Gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o wybór…

21/04/2020

 

Prawa człowieka to podstawowe prawa. W ich skład wchodzi między innymi prawo do decydowania o sobie. Niektórzy zapominają, że kobieta również jest człowiekiem. Wobec tego należy się bezwzględnie i głośno sprzeciwiać…

Gdy byłam małą dziewczynką, świat dorosłych wydawał mi się, jak to większości dzieci, bardzo ciekawy. Mogli oni robić co chcą i w moim przeświadczeniu dobrze się przy tym bawili. Bardzo podziwiałam tę ich niezaprzeczalną możliwość bycia niezależnym i stanowienia o sobie. Podejmowali decyzje, które uważałam za słuszne, bo przecież byli dorosłymi, a jak skutecznie mi wpajano – należało ich słuchać, bo przecież mieli rację. Z czasem zauważyłam, że nie zawsze to była prawda. Bywało, że nie zachowywali się tak, jak na wesołych i pogodnych obrazkach w przedszkolnych podręcznikach. Ilustracje te przedstawiały rodziców, którzy spędzali wesoło czas ze swoimi dziećmi: bawili się podczas wspólnego pikniku w zielonym parku, a wszystko otoczone było przez piękne kwiaty i latające motyle. Obrazki były niezwykłe i wspaniałe, ale coś nie pozwalało mi uwierzyć w nie w zupełności. Dorośli zawsze byli kreowani na tych mądrzejszych i wiedzących lepiej, czego ich dzieci potrzebują, co lubią i czym powinny się w danym momencie zająć. Jak wspomniałam, w dzieciństwie nieraz byłam świadkiem, że wcale tak nie jest. Tak czy inaczej nie dawałam sobie odebrać tej nadziei, że podziw dla dorosłych był uzasadniony.                                           

Dorastałam. Stawałam się coraz bardziej świadoma. Nie byłam jak rówieśnicy, którzy pozostawali w bezpiecznej bańce ich rodziców i nie chcieli z niej wychodzić. Nie dałam się zamknąć w tym małym światku, bo ciekawość zawsze pchała mnie poza jego granice. Nie na tyle jednak, aby uwierzyć, że dorośli są gorsi od dzieci i wcale nie radzą sobie tak dobrze, jak się najmłodszym wydaje. A przecież przechodzą trudne chwile bezradności, trudu czy strachu, i to podwójnego, bo nie dbają tylko o siebie, a zazwyczaj są odpowiedzialni za drugą, trzecią, czwartą osobę… Gdyby ktoś mi wtedy powiedział: bądź silna i miej swoje zdanie, bo to w dorosłym życiu bardzo Ci się przyda  też bym raczej nie uwierzyła. Ten świat nie wydawał się nigdy wcześniej tak brutalny, krwiożerczy i bezkompromisowy.     

 

Jako nastolatka zaczęłam to odczuwać. Niektórzy dorośli byli dla mnie po prostu głupi. Myślałam sobie: jak można tak mówić, robić, myśleć, skoro jest się dojrzałym człowiekiem. Jak na zbuntowaną nastolatkę przystało, wydawało mi się, że osoby, z którymi się nie zgadzałam, nie powinny być dorosłe. Odbierałam im prawo do bycia takimi, bo nie tak sobie ich wyobrażałam. Wielu z nich nie wpisywało się w zakorzeniony w mojej głowie obraz, ale nie mogłam nic zrobić. Bunt słabł wraz z wiekiem i powoli zaczęła rodzić się akceptacja – klasyczny schemat. Zrozumiałam, że niektórych rzeczy nie da się zmienić, są ponad nami, więc lepiej spożytkować energię na coś bardziej realnego.

 

Jako świadoma, dorosła kobieta (choć jeszcze młoda) myślę sobie – nie. Bunt jest potrzebny. Niektórych rzeczy akceptować się nie da i nie wolno. Po prostu. Trzeba być świadomym i uświadamiać. Trzeba walczyć i się nie poddawać. Pewnych spraw po prostu nie wolno odpuścić. I choć młodym zarzuca się brak samozaparcia i szybką rezygnację, przeglądając w ubiegłym tygodniu media społecznościowe, mogę powiedzieć – my jesteśmy cisi, obserwujemy i czekamy. Ale jak ktoś przekroczy granicę, uderzamy z ogromną siłą. Ostatnio, choć nie pierwszy raz, przekracza tę granicę polski rząd.


W tym miejscu zaznaczam to nie jest tekst polityczny. To tekst solidarnościowy.

     

                                                                 #i can’t belive that I still have to protest this shit.

     http://strajkkobiet.eu/

 

Wybór, zgodnie z definicją, polega na tym, by było między czym wybierać. Człowieka nie można go pozbawić. Ta zasada dotyczy również płci pięknej, bo kobieta to też człowiek, choć może nie każdy o tym wie. Pewnie dlatego, że jest niezwykłą istotą i aż trudno uwierzyć w jej pochodzenie z tej planety ;) 

 

 Podsumowując ten krótki wywód, można wyciągnąć następujące wnioski:

  1. Dorośli wcale nie są tacy mądrzy, za jakich ich uważamy będąc dziećmi.

  2. Kilkoro niezbyt mądrych ludzi nie może zdecydować o życiu wszystkich kobiet w Polsce.

  3. Bunt jest potrzebny – o pewne kwestie trzeba walczyć zawsze i wszędzie

  4. Młodzi ludzie są waleczni, szczególnie jak ktoś ich mocno wku!*%#wi.

Jeszcze kiedyś stworzymy świat dorosłych, który będzie choć trochę bardziej zbliżony do obrazka z przedszkolnego podręcznika… Ale to samo się nie zrobi…

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska