Adoptuj z Palucha (Hyzio, Zeus, Samira)

 

Do schronisk przez ludzi trafia niewyobrażalna liczba psów. Winny jest człowiek, a siedzieć za kratami musi pies. Adopcja zwierzaka to najlepsza decyzja jaką możesz podjąć. Otwórz serducho, odwiedź schronisko i daj nowe życie psiakowi. Gwarantuję, że odnajdziesz dozgonną wdzięczność i miłość w psich oczach.

Wakacje się skończyły, większość z nas wraca do pracy, szkoły. Po letniej przerwie do schronisk również trafiają ofiary wakacyjnych urlopów. I mimo że każda udana adopcja cieszy, to martwi kolejny porzucony zwierzak. Tyle się mówi o odpowiedzialności, o tym, że zwierzęta też czują, że to nie jest zabawka, która znudzi się i można ją wyrzucić. Wydawałoby się, że dorośli ludzie mają o tym pojęcie, niestety, rzeczywistość jest brutalna i zakłamana. Początkowa deklaracja, wiarygodność ze strony potencjalnego właściciela psa czy kota, kłóci się i budzi niezrozumienie z jego późniejszym postępowaniem. Ile razy jeszcze trzeba nagłaśniać informacje o porzucanych i traktowanych w bestialski sposób zwierzętach?

 

Schronisko, ciasny boks, ograniczony kontakt z człowiekiem. To codzienność psów i kotów, które trafiają tu codziennie. Mimo to, gdyby nie takie miejsca aż strach pomyśleć co działoby się z tymi zwierzętami. Na szczęście są też tacy, którym los zwierząt nie jest obojętny – wolontariusze, ludzie dobrej woli, poświęcający czas porzuconym zwierzętom. Każdy z nich chce znaleźć dom dla swoich podopiecznych, bo zdecydowanie każdy z tych psów zasługuje na prawdziwych, kochających opiekunów. W tym tygodniu przedstawię wam kolejne trzy wyjątkowe psy ze Schroniska na Paluchu, które czekają na swoich stałych opiekunów.

Hyzio
Hyzio to przeuroczy pies, który czeka na dom już sześć lat. Ten czas był dla niego i nadal jest bardzo trudny. Hyzio boi się wielu rzeczy, najprawdopodobniej był bardzo źle traktowany. Mężczyźni, ruch uliczny, duże skupiska ludzi – to wszystko napawa go lękiem. Mimo to nie wykazuje zachowań agresywnych, raczej jest psem wycofanym. Starania wolontariuszy jednak nie idą na marne, bo psiak otworzył się i zaufał im na tyle, że kontakt z nim jest możliwy. Patrząc na Hyzia widzi się wesołego, wiecznie uśmiechniętego i skorego do zabaw psa. To zwierzak, którego trzeba ośmielić i przede wszystkim pomóc mu odnaleźć się w świecie. Hyzio akceptuje inne psy i dobrze się z nimi dogaduje, dlatego towarzystwo czworonożnych nie jest mu obce. Psiak potrzebuje też kontaktu z człowiekiem cierpliwym, mądrym, wyrozumiałym i kochającym go takim jaki jest. Z Hyziem można się zaprzyjaźnić i wypracować z nim trwałą relację, ale potrzeba na to czasu i stałej opieki. Kasia, wolontariuszka, mówi: „Hyzio to pies, który boi się własnego cienia. Nie znamy przyczyny jego lęków, ale sądząc po jego reakcji na mężczyzn, musiał mieć z nimi złe doświadczenia. Zdecydowanie bezpieczniej czuje się w towarzystwie innych psów. Dlatego też kiedy pies czy suka z jego boksu idą do adopcji, staramy się jak najszybciej zapewnić mu nowego lokatora. Z tego samego powodu najlepiej by było, gdyby w nowym domu miał również towarzystwo innego zwierzaka. Zwłaszcza, że przez te pięć lat od kiedy go znam bez problemu dogadywał się zawsze z każdym towarzyszem niedoli. I niestety, przez cały ten czas nikt nigdy o niego nie pyta”.

 

 

Zeus
Zeus to poczciwy 15-letni pies. Do tej pory, mimo wieku, cieszył się świetną kondycją i był niezwykle żywiołowym i aktywnym psem. Na spacerach nie dawał wytchnienia wolontariuszom, swoją energię rozprzestrzeniał na kilometr. Niestety, ostatnimi czasy starość daje o sobie znać i Zeusowi coraz ciężej jest funkcjonować w schroniskowej rzeczywistości. Jedyne co teraz potrzeba dla tego psa to odrobina uwagi, ciepły kąt i ostatnie dni, które być może będą jego najpiękniejszymi spędzonymi we własnym domu, z własnym opiekunem. Zeus się nie narzuca, nie przykuwa większej uwagi, jest jednym z tych psów, o którego mało kto pytał do tej pory. Nie znaczy to jednak, że nie zasługuje w swoich ostatnich dniach na miłość. Jego stare poczciwe oczy za długo wyglądają zza schroniskowych krat. Zbliża się jesień i chłodniejsze dni, Zeusowi będzie coraz ciężej przeżyć każdy dzień. To wyjątkowy pies, który również czeka na cud. Weronika, wolontariuszka grupy, w której znajduje się Zeus, mówi:  „Zeus – to niezależny facet, zawsze taki był, dlatego zapewne nikt się w nim nie zakochał, bo nigdy się nie łasił przez kraty, nawet nasze pieszczoty miał z grubsza gdzieś. Ale to nie znaczy że nie potrzebuje człowieka, potrzebuje! Teraz najbardziej, gdy już ani siły, ani zdrowie, ani wiek... jest na ostatniej prostej.

 

Samira
Samira to charakterna sunia. Kiedyś energiczna, żywiołowa psina, teraz spokorniała i przez problemy ze stawami spokojnie wychodzi na spacery, za którymi przepada. Jej spojrzenie rozczula wolontariuszy. Tak jak inne psy Samira potrzebuje domu, w którym będzie mogła normalnie funkcjonować. Schronisko ogranicza jej potrzeby i przede wszystkim kontakt z człowiekiem, którego sunia wręcz się domaga. Mimo tego, że z psami Samira dogaduje się różnie, to dopiero z człowiekiem będzie tworzyła zgrany duet. Sunia uwielbia być głaskana, potrzebuje swojego człowieka i życia, na które zasługuje każdy pies. Samira odnajdzie się zarówno w domu z przestrzenią, jak i w mieszkaniu. Sunia potrzebuje lepszego życia i nowej rzeczywistości. Takiej z prawdziwego zdarzenia, z opiekunem na całe życie, z dala od szarej codzienności, na którą jest teraz skazana. Weronika, wolontariuszka, zaobserwowała: „To bardzo pogodna sunia, która mimo że nie jest najmłodsza, potrafi bawić się jak szczeniak, ma w sobie morze miłości do ludzi i bardzo potrzebuje swojego człowieka, aby czuć się dobrze. Każdy kontakt z nią to lawina emocji, którą stara się wylać na wolontariusza i czuć to od momentu podejścia do boksu”. A Edyta dodaje: Samirka jest nadal radosna. Bardzo lubi mizianie i grzecznie poddaje się wszelakim zabiegom upiększającym (czesanie, kąpanie). Na spacerach nie ciągnie, czasami obszczekuje przechodzące psy. Była leczona Irapem (zastrzyki mające na celu wzmocnić stawy i aparat ruchu). Łasuch parówek i wszelkiej maści smaczków. Woda, trawa i »tarzanko« – to Samirka kocha na spacerze”.

Często z pozoru negatywne zachowania psów w schronisku ulegają zmianie w prawdziwym domu. Dzieje się tak dlatego, że te zwierzęta muszą przybrać zachowanie obronne na sytuację, w której się znajdują. Każdy z nich musi poradzić sobie na swój sposób. Pamiętaj o tym, udając się do schroniska.

Jeśli chcesz by los Hyzia, Zeusa lub Samiry zmienił się i jesteś przygotowany na to, by dać tym psom cząstkę siebie, nie czekaj, odwiedź stronę Schronisko na Paluchu i skontaktuj się z wolontariuszkami: Zeus i Hyzio – Kinga (511 907 238), Weronika (667 036 547), Kasia (503 174 757); Samira  Kinga (511 907 238) i Edyta (604 177 434).

Adoptując jednego psa nie zmienisz całego świata, ale zmienisz świat dla tego psa.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska