Depresja poporodowa – czym jest i jak z nią walczyć?

14/03/2019

 

Depresja poporodowa to bardzo delikatny i trudny temat, szczególnie dla kobiety, której dotyczy. Często zaburzenie to prowadzi do nieprzewidywalnych konsekwencji. Mimo to nadal jest tematem tabu w naszym społeczeństwie. Czym jest depresja poporodowa i jak pomóc młodej mamie?

Depresja poporodowa wcale nie jest rzadkim zjawiskiem, dotyczącym matek, które nie były gotowe na dziecko. To zaburzenie psychiczne występuje nawet u 30% młodych mam, bez względu na to, czy starannie planowały ciąże i latami się o nią starały, czy „wpadły” z przypadkowym partnerem. Temat samopoczucia młodej matki jest bardzo często ignorowany, wszyscy skupiają się na uroczym małym noworodku, a pomijają jego mamę. Robi to zarówno rodzina kobiety, jak i większość lekarzy i położnych. Depresję poporodową powinno się leczyć, gdyż może ona mieć tragiczne konsekwencje, łącznie ze skrzywdzeniem dziecka przez jego matkę.

 

Depresja poporodowa a Baby Blues

 

Depresja poporodowa bardzo często mylona jest z Baby Blues. Okres po narodzinach dziecka, nie zawsze przepełniony jest szczęściem i miłością, a właściwie tak kolorowo bywa tylko na filmach. To normalne, że kobieta słabo się czuje i nie „rozumie” swojego dziecka. Przez pierwsze tygodnie mama i dziecko uczą się siebie nawzajem. Młoda mama może odczuwać frustrację, że nie rozumie potrzeb dziecka, nie wie o co mu chodzi i dlaczego płacze. Zdarza się, że młode matki zaraz po porodzie czują wyłącznie smutek  to tak zwany Baby Blues, który dotyka ok. 80% młodych mam. Według statystyk pojawia się w przedziale od drugiej do piątej doby po porodzie i trwa do ok. 2 tygodni. Ten stan mija samoistnie i nie wymaga konsultacji ze specjalistą. Baby Blues może wywoływać wahania hormonalne, obawy młodej matki o zdrowie dziecka, początkową nieporadność w rozumieniu potrzeb dziecka, czy obawę przed obowiązkami matki. Baby Blues bardzo często mylony jest z depresją poporodową, gdyż wywołuje takie same objawy jak depresja w początkowej fazie:

- smutek

- przygnębienie

- rozdrażnienie

- płaczliwość

- lęki

- zniecierpliwienie

- rozkojarzenie.

 

Baby Blues może być uciążliwy i trudny dla kobiety, ale nie jest niebezpieczny. Po pewnym czasie wszystko przejdzie samo, a na twarzy mamy ponownie pojawi się uśmiech. W tym czasie kobieta powinna mieć wsparcie rodziny i pomoc przy noworodku. Najzwyczajniej w świecie trzeba to przeczekać. Jeśli po ok. 2 tygodniach od porodu samopoczucie mamy się nie poprawi, można zacząć podejrzewać, że kobieta cierpi na depresję poporodową.

 

Zobacz także: Depresja wiosenna nie daje spokoju? Zrób wiosenne porządki w głowie!

 

Depresja poporodowa – objawy, skutki, leczenie

 

Depresja poporodowa to dużo bardziej poważny stan niż Baby Blues. W początkowej fazie jej objawy praktycznie nie różnią się od Baby Blues. Jednak z czasem zamiast zniknąć lub chociaż złagodnieć, one się nasilają i powodują coraz więcej problemów. Mamy dotknięte depresją poporodową oprócz złego samopoczucia i przygnębienia, odmawiają lub unikają czynności związanych z pielęgnacją lub karmieniem noworodka. Są obojętne na to kto narami lub zajmie się ich dzieckiem, ważne by nie było to one same. Dodatkowo możemy zauważyć wyraźne obniżenie zaangażowania we wszelkich relacjach społecznych –  mamy stają się ciche, bierne i obojętne na problemy innych. Unikają rozmów i spotkań towarzyskich. W dalszej fazie depresji poporodowej młode matki przestają odczuwać radość płynącą z życia, porzucają swoje pasje i zainteresowania. W tym momencie bardzo często pojawiają się myśli samobójcze lub myśli o porzuceniu dziecka. W przeciwieństwie do Baby Blues, depresja poporodowa może pojawić się nawet rok po urodzeniu dziecka. Jej przyczyny nie są jeszcze dokładnie znane. Być może depresję powoduje sam fakt pojawienia się dziecka na świecie, albo może być związana z natłokiem obowiązków, ciągłym wstawaniem w nocy do dziecka, brakiem czasu dla siebie. Aby pomóc kobiecie z depresją poporodową konieczna jest konsultacja z lekarzem specjalistą i uczestnictwo w terapiach. Depresja poporodowa sama nie minie i trzeba mieć tego świadomość.

 

Macierzyństwo nie zawsze jest piękne

 

W Polsce zarówno depresja poporodowa jak i nawet Baby Blues to tematy tabu. Społeczeństwo wymusza swojego rodzaju presję na młodej matce. Jeśli nie jest szczęśliwa i zadowolona z faktu zostania matką, nie radzi sobie z emocjami i nie chce zajmować się swoim dzieckiem od razu nazywana jest „złą matką”. Ta opinia tylko pogarsza stan kobiety z depresją poporodową. Kobiety, których dotyka ten problem nie są „złymi matkami”. Po zakończonym leczeniu bardzo często stają się najlepszymi matkami na świecie, czułymi i troskliwymi. Fakt pojawienia się depresji to nie jest ich wina, więc nie powinny być za niego osądzane. Na pewno, żadna matka nie chce przechodzić przez depresję poporodową. Jednak czasami się tak zdarza i trzeba umieć z tym walczyć. „Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko” – więc nasze samopoczucie jest równie ważne jak zdrowie dziecka. Kobieta, która zauważy u siebie objawy depresji poporodowej, nie powinna się tego wstydzić, czy się za to obwiniać. Powinna szczerze porozmawiać z rodziną lub bliskimi osobami i poszukać pomocy.

 

Zobacz także: O tym, że złe matki SĄ najlepsze

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska