromadziła w kinach kilkadziesiąt milionów widzów. Produkcje zostały pozytywnie przyjęte przez krytyków, jak i również samych kinomaniaków.

 

Druga część z serii filmowej posiadała wiele zabawnych gagów i żartów, doborową obsadę, a także piękne plenery, które z pewnością były dziełem utalentowanych grafików komputerowych. Mimo to kinomaniacy skupili się jednak na głównych bohaterach, którzy początkowo byli do siebie wrogo nastawieni. Wraz z upływem każdej minuty, poznawali się i odkrywali swoje umiejętności. Gra była więzieniem, z którego musieli się oswobodzić, jednak paradoksalnie przyzwyczaili się do sporej dawki emocji, którą gwarantowała im gra. Odwrócenie ról (instagramowa nastolatka stała się płochliwym podróżnikiem) umożliwiała poznanie życia drugiej osoby i spojrzenia na własne przywary, które były dla niej niedostrzegalne. „Jumanji” to w pewien sposób metafora naszego życia, które nie zawsze jest usłane różami, a my jako gracze stale musimy stawić czoło nowym wyzwaniom i niebezpieczeństwom.

 

Podczas zimowego wieczoru zastanów się, czy nie chciałbyś zobaczyć historii, która jest ukazywana na wielkim ekranie sali kinowej. Ubierz się cieplutko i zabierz ze sobą ulubione smakołyki, aby seans był dla Ciebie jak najmilszym przeżyciem kulturalnym. Jeśli nie lubisz komedii, wybierz się na dramat, a jeśli jesteś uzależniony od dreszczyku emocji, zastanów się nad jakimś horrorem. Kino to najlepsze miejsce, do przeżycia cudownych chwil w jak najlepszej atmosferze.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska