Christina Grimmie - za co ją kochaliśmy?

 

Dzisiaj skończyłaby 25 lat, a jej muzykę pewnie puszczałyby największe stacje radiowe. Dziewczyna o anielskim głosie i niesłychanych umiejętnościach wokalnych, o której Adam Levine powiedział, że na scenie czuje się lepiej niż on. Christina Grimmie została zamordowana 10 czerwca 2016 roku, co wstrząsnęło całym światem.

Zaczynała jak wiele młodych piosenkarek – od zaprezentowania swoich umiejętności w serwisie YouTube. Już w wieku 15 lat śpiewała i grała na pianinie covery Rihanny, Miley Cyrus czy Arctic Monkeys, a grono jej fanów stale się powiększało – jej największy hit z tamtego czasu, czyli cover „Just a dream” z Samem Tsui w tej chwili ma ponad 160 milionów wyświetleń. Jej pierwszą poważniejszą muzyczną pracą był wokal wspierający podczas występów Seleny Gomez & the Scene, później występowała jako support przed nimi, ale także przed zespołem Jonas Brothers. W 2011 roku wydała swoją pierwszą niezależną płytę „Find Me”, która szybko zajęła 35. miejsce na liście Billboard 200 w USA. Młoda piosenkarka pojawiła się także w programie „The Ellen DeGeneres Show”.

 

 

W 2012 roku Christina Grimmie przeniosła się do Los Angeles, by tam rozwijać swoją karierę, a w 2014 zgłosiła się na casting do programu telewizyjnego „The Voice”. Zaśpiewała cover „Wrecking Ball”, wielkiego hitu Miley Cyrus, tak niesamowitym głosem, że odwróciły się w jej stronę wszystkie fotele jurorskie. Grimmie na swojego trenera wybrała Adama Levine’a i finalnie zajęła w konkursie trzecie miejsce. Występ w The Voice przyniósł młodej piosenkarce duży sukces. Jeszcze w tym samym roku wydała kilka singli pod szyldem różnych wytwórni, a w 2015 pojawił się jej następny album, „Cliche”. Do końca 2016 roku miała pojawić się jeszcze jedna płyta pełnej długości. Ale niestety Christinie nie było dane tego dokonać.

 

 

10 czerwca 2016 roku piosenkarka wystąpiła w Orlando na Florydzie z ostatnim koncertem jej życia. Podczas podpisywania autografów została zastrzelona przez 27-letniego Kevina Loibla, jak się później okazało, psychofana artystki. Na zamachowca rzucił się brat Christiny, jednak Loiblowi udało się uwolnić, żeby za chwilę samemu się zastrzelić. Rodzina artystki szybko wysunęła pozew sądowy przeciwko organizatorom koncertu za nieodpowiednie sprawdzenie wchodzących osób – zabójcy Christiny udało się wnieść na teren koncertu dwa pistolety i nóż myśliwski. Nie zmienia to jednak faktu, że ktoś ośmielił się zabrać czyjeś życie w tak bestialski sposób.

 

 

Christina miała wielu fanów, ale również wielu przyjaciół, także w świecie muzyki. Jej śmierć wstrząsnęła całym światem. Swój smutek i ból po stracie Christiny wyraził jej były trener w The Voice, Adam Levine, Selena Gomez, z którą często występowała i prywatnie się przyjaźniła czy Susan Wojcicki, CEO serwisu YouTube. W hołdzie dla artystki powstało wiele piosenek młodych artystów, a na scenie The Voice kilka razy wykonano utwór z dedykacją dla niej. Dzień po jej śmierci została założona zbiórka na pokrycie kosztów pogrzebu, która zebrała łącznie 170 tysięcy dolarów. Zaraz po tym także Adam Levine zaoferował wzięcie opłat na siebie.

 

 

Christina była młodą artystką z trzyoktawowym głosem. Doskonale wiedziała, co chce z tym głosem robić, za jaką muzykę się zabierać i do czego dążyć. Niesamowita energia, z jaką występowała na scenie porywała tłum i sprawiała, że ludzie, którzy byli jej fanami od początku, czuli dumę, że zaszła tak daleko. Christina była aktywistką na rzecz zwierząt, angażowała się na przykład w działania organizacji PETA. Swoich fanów uhonorowała teledyskiem do piosenki „Feelin’ Good”, w którym uwzględniła krótkie filmiki z ich wypowiedziami i wizerunkami. Miała z nimi świetny kontakt, co potwierdzają jej wpisy na Twitterze czy opisy pod piosenkami na YouTube. I do dziś ci sami fani komentują te same filmy, wyrażając swój smutek i tęsknotę.

 

 

Śmierć Christiny Grimmie nie jest niestety odosobnionym przypadkiem. We współczesnym świecie coraz częściej słyszymy o zbrodniach wynikających z mowy nienawiści, zamachach czy strzelaninach – wystarczy wspomnieć to, co zdarzyło się w 2017 roku w Manchesterze po koncercie Ariany Grande. Mamy poważny problem społeczny, którego nie można ignorować. Po Christinie Grimmie pozostała na szczęście niesamowita muzyka, a sama artystka na zawsze będzie w sercach przyjaciół, rodziny i fanów.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska