Eurowizja – kto reprezentował Polskę w poprzednich latach i z jakim skutkiem?

11/05/2018

 

Polska wzięła udział w Eurowizji już po raz 21. Już wiadomo, że w tym roku nasi reprezentanci – Gromme i Lukas Meijer, którzy wystąpili z utworem „Light Me Up”, odpadli w organizowanym wczoraj półfinale. Z okazji tak prestiżowego konkursu przypominamy wam, jak radzili sobie polscy wykonawcy w poprzednich edycjach Konkursu Piosenki Eurowizji.

Cleo, Edyta Górniak czy Michał Szpak? Kto w poprzednich latach zdobył najwyższe miejsca, a kogo występ okazał się porażką?

 

Edyta Górniak i jej bardzo udany debiut

 

Przygoda z Eurowizją dla Polski zaczęła się w 1994 roku, kiedy młodziutka Edyta Górniak zdecydowała się wystąpić z piosenką „To nie ja”, do której słowa napisał sam Jacek Cygan. Wokalistka zajęła wówczas zaszczytne drugie miejsce. A było nadzwyczaj skromnie – śliczna dziewczyna w prostej, białej sukience, towarzyszący jej chórek i brak jakiejkolwiek choreografii.

 

Jak widać piosenka i głos artystki zdołały się wówczas obronić same. Tamtejszy występ Edyty do tej pory jest największym osiągnięciem wśród wszystkich artystów, którzy dotychczas występowali na Konkursie Piosenki Eurowizji. Nikt z zespołów, piosenkarzy i piosenkarek nie zdołał jeszcze pobić tego niesamowitego wyniku.

 

Justyna Steczkowska była „Sama”?

 

Rok 1995 i młoda doskonale zapowiadająca się wokalistka Justyna Steczkowska zdążyła już wówczas namieszać w polskiej muzyce, jednak nie udało jej się to w Dublinie. Wykonując utwór „Sama”, zajęła wtedy jedynie 18. miejsce.

 

Kasia Kowalska – talent nie wystarczył

 

Na następny konkurs zdecydowano się wybrać „pewniaka”, czyli utalentowaną Kasię Kowalską o niewątpliwie mocnym głosie. Podczas Eurowizji organizowanej wówczas w Oslo wykonała piosenkę „Chcę znać swój grzech” i zajęła…15. miejsce. Był to więc kolejny niezadowalający występ naszej polskiej reprezentantki, tym razem w 1996 roku.

 

Zobacz także: 20 zagranicznych hitów z lat 90.

 

Anna Maria Jopek „ciągnie” nas w górę

 

Rok później było już trochę lepiej, choć nadal nie do końca zadowalająco. Wówczas kolejny raz w Telewizji Polskiej wybrano jedną z najlepszych wokalistek w naszym kraju. Annie Marii Jopek w 1997 roku udało się uzyskać 11. pozycję, kiedy występowała ze znaną niemalże wszystkim piosenką „Ale jestem”. Wdzięczny i wpadający w ucho utwór w głosowaniu nie spodobał się jednak na tyle, by mógł zająć wyższe miejsce.

 

Zespół Sixteen i… nic nie było takie proste

 

Chyba niewielu z was pamięta jeszcze polski zespół popowy Sixteen z wokalistką o charakterystycznym, delikatnym głosie, Renatą Dąbkowską. W latach 90. zasłynęli m.in. dzięki przebojowemu utworowi „Lawa”. W 1998 roku wystąpili jednak z innym utworem – „To takie proste”. Tak prosto jednak nie było, bo grupa zajęła jedynie 17. miejsce.

 

Mietek Szcześniak i konsekwencje jego występu

 

Wokalista chyba najbardziej kojarzony jest z wykonania utworu „Dumka na dwa serca”, który promował film Andrzeja Wajdy „Ogniem i mieczem”. Tę piosenkę wykonywał w duecie ze wspomnianą już Edytą Górniak. Mimo wielkiego talentu i ciekawego utworu „Przytul mnie mocno”, który zaśpiewał na eurowizyjnej scenie w 1999 roku, artysta zajął jedynie 18. miejsce. Skutkowało to niestety tym, iż według ówczesnego regulaminu konkursu nasz następny reprezentant nie mógł uczestniczyć w kolejnej edycji Eurowizji w 2000 roku.

 

Andrzej Piasek Piaseczny – ekspresyjnie nie znaczy lepiej

 

W 2001 roku na Konkurs Piosenki Eurowizji organizowany w Kopenhadze pojechał sam Piasek. Być może Polacy potrzebowali zmian i postanowili tym razem zagłosować na wokalistę, który wybrał sobie angielski utwór „2 Long”. I faktycznie, Andrzej Piaseczny podczas konkursu wykonywał ten żywy utwór bardzo energetycznie, z dużą pewnością siebie poruszając się na scenie. Tak duży entuzjazm nie wystarczył i Piasek zajął wówczas 20. na 23 miejsca. Dodatkowo Polska straciła możliwość występu w następnej edycji konkursu – znów przez zbyt niski wynik osiągnięty przez wokalistę.

 

Zobacz także: Roczniki ’90 wkraczają na parkiety, czyli największe hity lat 2000-2009

 

Zespół Ich Troje przekracza granice

 

W 2003 roku Polska i nasi artyści zaczęli „podnosić się z kolan”. W końcu otrzymaliśmy bardziej satysfakcjonujące, bo 7. miejsce na Konkursie Piosenki Eurowizji. Zdobył je zespół Ich Troje, wykonując utwór „Keine Grenzen – Żadnych Granic”. Co przyczyniło się do takiego progresu? Na pewno charakterystyczna interpretacja Michała Wiśniewskiego i jego szczerość na scenie, ale też fakt, iż piosenka wykonywana była w trzech językach – polskim, niemieckim i rosyjskim. Nadało to utworowi odpowiedniego wyrazu i atmosfery. Charakterystyczna kompozycja muzyczna zajęła drugie w historii najwyższe miejsce podczas występów naszych rodaków na Eurowizji.

 

Zespół Blue Café dał złudną nadzieję

 

Zanim Dominika Gawęda dołączyła do zespołu Blue Café, wcześniej jego wokalistką była Tatiana Okupnik. Na Eurowizji w Stambule zespół wykonał piosenkę „Love Song”. Dzięki poprzedniemu sukcesowi Ich Troje, grupa Blue Café miała zagwarantowane miejsce w finale kolejnego konkursu organizowanego w 2004 roku. Mimo wielkich nadziei pokładanych w utworze „Love Song” nie odniósł on sukcesu, zdobywając 17. miejsce na 36 możliwych. Szczególnie na Tatianę spadła fala krytyki. Komentowano jej wokal i strój, który wówczas był bardzo odważny.

 

Zespół Ivan i Delfin niepotrzebnie postawił na ludyczność

 

W 2005 roku Polska pierwszy raz wybrała zagranicznego reprezentanta, a był nim Rosjanin Ivan Komarenko, który występował wówczas w zespole Ivan i Delfin. To z nim wydał piosenkę „Jej czarne oczy”, która stała się prawdziwym przebojem w Polsce.

Podczas energetycznego występu wokalisty w Kijowie towarzyszyły mu tańczące Romki. Polsko-rosyjska piosenka „Czarna dziewczyna”, zaprezentowana na Eurowizji, zawiodła oczekiwania Polaków, gdyż podczas jubileuszowego 50. konkursu zajęła tylko 25. spośród 36 miejsc.

 

Zespół Ich Troje wszedł dwa razy do tej samej rzeki

 

Grupa Michała Wiśniewskiego zdecydowała się po raz drugi reprezentować nasz kraj na Konkursie Piosenki Eurowizji, jednak tym razem bez powodzenia. W 2006 roku zespół zaprezentował na żywo w Atenach piosenkę „Follow My Heart”, która wykonana została w języku angielskim, z fragmentami po rosyjsku i niemiecku. Starania nie okazały się wystarczające, ponieważ śpiewając ze swoimi poprzednimi wokalistkami, Michał Wiśniewski zajął tylko 25. miejsce.

 

Zespół The Jet Set daje występ niczym z Moulin Rouge

 

Czy ktoś pamięta zespół, w którym na początku swojej kariery występowała Sasha Strunin, wokalistka pochodzącą z Leningradu? Tworzyła go w latach 2005-2009 wraz z amerykańskim piosenkarzem Tracy Spencerem. Była to grupa The Jet Set, która właśnie w 2007 roku została wybrana, jako nasz reprezentant na Eurowizji. Podczas swojego show z piosenką „Time To Party” duet zaprezentował stroje i choreografię rodem z Moulin Rouge. Para chwalona przez inne państwa za swój występ wylądowała jednak tylko na 28. miejscu.

 

Isis Gee wywołująca kontrowersje

 

Wokalistka o tajemniczo brzmiącym pseudonimie, a obecnie posługująca się imieniem Tamara, w 2008 roku zdążyła wywołać spore kontrowersje wokół swojej osoby m.in. przez swoje widoczne operacje plastyczne i podejrzenia o transseksualizm. Polacy nie odmówili jej talentu, pokładając w niej jednak większe nadzieje podczas Konkursu Piosenki Eurowizji. W Belgradzie zaprezentowała subtelną balladę „For Life” i uzyskała 24. miejsce.

 

Lidia Kopania i jej występ, który przeszedł bez echa

 

Podczas Konkursu Piosenki Eurowizji organizowanego w Moskwie wokalistka wystąpiła z utworem „I Don’t Wanna Leave”, który promowany był jako kompozycja autorstwa osób odpowiedzialnych za sukcesy m.in. Christiny Aguilery czy Michaela Jacksona. Pomimo tego, że piosenka wydawała się być głęboka, artystce zarzucono, iż fałszowała podczas występu. Być może i ten „szczegół” złożył się na to, że Lidia zajęła tylko 30. miejsce w konkursie z 2009 roku.

 

Marcin Mroziński – wokalista wszechstronny

 

Marcina można obecnie zobaczyć w telewizji, gdzie występuje jako jeden z solistów programu „Jaka to melodia”. W 2010 roku zaprezentował się na eurowizyjnej scenie w Oslo, w piosence „Legenda”, którą śpiewał w języku polsko-angielskim. Nie zdobył jednak awansu do finału, zajmując 30. wśród 39 miejsc.

 

Magdalena Tul – nasz najgorszy wynik

 

Kolejna wokalistka szerszej publiczności znana jest jako jedna z najzdolniejszych solistek, która występowała i nadal występuje także w programie u Roberta Janowskiego. W 2011 roku zdecydowała się wziąć udział w polskich eliminacjach do Konkursu Piosenki Eurowizji i wygrała. Wielkim rozczarowaniem okazał się natomiast jej występ na wielkiej gali tym razem zorganizowanej w Düsseldorfie. Artystka zajęła w niej 42. i przedostatnie miejsce, wykonując utwór „Jestem”.

 

Cleo i Donatan – o tym, jak Eurowizja poznała Słowianki

 

W 2012 i 2013 roku Telewizja Polska zrezygnowała z uczestnictwa w Konkursie Eurowizji. Za to rok później, w 2014 roku znany z przeboju „My Słowianie” producent muzyczny Donatan i piosenkarka Cleo pojawili się na Eurowizji właśnie z tą piosenką. Artystka wykonała ją w dwóch językach – polskim i angielskim, dlatego pełna nazwa piosenki na czas konkursu brzmiała: „My Słowianie – We Are Slavic”. Utwór zaśpiewany w Kopenhadze nie zdobył wysokiego miejsca, ponieważ znalazł się na 14. pozycji. Występ Cleo, której towarzyszyły tancerki z zespołu ludowego „Mazowsze” oraz dwie fotomodelki, niewątpliwie wzbudził emocje i został zapamiętany, chociażby dzięki odważnym, wydekoltowanym, ludowym strojom dwóch dziewczyn, występujących na scenie, które „ubijały masło”.

 

Monika Kuszyńska o „pomoście”, jakim jest muzyka

 

Była wokalistka zespołu Varius Manx, Monika Kuszyńska, wciąż nie daje o sobie zapomnieć, czego dowodem było zdecydowanie się na udział w Konkursie Eurowizji, podczas którego zaprezentowała utwór „In the Name of Love”. Tekst piosenki nawiązuje do połączenia mostu – świata osób sprawnych i niepełnosprawnych. Artystka bardzo utożsamiała się ze swoim utworem, ponieważ sama porusza się na wózku inwalidzkim. Piosenka z pięknym przesłaniem nie osiągnęła jednak sukcesu w Wiedniu, gdyż zajęła 23. miejsce.

 

Michał Szpak – przeszedł do historii

 

Były uczestnik programu „X-Factor”, znany ze swej oryginalności, Michał Szpak stworzył przebój, który śmiało aspiruje do tego, by stać się hitem nie tylko w Polsce. Utwór „Color Of Your Life” zdobył trzecią, najlepszą punktację wśród utworów naszych artystów, którzy dotychczas uczestniczyli w Eurowizji. Uczciwie zdobyte miejsce w Sztokholmie udowodniło innym państwom, że Polska ciągle może się pochwalić ciekawymi artystami i ambitną muzyką.

 

Kasia Moś – mocny głos to nie wszystko

 

W 2017 roku na eurowizyjnej scenie wystąpiła Kasia Moś. Wokalistka znana jest ze swojego mocnego, drapieżnego głosu. Właśnie ten wokal co jakiś czas słychać w kampaniach reklamowych Towarzystwa Ubezpieczeń Link4. Nie osiągnęła ona jednak wielkiego sukcesu podczas Eurowizji. Pomimo swojego naprawdę perfekcyjnego występu i ambitnej piosenki, artystka uplasowała się jedynie na 22. miejscu z utworem „Flashlight”.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska