„Zbrodnie w Nickelswalde” Agnieszki Bernat

 

Mała miejscowość, wielka tragedia. Gdy w żuławskim Mikoszewie została zamordowana młoda lublinianka, każdy na każdego zaczął patrzeć podejrzliwie.

„Zbrodnie w Nickelswalde” to debiutancki kryminał lubelskiej nauczycielki języka polskiego, Agnieszki Bernat. Historię swojej książki osadziła w miejscach, które zna najlepiej: Lublin i Żuławy Wiślane, do których przez lata jeździła na wakacje. Książkę pisała na przestrzeni kilku lat, zanim oddała ją do wydawnictwa, musiała swoje odleżeć w szufladzie. W końcu to rodzina zmotywowała autorkę i książka trafiła do druku. Obecnie autorka ma w głowie dwie książki, tym razem całkowicie obsadzone w jej rodzinnym mieście.

 

Jak już wspomniałam, akcja dzieje się w Lublinie i na Żuławach, konkretnie w miejscowości Mikoszewo (Nickelswalde to dawna nazwa miasteczka). Już pierwsze zdanie rzuca nas na głęboką wodę: „Pierwsze zwłoki odkryto siódmego lipca”. Nie pozostawia to wątpliwości co się będzie działo dalej. Ofiarą była młoda dziewczyna, najpewniej turystka. Znajduje ją urzędniczka z Warszawy z mężem. Dalej przez bardzo długi czas nie ma nic na temat morderstwa. Akcja bardzo powoli się rozkręca, buduje napięcie. Poznajemy historie osób, które później możemy podejrzewać o zbrodnię i wysnuwać wnioski o motywach. Ich dokładny życiorys skłania nas do chłodnej analizy, kto i dlaczego mógł zabić, kogo można podejrzewać najbardziej, a kogo nie. Powoli budowane napięcie najpierw trochę nudzi, z czasem jednak budzi coraz większą ciekawość, by na końcu kompletnie zaskoczyć.

 

Poznajemy sierżanta Michała Deja, który prowadzi sprawę zabójstwa Elizy Głowińskiej. W kręgu podejrzanych są głównie mąż Paweł i Marcin Sokalik – kochanek. Czy oprócz zazdrosnego męża, który dowiedział się o zdradzie, lub namolnego kochanka, który pragnął jej rozwodu, był ktoś jeszcze, kto mógłby mieć motywy do zabicia? Nie chcę Wam zdradzać szczegółów, bo straci to cały urok. Możecie być jednak pewni, że książka do końca trzyma w napięciu (choć nie od początku, ale warto przeczekać), a zakończenie zwali z nóg i wszystko okaże się takie oczywiste!

 

Za egzemplarz dziękujemy Wydawnictwu Novae Res. :)

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska