Czego nauczyły nas bajki Pixara?

 

Animacje studia Pixar od lat kształtują osobowości dzieci na całym świecie. Wartości przekazywane w tych produkcjach są naprawdę uniwersalne a przy tym tak subtelnie wprowadzone w fabułę, że nie ma się poczucia, że została ona wymyślona tylko dla puenty. A co możemy wyciągnąć z tych kolorowych produkcji, które tak chętnie oglądamy również w dorosłym życiu? Przed wami moja subiektywna lista!

Gdzie jest Nemo?, 2004

 

 

Bajka o zapobiegawczym ojcu, który za wszelką cenę próbuje odnaleźć swoje dziecko oczywiście mówi dużo o trudnych relacjach rodzinnych i bezgranicznej rodzicielskiej miłości, mnie jednak najbardziej porusza to, co próbuje przekazać na temat przekraczania własnych słabości. Nemo, z kompleksami na punkcie niewykształconej płetwy, trafia na mentora o imieniu Idol, który zamiast się na niej skupiać, pokazuje mu, jak może wykorzystać swoje inne atuty. Także ojciec Nemo, postawiony w trudnej sytuacji, przepracowuje własną traumę (która bardzo przypomina zespół stresu pourazowego) i dawny brak odwagi, aby uratować syna. "Gdzie jest Nemo" uczy tego, jak ważna jest praca nad sobą i jak wiele „wad” istnieje tylko w naszych głowach.

 

Iniemamocni, 2004

 

 

Za każdym razem, gdy oglądam "Iniemamocnych" jestem tak samo zachwycona, ile ta bajka mówi o relacjach rodzinnych. Chociaż postacie mają supermoce, to scena kłótni przy stole mogłaby rozegrać się w naprawdę większości domów. Problemem stają się osobiste priorytety, dysponowanie rodzinnym budżetem czy nawet życiowa i zawodowa frustracja, a wszystko wynika głównie z tego, że bohaterowie w ogóle ze sobą nie rozmawiają. I to właśnie tego, że nie da się stworzyć ani utrzymać dobrej relacji bez szczerości, zaufania i otwartego wyrażania swoich potrzeb czy wątpliwości, tak świetnie uczy ta animacja.

 

Potwory i spółka, 2001

 

 

 Już pomijając nawet inne świetne aspekty tej animacji, jak perfekcyjna kreacja świata, w którym energię uzyskuje się dzięki krzykom przerażonych potworami dzieci, czy pełnowymiarowych, interesujących bohaterów, "Potwory i spółka" to przede wszystkim historia o uprzedzeniach. O tym, jak łatwo założyć, że pewne grupy, które w czymś się od nas różnią, są gorsze, przerażające i należy je traktować tylko przedmiotowo. O tym, jak łatwo zjednoczyć się w nienawiści i strachu przed czymś, co nam nieznane i nie dopuszczać do siebie myśli, że to coś może okazać się zupełnie inne. Animacja Pixara, choć dzieje się w wymyślonym świecie, to przecież mówi o sprawach znanych współczesnemu światu aż za dobrze.

 

Toy Story, 1995

 

 

Historia o zazdrości i pysze opowiedziana oczami dziecięcych zabawek. Kowboj Chudy to mistrz planowania i manipulacji, który dopiero po czasie orientuje się, do czego może prowadzić zazdrość, a także, że więcej można osiągnąć dzięki współpracy i nie paleniu za sobą mostów. Dla kosmonauty Buzza ich wspólne próby powrotu do domu wiążą się z odkrywaniem własnej tożsamości, porzucaniem dawnej pychy i szukaniem zalet w tym, kim jest się naprawdę. Ta bajka to oczywiście także historia prawdziwej, choć nietypowej przyjaźni, która okazuje się możliwa nawet wtedy, kiedy pozornie nic nas nie łączy.

 

Coco, 2017

 

 

To nie tylko niezwykle udana próba przybliżenia zwyczajów i kultury meksykańskiej szerszej publiczności, ale też bardzo ciepła, pełna humoru opowieść, która łatwo potrafi wycisnąć z widza łzy. "Coco" jest historią o silnej potrzebie indywidualizmu i podążaniu za marzeniami, nawet, gdy otoczenie jest co do nich sceptyczne. To także przepiękny komentarz na temat przemijania i śmierci, które dla wielu osób, nie tylko dzieci, stanowią bardzo trudny temat. "Coco" pomaga się z nim oswoić albo przynajmniej przepracować go choć trochę w głowie. Zwraca uwagę na istotną rolę pamięci i zdecydowanie nie zostawia bez pocieszenia.

 

W głowie się nie mieści, 2015

 

 

Twórcy tej bajki mieli niesamowicie nowatorski pomysł, aby w kolorowy, ciepły i interesujący sposób zapoznać dzieci z procesami psychicznymi i emocjonalnymi, które zachodzą albo będą zachodzić w ich głowach. Ta oparta o badania naukowe świetna animacja z dającymi się lubić postaciami robi naprawdę dużo dobrego w kwestii zdrowia psychicznego, do tej pory zwykle marginalizowanego przez bajki. Pomaga zrozumieć, że wszystkie nasze emocje są ważne, także te, które uznalibyśmy za negatywne i nie można marginalizować jednych, bo to powoduje chaos wśród pozostałych. "W głowie się nie mieści" uczy dzieci szacunku do własnych uczuć i psychiki, co jest przecież tak istotne, zwłaszcza we współczesnym świecie.

 

WALL-E, 2008

 

 

Jeszcze jedna z nietuzinkowych, zupełnie nieoczywistych produkcji studia Pixar, będąca animowaną wariacją na temat motywu kosmicznego romansu. To opowieść prawie pozbawiona dialogów, a ludzie występują w niej raczej w roli złych lub przynajmniej moralnie niejednoznacznych postaci. Oprócz tego, że animacja zręcznie tworzy wizję świata po katastrofie naturalnej, to stanowi również świetny, przerażająco trafny komentarz do kultury konsumpcyjnej i masowego zaśmiecania planety. I chociaż bajka ma już swoje lata, to ta poruszana przez nią kwestia wydaje się niestety coraz bardziej aktualna.

 

A wy? Czego nauczyliście się z bajek Pixara? 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska