Nowalijki – czy warto je jeść?

 

Z wytęsknieniem wyczekujemy na świeże owoce i warzywa, które możemy wkomponować do naszej codziennej diety. Czy jednak te, które wczesną wiosną pojawiają się na półkach sklepowych są zdrowe i czy warto po nie sięgać? Przekonajmy się.

Późna wiosna, lato i jesień to czas kiedy możemy delektować się rodzimymi owocami i warzywami. W zimie chętniej sięgamy po egzotyczne owoce, które wtedy smakują najlepiej. Nie bez powodu kojarzymy cytrusy z okresem świat Bożego Narodzenia. Jednak w pierwszych miesiącach wiosny tęsknimy za smakiem ogórków, pomidorów czy innych przysmaków, które jak się okazuje nie zawsze mają na nas korzystny wpływ, a to za sprawą warunków w jakich dojrzewają, ale o wszystkim po kolei.

 

Zobacz także: Domowy zielnik: jakie zioła uprawiać w domu i jak o nie dbać?

 

Czym są nowalijki?

To nic innego jak świeże warzywa, które pojawiają się po raz pierwszy wczesną wiosną. Do najpopularniejszych zalicza się: sałatę, ogórki, pomidory, rzodkiewki, cebulę, szczypiorek czy wszelkiego rodzaju natki. W Polsce nowalijki hodowane w szklarniach pojawiają się już w marcu, zaś warzywa z gruntu dopiero na przełomie maja i czerwca. To co przede wszystkim odróżnia je od siebie, to fakt, że nowalijki mają mniej witamin, między innymi ze względu na mniejszy dostęp do światła. Różni je również smak, pomidor wyhodowany wczesną wiosną w szklarni nie może równać się z dojrzałym pomidorem gruntowym zerwanym prosto z krzaka.

  Fotografia: pixaby.com

 

 

Główny problem

Niestety nic nie jest takie, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Nowalijki ubarwiają dietę i pozwalają na rozszerzenie jej o dania zawierające inne składniki. Niejeden nie odmówiłby wiosennych kanapek czy twarożku ze świeżym szczypiorkiem i rzodkiewką. Moglibyśmy przełknąć tę niewielką ilość witamin, ale to nie jedyny problem. Jest coś jeszcze, coś dużo bardziej poważnego. Bardzo często nowalijki, aby przyspieszyć ich wzrost są sztucznie nawożone, głównie nawozami azotowymi. Poza tym, stosowane są również chemiczne środki ochrony roślin, które mają na celu zapobiegać chorobom roślin. W efekcie my spożywając takie produkty możemy narazić się na zatrucie.  

 

  Fotografia: pixaby.com

 

Zobacz także: Zdrowie na talerzu. Dlaczego warto mieć swój własny ogródek?

 

Warto czy nie warto?

Warto, ale tylko wtedy, gdy mamy pewność co do ich pochodzenia, na przykład kiedy kupujemy je bezpośrednio u sprawdzonych dostawców czy rolników, o których wiemy, że nie stosują sztucznych nawozów. Najlepszym wyborem będą nowalijki z upraw ekologicznych, czyli takich, w których stosuje się tylko nawozy pochodzenia zwierzęcego bądź kompost. Możemy również sami zdecydować się na uprawę warzyw. W domowym zaciszu możemy wyhodować natkę pietruszki, koperek, szczypiorek czy rzeżuchę. Wtedy mamy pewność co do ich naturalnego pochodzenia. Jeśli natomiast mamy działkę, możemy na niej uprawiać wiele innych warzyw, możemy również stworzyć niewielkie przydomowe szklarnie, które zapewnią sadzonkom ochronę przed niskimi temperaturami. Co prawda nie będziemy mieli plonów wczesną wiosną, ale za to zyskamy przeświadczenie, że na pewno są zdrowe.

 

  Fotografia: pixaby.com

 

 

Przechowywanie

Pod żadnym pozorem nie możemy nowalijek przechowywać w foliowych torebkach. Nie tylko ze względu na nie ekologiczność takiego tworzywa, ale również dlatego, że są one szkodliwe. W takich woreczkach wytwarza się wilgoć, która przyspiesza przemianę azotynów w rakotwórcze nitrozoaminy. Przed spożyciem warzywa należy dokładnie umyć.

 

 Fotografia: pixaby.com

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska