Paradoksy muzyki rockowej

09/11/2017

 

Każdy dobrze zna ten najpopularniejszy gatunek muzyki rozrywkowej, lecz nie wszyscy wiemy, że w jej obrębie zachodzą różnorodne i zaskakujące sprzeczności, z których często nie zdajemy sobie sprawy. Przyjrzyjmy się kilku wybranym paradoksom szeroko pojętego rock and rolla.

Rock and roll nie wywodzi się od „białych”

 

Choć dziś rock and rolla nie utożsamia się z Afroamerykanami, to właśnie z tej kultury w okresie największego rozwoju czerpał najwięcej. Korzeni rocka należy szukać w początkach XX wieku i wiązać z takimi gatunkami jak swing (zapoczątkowany i upowszechniony przez afroamerykańskich muzyków takich jak: Cab Calloway, Duke Ellington czy Fletcher Henderson), boogie woogie, jazz, gospel, rhythm and blues czy blues.

Termin „rock and roll” wywodzi się z języka marynarzy i pierwotnie oznaczał sytuację, gdy statek, bądź też łódź, kołysze się na wzburzonej wodzie. Znane są również seksualne konotacje tego terminu, również wywodzące się z tego środowiska, a mianowicie z pieśni szantowych. W jednej z nich, zatytułowanej „Johnny Boker” przeczytamy: „Oh do, my Johnny Bowker/ Come rock and roll me over”.

 

 

Grunge nie został stworzony przez Nirvanę

 

Choć niektórzy mogą się poczuć w tej chwili rozczarowani, to prawda jest zupełnie inna. Owszem, Nirvana miała swoją niemałą rolę w popularyzacji gatunku jakim był grunge, jednak jego korzenie sięgają początku lat osiemdziesiątych. Otóż w 1985 roku, czyli dwa lata przed założeniem Nirvany, młoda kapela z Seattle, Green River, wydała minialbum zatytułowany Come on Down. Jest on uważany za pierwszy grunge’owy krążek. W skład grupy wchodzili m.in. Mark Arm i Steve Turner, którzy w 1988 roku założyli jeden z najbardziej znanych w tym gatunku zespół Mudhoney, a także Jeff Ament i Stone Gossard – ojcowie chrzestni Pearl Jam i Mother Love Bone.

 

 

Rock i zakazy

 

Muzyka rockowa kojarzona była od zawsze z wolnością i niezależnością. Często bywało jednak tak, że zabierano jej wolność i próbowano, nieskutecznie zresztą, pozbawić głosu. W czasie stanu wojennego jednym z wielu przebojów tamtego okresu był utwór Perfectu – Chcemy być sobą. Młodzież gromadzona w koncertowych salach, nastawiona przeciwko komunistycznym władzom, umyślnie zmieniała tekst utworu, i tak jawnie nawiązujący do nieciekawej sytuacji społeczno-politycznej PRL-u, na: „chcemy bić ZOMO”. Bywało i tak, że za samo nucenie tego utworu można było dostać od milicjanta tzw. rabarbarem, czyli pałką policyjną.

 

W 2015 roku głośno było o szeroko pojętej muzyce rockowej za sprawą ujawnionej przez jednego z polskich duchownych listy, zawierającej zespoły, solistów i gatunki muzyczne stanowiące zagrożenie duchowe. Na liście znalazły się m.in. Pink Floyd, The Doors, Bruce Springsteen czy (uwaga!) Madonna i Beyonce.

 

 

Paradoks wyznania

 

Często mówi się o muzyce rockowej (a o metalowej to już w ogóle) jako o nośniku antychrześcijańskich treści. Jak to zwykle w takich przypadkach bywa, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (vide: poprzedni paragraf). I choć zdarzają się treści jawnie bądź metaforycznie krytykujące religię, to w większości przypadków nie odprawia się egzorcyzmów na muzykach danej kapeli ani nie pali ich na stosie. Problemów z przekazywaniem odbiorcom antyreligijnych treści nie ma wokalista i basista znanego skądinąd zespołu Slayer – Tom Araya. Muzyk, zadeklarowany katolik, nie widzi żadnej sprzeczności ani napięcia pomiędzy swoją wiarą a śpiewanymi treściami, choć w wielu tekstach utworów grupy znajdziemy czytelne, antyreligijne przesłanie (por. utwór Disciple z płyty God Hates Us All).

 

 

The Blues Brothers

 

Każdy powinien obejrzeć chociaż raz ten film i każdy powinien znać takie przeboje jak: Sweet Home Chicago albo Everybody Needs Somebody. Nie każdy jednak wie, że zespół ten był tworem fikcyjnym, stworzonym na potrzeby programu Saturday Night Live. John Belushi i Dan Aykroyd, wcielający się w postaci braci Jake’a i Elwooda Bluesów, zyskali tak dużą popularność i rozpoznawalność, że niedługo potem, bo już w 1980 roku, powstał film pełnometrażowy Blues Brothers, a zespół wydał kilkanaście albumów, zawierających głównie zapisy z występów live oraz kompilacje przebojów.

 

 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska