Festiwal psiego mięsa - Yulin

 

Kilka miesięcy dzieli nas od okrutnego wydarzenia organizowanego na południu Chin. Miasteczko Yulin słynie z organizacji okrutnego festiwalu psiego mięsa. Dlaczego jedni kochają, a drudzy zabijają zwierzęta?


Pies - najlepszy przyjaciel człowieka. Istota odczuwająca emocje w skali zbliżonej do ludzkich. Nie ma co do tego wątpliwości. A jednak ciągle słyszy się, że ludzie są podli i traktują zwierzęta w bestialski sposób. Psy są przyczepiane do łańcuchów, porzucane zimą, pozostawiane same sobie, maltretowane. To historie, które trafiają niekiedy do naszych uszu.  Ze współczuciem czytamy takie wiadomości i nie dociera do nas, jakim trzeba być człowiekiem, by dopuścić się takich czynów. Jednak w niektórych kulturach jest znacznie gorzej. Chińskie miasteczko Yulin od 2009 roku organizuje festiwal psiego mięsa. Festiwal w tym przypadku okryty jest cierpieniem i niewyobrażalnym dla nas, a co dopiero dla zwierzęcia - bólem.
Podczas tego wydarzenia jego zwolennicy katują psy w niewyobrażalny sposób: tłucze się je pałkami, wiesza na hakach, czeka aż się wykrwawią. Najgorsze jest to, że wszystko dzieje się na oczach innych ludzi, a zwierzę jeszcze żyje. Pies jest obdzierany „na żywca” ze skóry i wrzucany do wrzącej wody.

 


Psy transportowane są w klatkach, często kradzione, pogryzione, co najgorsze - przyzwyczajone do ludzi. Nie wyobrażam sobie, jak można dopuszczać się takiego czynu. Humanitaryzm w tym przypadku nie ma jakiejkolwiek racji bytu. Yulin to przeklęte miejsce, gdzie katusze cierpią bezbronne istoty.

Wydawać by się mogło, że to kwestia kultury. W Chinach jedzenie psiego mięsa jest kwestią normalną i tradycyjną. Brak podstaw prawnych nie zabrania jednak organizacji tego widowiska mimo, iż w samych Chinach ten fakt również budzi kontrowersje.
W Yulin festiwal związany jest ze świętem przesilenia letniego a jego mieszkańcy - amatorzy tego potwornego wydarzenia przekonani są, że jedzenie psiego mięsa wpływa na zdrowie i potencję. A najlepszym i najsmaczniejszym jest to, które jest najmocniej obtłuczone. Czyli im bardziej zwierzę cierpi, tym jego mięso jest smaczniejsze i ma „magiczne” właściwości dla zdrowia. Absurd i niedowierzanie. Naprawdę ciężko jest dać wiarę, że takie rzeczy dzieją się na świecie.

 

Ponadto warunki, w jakich to wydarzenie się odbywa, woła o pomstę do nieba. Mimo braku wrażliwości dla zwierząt organizatorzy nie dbają nawet o samych siebie, fundując sobie taką „rozrywkę” kosztem rozlewu krwi, panującego wszędzie brudu i stęchlizny.
Jednak istnieją ludzie, którzy są na miejscu i aktywnie działają podczas tego haniebnego festiwalu, np. wykupując psy od tragicznej śmierci . Ty też możesz pomóc podpisując petycję.

 

 

Korekta: Aleksandra Borkowska

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska