„Czy już zasnęłaś” – Kathleen Barber [RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]

 

Gdy sprawa sprzed 13 lat wychodzi na światło dzienne, budzą się dawne demony. Co jest prawdą, a co fałszem? Co tak naprawdę stało się tamtej pamiętnej nocy, której zginął Chuck Buhrman? Zabieram Was w podróż po świecie książki Kathleen Barber pt. „Czy już zasnęłaś”.

Kathleen Barber to Amerykanka wychowana w Galesburgu w stanie Illinois. Pracowała jako prawnik w dużych firmach w Chicago i Nowym Jorku, jednak porzuciła zawód dla pisania. „Czy już zasnęłaś” to jej debiut literacki. Na tyle udany, że jeszcze w tym roku zobaczymy jego serialową ekranizację.

 

Brooklyn, czasy współczesne. Josie wiedzie spokojne życie u boku swojego chłopaka, który nomen omen często wyjeżdża, ale pałają do siebie płomiennym uczuciem niezmiennie od kilku lat. Poznajemy ją, gdy w środku nocy odbiera dziwny telefon od nieznajomego numeru. Cisza w słuchawce niepokoi bohaterkę i domyśla się, że to jej siostra – Lanie – z którą nie rozmawiała od wielu, wielu lat. Josie ma złe przeczucie, które wkrótce się spełnia. Dowiaduje się o podkaście, w którym to na nowo rozpatrywana jest sprawa zabójstwa jej ojca trzynaście lat temu.

 

Elm Park, 19.10.2002 r. Chuck Buhrman, lubiany i ceniony wykładowca historii na pobliskim uniwersytecie, zostaje zastrzelony w tył głowy. Kto go zabił? Wszystkie poszlaki wskazują na Warrena Cave’a, który właśnie odsiaduje to przestępstwo. Ówczesny nastolatek miał motyw (romans jego matki z sąsiadem), miał możliwość (na broni znaleziono odciski jego palców), miał też naocznego świadka (młodą Lanie). Wszystko wskazywało na to, że to młody, zbuntowany chłopak popełnił tę zbrodnię i słusznie odsiaduje wyrok. Ale czy na pewno?

 

We wspomnianym podkaście pseudo dziennikarka śledcza Poppy Parnell na nowo rozgrzebuje sprawę, „dążąc do ujawnienia prawdy i sprawiedliwości”. Jakkolwiek jej intencje są zrozumiane, tak jej metody niekoniecznie. Wścibskiej blogerki nie da się polubić, szczególnie z tego względu, że narratorem jest Josie. Jesteśmy świadkami tego jak w jej życiu znowu panuje chaos, jak stare rany rozdrapują się i śmierć taty przeżywana jest na nowo. Czy śledztwo ma jaki sens przekonacie się sami, ale mogę Was zapewnić, że emocji nie brakuje, nawet przez moment.

 

Może i nie ma pościgów i strzelanin, ale książka na pewno trzyma w napięciu. Z każdą stroną dostaje się kolejnej porcji szoku i nie wie już, komu wierzyć, a komu nie. Ale to chyba w tej książce najlepsze. Sama nie mogłam się oderwać od lektury, a książka towarzyszyła mi wszędzie w domu. Każdy osąd, który wydaje nam się jednoznaczny i uzasadniony, sprowadza nas na manowce i zmusza do kolejnego szukania mordercy.

 

Bardzo podobało mi się to, że autorka skorzystała z nowoczesnych narzędzi internetowych, tj. zamieściła posty z Tweetera i fragmenty transkrypcji podkastu. To dodatkowo pokazuje, jak łatwo osądzać, będąc anonimowym i do jakich oszczerstw ludzie są zdolni. Internauci są często jak listki na wietrze i zmieniają front wraz z kierunkiem wiatru. Dla mnie to też nauka na przyszłość, żeby uważać z osądami (nie tylko w Internecie), bo prawda może być zupełnie inna, a cierpią niewinni ludzie.

 

Krótko podsumowując, chciałabym polecić tę książkę, bo naprawdę trzyma w napięciu i całkowicie pochłania i czas, i myśli. Książka napisana jest prostym, ale dojrzałym językiem, czyta się ją szybko i przeżywa razem z bohaterką jej rozterki. Nie mogę doczekać się serialu, który jeszcze w tym roku będzie można obejrzeć.

 

Dziękujemy Wydawnictwu Znak za egzemplarz recenzencki.

 

Premiera: 5 czerwca 2019 roku

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska