Foodpairing, czyli sztuka łączenia smaków. Jak dobierać alkohol do potraw?

 

Nie od dziś wiadomo, że alkohol i dobre jedzenie to zgrany duet. Jednak nie jest to związek przypadkowy – wszystko musi być odpowiednio dopasowane. Przygotowaliśmy dla was kilka porad, jak sprawić, by obyło się bez żadnych zgrzytów i niestrawności.

Gdyby zagrać w grę w skojarzenia, pierwsze co pomyślałabym na dźwięk słowa foodpairing to oryginalność. Nie byłabym w błędzie, ponieważ pojęcie to oznacza teorię połączeń smakowych wyjaśniającą, co podane z czym wypada najlepiej. Często te propozycje bywają zaskakujące, bo na pierwszy rzut oka truskawki z musztardą nie wydają się szczytem marzeń, a jednak znawcy przekonują, że to strzał w dziesiątkę. Zatem foodpairing to nic innego jak nieoczywiste połączenia mające wydobyć pełnię smaku. My skupimy się na jednej, ale bardzo istotnej gałęzi foodpairingu mówiącej o tym, jak dobierać alkohol do konkretnych potraw. Oto kilka zasad, które pozwolą nam uniknąć kulinarnej wpadki.

 Fotografia: pexels.com

 

Zobacz także: Pozytywny wpływ alkoholu na zdrowie

 

Savoir-vivre w kieliszku

 

Zanim zdecydujemy się, jaki alkohol podać do jakiej potrawy, dobrze jest znać podstawowe pojęcia z zakresu etykiety. Na samym początku przyjęcia czy też zwykłego spotkania w restauracji podawany jest aperitif. To nic innego jak alkohol, który pije się przed jedzeniem, aby pobudzić apetyt i nieco się rozluźnić. Odpowiednie będą tutaj: wytrawne wino musujące, szampan albo gin z tonikiem. Inny rodzaj to digestif, który podaje się po posiłku. Jego zadanie jest zupełnie inne – ma pobudzić trawienie. Stąd też najczęściej wybierane są wszelkiego rodzaju likiery, nalewki czy wódki ziołowe. Do popularnych alkoholi podawanych w tej części ucztowania należą: koniak, brandy, grappa, whiskey oraz ouzo. Przyjmuje się również, że w czasie posiłku serwuje się wino, przy czym białe występuje przed czerwonym, wytrawne przed półwytrawnym, półsłodkim i słodkim, a lekkie przed ciężkim.

  Fotografia: pexels.com

 

Podejście tradycyjne

 

Bardzo konwencjonalne zasady określają, co powinno podawać się do danych produktów. Zgodnie z wytycznymi czyste wódki pasują do zimnych przekąsek, wódki wytrawne do przekąsek gorących (z pominięciem drobiu), wytrawne wina białe łączą się z rybami, mięsem i białym drobiem, a także z daniami z jaj, wytrawne wina czerwone z mięsem wołowym, wieprzowym, gęsią, kaczką, dziczyzną, a także serami, natomiast wina słodkie podaje się do potraw słodkich, deserów i owoców. Poza tym likiery i wódki słodkie doskonale komponują się z kawą i deserami. Tak to wygląda w tradycyjnym podejściu, jednak foodpairing odstępuje od tych zasad, tworząc nowe i nieoczywiste kompozycje.

 

Nowoczesne połączenia

 

Jakie korzyści daje nam dobrze dobrany alkohol? Przede wszystkim pobudza kubki smakowe, a także podkręca smak i aromat potrawy. Jeśli tradycyjne połączenia wydają się wam już nieco utarte i szukacie kreatywnych połączeń, to doskonale zrozumiecie ideę foodpairingu. Oczywiście nie zakłada ona, że wszystko do siebie pasuje i można tworzyć totalnie szalone kompozycje. W tym przypadku również chodzi o równowagę i harmonię tego, co na talerzu i tego, co w kieliszku, przy czym fodpairing osiąga ten cel pomijając konwenanse i oczywiste schematy. To, co być może w etykiecie wydałoby się nie do pomyślenia, tutaj znajdzie zrozumienie i wytłumaczenie. Tak sytuacja wygląda z piwem. Według etykiety podawanie go jest możliwe w przypadku kuchni niemieckiej czy czeskiej, jednak nie jest uznawane za elegancki alkohol. Foodpairing przełamuje tę konwencję, dopasowując do różnego typu potraw piwa kraftowe. Innym nowoczesnym podejściem w kwestii doboru alkoholu do dania jest serwowanie wódki – już nie tylko do zimnych przekąsek czy kawioru. Choć początkowo trunek ten może nie kojarzyć się z wystawnymi przyjęciami, to w rzeczywistości coraz więcej lokali serwuje go w wielu wariantach do różnych potraw.

  Fotografia: pexels.com

 

Zobacz także: Najlepsze gorące napoje na zimę. Zakochacie się w tych smakach

 

Zasady foodpairingu

 

Najważniejszą i podstawową zasadą jest analiza smaku. Należy zastanowić się, jakie odczucia daje nam dany alkohol i z czym kojarzymy jego aromat. To pozwoli nam na określenie ogólnego profilu trunku. W foodpairingu istnieje kilka możliwości. Pierwsza z nich zakłada, że wyraziste alkohole łączymy z wyrazistymi potrawami, a delikatne z delikatnymi. Unikamy dzięki temu efektu dominacji jednego elementu nad drugim. Wszystko utrzymuje się na podobnym poziomie intensywności doznań. Druga opcja to szukanie podobieństw, odbywające się na zasadzie gry skojarzeń. Nie muszą one być oczywiste, ale ważne, żeby miały jakiś wspólny element. Trzecia droga stanowi zaprzeczenie poprzednich, ponieważ alkohol i jedzenie możemy łączyć również na zasadzie kontrastu, nie zapominając przy tym o zachowywaniu równowagi, tak aby jeden składnik nie zdominował pozostałych, ale by aromaty wzajemnie się przenikały. Co ciekawe, smak kwaśny stanowi równowagę dla słodkiego, który natomiast jest potęgowany przez smak słony. Słodycz łagodzi pikantność, a gorycz to przeciwieństwo słodyczy, uwydatniające jednocześnie pikantność.

 

Choć początkowo foodpairing może wydawać się trudny, to tak naprawdę jeśli chcemy sami spróbować tej sztuki, wystarczy trochę kreatywności, wyczucia smaku i otwartości na nowe doznania. To doskonały pretekst do robienia eksperymentów w kuchni i zaskoczenia bliskich niebanalnymi połączeniami.

 

Zobacz także: Przeczytaj „Leksykon smaków”, a twoje gotowanie nigdy nie będzie takie samo

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska