Netflix w czasach koronawirusa – jakie seriale obejrzeć? - część 2

 

Mimo że pandemia koronawirusa w drastyczny sposób wpłynęła na nasze życie, sprawiła również, że możemy spędzić wolny czas w domu wraz ze wszystkimi najbliższymi nam osobami. Jest to więc świetna możliwość, aby choć trochę odpocząć i rozwinąć własne zainteresowania. Dla tych, którzy uwielbiają oglądać seriale i filmy, również coś się znajdzie. Oto kolejna 5 ciekawych seriali, o których powinniście się dowiedzieć. Być może któryś z tych seriali zostanie z wami na dłużej?

Jeszcze nigdy – w poszukiwaniu chłopaka, który spełni twoje marzenia

 

Netflix w szczególności upodobał sobie produkcje, w których występują młodzi bohaterzy, dla których świat jawi się jak niezapisana karta. Do takich produkcji należy m.in. „Stranger Things”, „Riverdale” czy „Insatiable”. Do grona tych seriali dołączyła również niedawno produkcja „Jeszcze nigdy” (w oryginale „Never Have I Ever”), która opowiada historię młodej uczennicy drugiej klasy liceum. Devi jest Amerykanką o indyjskich korzeniach, z tego względu wyróżnia się wyglądem zewnętrznym spośród innych uczestników. Mimo to jest lekceważona przez otoczenie, w którym uczniowie dzielą się tak, jak w innych produkcjach filmowych na grupki skupiające podobne zainteresowania, czy wartości. Dziewczyna mieszka w San Fernando Valley, a wraz z początkiem nowego roku szkolnego obiecuje sobie, że spełni kilka próśb, w tym np. znajdzie upragnionego chłopaka, z którym będzie mogła spędzać wolny czas, a nawet uprawiać seks tak, jak jej koleżanki ze szkoły. W głównej roli występuje debiutująca Maitreyi Ramakrishnan, która rozprowadza naokoło siebie pogodną aurę. Sukces serialu może zaowocować zatrudnieniem w innych produkcjach Netflixa.

Serial „Jeszcze nigdy” ukazał się na Netflix 27 kwietnia, więc jest to dosłownie świeżynka. Składa się z 10 odcinków, z których każdy trwa około 25 minut. Jeśli nie wiemy co robić podczas jakiegoś deszczowego wieczoru, ten serial możemy obejrzeć nawet za jednym zamachem. Pamiętajcie jednak o przysmakach, ponieważ możecie zgłodnieć podczas jego oglądania. Warto również zauważyć, że „Jeszcze nigdy” jest serialem oryginalnym. Obecnie cieszy się ogromnym zainteresowaniem widzów, znajdując się w pierwszej 10 najczęściej wybieranych produkcji Netlixa. Historia dziewczyny, która pragnie zdobyć popularność w szkole jest niezwykle ponadczasowa, wpisując się również w dyskusję, dlaczego młodzież decyduje się zdobyć aprobatę rówieśników. Twórczyniami serialu są producentka Mindy Kaling, a także scenarzystka i showrunnerka Lang Fisher, która pracowała na planie „Brooklyn 9-9”, „30 Rock” czy „Świata według Mindy”. Z pewnością serial może spotkać się z przychylnością krytyków, a także wysokimi ocenami ze strony widzów. Bardzo dużo wydarzeń wykorzystanych w serialu pochodzi z własnych doświadczeń z okresu dorastania Mindy Kaling.

 

Ragnarok – niesamowita walka pomiędzy bogami a tytanami

 

Jeśli ktoś z was jest wielkim fanem historii o superbohaterach lub herosach, którzy mają niezwykłą moc, ten serial jest właśnie dla was! Tym bardziej że jest to jedna z najnowszych produkcji Netflixa, która powstała we współpracy z Norwegami. Tytuł serialu niektórym z was może kojarzyć się z filmem pełnometrażowym „Thor: Ragnarok” z 2017 roku, w którym główny bohater Thor musiał stoczyć walkę z własnymi słabościami, a także Helą – jego mściwą siostrą. Jego kraina Asgard była zagrożona nordycką apokalipsą – Ragnarok, która miała unicestwić siedzibę bogów i doprowadzić do zalania wodą Ziemi. Głównym bohaterem serialu „Ragnarok” jest nastolatek o imieniu Magne, który wraz ze swoim bratem próbuje zaaklimatyzować się w nowej szkole. Wraz z upływem czasu dostrzega w sobie moce, które budzą u niego strach i lęk. Postanawia dowiedzieć się, kim jest i dlaczego to właśnie on ma takie nadludzkie moce. Później musi przeciwstawić się zmianom klimatycznym, które mają doprowadzić do końca świata. Początkowo chłopak nie jest jednak świadomy tego, że w jego otoczeniu są osoby, które za wszelką cenę chcą mu się przeciwstawić.

Wykorzystanie motywów nordyckich w produkcji Netflixa jest ryzykowne, choć to dobry zwrot ku zachęceniu widzów z Zachodu do poznania kultury europejskiej. Filmy z udziałem Thora okazały się dochodowymi filmami fantastycznymi dla Uniwersum Marvela. Nordycki bóg okazał się krnąbrnym mężczyzną, który dopiero wkraczał w dorosłość, aby następnie stać się silnym i sprawiedliwym wojownikiem. W przypadku serialu „Ragnarok” Netflixa widz będzie miał do czynienia z teen dramą, w której każdy odcinek koncentruje się na przedstawieniu relacji pomiędzy uczniami lokalnej szkoły. Dla niektórych widzów „Ragnarok” może przypominać inne teen dramy Netflixa, ale w wersji europejskiej. Co ciekawe został tutaj również wyeksponowany odwieczny konflikt pomiędzy bogami a tytanami, którzy walczą o panowanie na Ziemi. Wykorzystanie w tym celu wątku ochrony środowiska jest bardzo ciekawe, ponieważ bardzo dobrze wpisuje się w ówczesne trendy ekologii. Osadzenie zaś historii w norweskim miasteczku jest niezwykle klimatyczne, ponieważ zapierające dech w piersi krajobrazy zapadają w pamięci widzów. Serial składa się jedynie z 6 odcinków, które trwają około 50 minut. Mimo że czasami tempo akcji zwalnia i widz może czuć się znudzony, jest to jednak produkcja, która bardzo różni się od innych seriali i filmów Netflixa.

 

Zobacz także: Netflix w czasach koronawirusa - jaki serial obejrzeć?

 

List do króla – wspaniała przygoda chłopca, który pragnie być rycerzem

 

„List do króla” to nowy oryginalny serial Netflixa, który został skierowany do młodzieży. Produkcja została oparta na bestsellerowej powieści dla młodzieży „List do króla” holenderskiej pisarki fantasy i science-fiction – Tonke Dragt z 1962 roku. Powieść przedstawia rycerskie losy pewnego młodzieńca, który ma zostać pasowany na rycerza. Ponadto Tiuri jest uchodźcą z magicznej krainy Eviellan, który został wychowany przez szanowanego rycerza, sir Tiuriego Walecznego. W noc przed swoim namaszczeniem, wraz z czwórką innych nowicjuszy, Ioną, Armanem, Jussipo i Foldo udaje się na nocne czuwanie, podczas którego wszyscy słyszą prośbę o pomoc. 16-letni nowicjusz Tiuri uzyskuje rycerskie zadanie od umierającego Czarnego Rycerza, który poleca mu zawieść drogocenny list do króla Faviana. Dokument może zaważyć na losach królestwa. Nastolatek musi pokonać wszelkie przeciwności losu, które uniemożliwiają mu dotarcie do króla. Ponadto nikt nie wierzy w możliwości nastolatka, który musi walczyć z drwinami otoczenia. W serialu wystąpili m.in. David Wenham, Jonah Lees, Islam Bouakkaz oraz Tawfeek Barhom, a w tytułowej roli Amir Wilson.

Coraz częściej powstają seriale fantasty, które są przeznaczone dla młodzieży. Głównymi bohaterami takich produkcji są nastolatkowie, którzy powoli wkraczają w dorosłość. Na swojej drodze muszą jednak pokonać wiele przeszkód, które zaważą nad ich czynami. Wątek podróży jest również nieodłączny, ponieważ bohaterowie przeżywają wiele przygód, które wpływają na ich charakter. Ciekawym posunięciem Netflixa jest zaangażowanie czarnoskórego bohatera w rolę chłopaka, który pragnie spełnić marzenia o zostaniu rycerzem. Dla niektórych może być to równie denerwujące, jak zaangażowanie czarnoskórych aktorów do serialu „Wiedźmin”. Pseudofani opowieści Sapkowskiego krytykowali twórców serialu za zatrudnienie czarnoskórych statystów. Być może również w tym przypadku może to się okazać dość kontrowersyjnym pomysłem ze strony producentów. Mimo tych elementów serial został przygotowany w interesujący sposób, w których występują bohaterowie o zróżnicowanym usposobieniu. Są więc tutaj prawi rycerze, którzy walczą o dobro kraju, a także tacy, którzy spiskują na każdym kroku, aby wzbogacić się kosztem samego władcy.

 

Feel good – w poszukiwaniu własnej kobiecej tożsamości

 

Tym razem Netflix postanowił stworzyć emocjonującą historię, w której główna bohaterka Mae jest lesbijką, a w kolejnych odcinkach poznaje swoją przyszłą dziewczynę George. Dziewczyny zakochują się w sobie i spędzają ze sobą coraz więcej czasu. Niestety Mae walczy z demonami przeszłości – uzależnieniem od narkotyków. Kobieta jest komiczką, która występuje na stand-upach, a każdy problem próbuje obrócić w żart. Rzeczywistość nie jest jednak tak kolorowa, jak jej barwne żarty. Matka Mae wygaduje się przed jej nową partnerką na temat jej przeszłości, przez co stawia jej osobę w nowym świetle. Uporanie się z traumatycznymi przeżyciami jest dla niej uciążliwe i wpływa na jej związek z partnerką. Autorką serialu „Feel good” jest sama Mae Martin – kanadyjska aktorka i komiczka, która postanowiła przenieść wiele wątków ze swojego życia do serialu. Autobiograficzna opowieść o niej samej jest niczym jak pamiętnik, który widz może odczytać w kolejnych scenach serialu. To również odważny krok ku przedstawieniu tego, że kobieta kocha kobietę. Netflix już zdążył nas przyzwyczaić do tego, że umieszcza w swoich produkcjach wątki lesbijek, a także gejów.

Jest to najbardziej widoczne w serialu młodzieżowym „Riverdale”, w którym występuje kilka par. W tym serialu uwaga widza koncentruje się jednak na młodzieńczej miłości, a w przypadku „Feel good” jest to historia dwóch dorosłych kobiet, które szukają miłości. Główna bohaterka przypomina chłopczycę, ponieważ nosi krótko przystrzyżone blond włosy. Serial składa się z 6 odcinków, które trwają około 25 minut. Jest to więc świetna propozycja na jeden wieczór, aby obejrzeć go z chłopakiem lub z dziewczyną. To również super serial dla tych osób, które próbują się uporać z uzależnieniem od narkotyków. Główna bohaterka próbuje uporać się z własną tożsamością, a także słabościami wynikającymi z uzależnienia. Kobieta odkrywa własną seksualność, a także słabości, które może zaakceptować, bądź odrzucić. Mae jest sympatyczną kobietą, ponieważ stara się patrzeć na świat w pozytywny sposób. Mimo wszystkich przeciwności pragnie również spełniać swoje marzenia. Przewijający się w serialu motyw LGBTQ+ przekazuje również nowe narracje i może stać się ciekawym odniesieniem do podobnych wątków w świtowej kinematografii.

 

Zobacz także: Wielki powrót Profesora - recenzja nowego sezonu "Domu z papieru"

 

Ozark – jeden z bardziej zaskakujących seriali Netflixa

 

Serial „Ozark” zdobył wielką popularność, a także przychylność krytyków. Połączenie wątku familijnego z wątkiem gangsterskim jest niecodziennym zabiegiem, które tchnęło świeżość w serial. Głównym bohaterem pierwszego sezonu „Ozark” jest doradca finansowy Martin „Marty” Byrde, który wraz z żoną Wendy, córką Charlotte i synem Jonahem mieszkają w Naperville koło Chicago. Choć na pierwszy rzut oka wydają się zwykłą, przeciętną rodziną, ich życie jest wypełnione tajemnicami. Głównym klientem doradcy finansowego jest szef jednego z meksykańskich karteli narkotykowych, dla którego pierze brudne pieniądze. Po wielu latach współpracy gangster dowiaduje się, że został oszukany przez Martiego na kwotę 8 milionów dolarów. Rodzina zostaje zmuszona do przeniesienia się do Osage Beach, czyli wypoczynkowej miejscowości na wyżynie Ozark. Po przybyciu na miejsce członkowie rodziny dostrzegają, że nie są jedynymi osobami, które piorą brudne pieniądze. Oni sami zostają zmuszeni do wyprania niebagatelnej sumy 500 milionów dolarów.

W drugim sezonie „Ozark” Marty ma pół roku na to, aby zorganizować kasyno na wodzie, które będzie zarabiało pieniądze dla meksykańskiego kartelu. Niestety ich inwestycją interesuje się również inna lokalna mafia, która za wszelką cenę chce przejąć interes. W stanie ma już sieć kilkunastu firm, które piorą brudne pieniądze. Natomiast wydarzenia z trzeciego sezonu rozgrywają się pół roku po wydarzeniach z drugiego. Kasyno głównych bohaterów prężnie rozwija się, ale oni napotykają kolejne problemy na swojej drodze, np. Marty musi przeprowadzić nieplanowaną operację finansową, później FBI analizuje finanse kasyna, a potem Marty boi się, że już nigdy nie zobaczy swojej rodziny. W serialu „Ozark” w rolach głównych występują m.in. Jason Bateman jako Martin „Marty” Byrde, Laura Linney, jako Wendy Byrde, a także Sofia Hublitz, jako Charlotte Byrde i Skylar Gaertner, jako Jonah Byrde. Znany z ról komediowych Jason Bateman robi niezłą robotę przez wszystkie kolejne sezony, na co warto zwrócić podczas oglądania następnych odcinków. Jego serialowa żona – Laura Linne również świetnie poradziła sobie z tą rolą. Niestety serial „Ozark” pokazuje, jak bardzo ludzie mogą uzależnić się od dobrego statusu, który gwarantuje im odpowiednia suma pieniędzy.

 

Choć niektórzy z nas nie mogą wychodzić z domu, możemy ten wolny czas spędzić na oglądanie interesujących seriali i filmów, które z pewnością przypadną wam do gustu. Ponadto każdy z nich jest na tyle wyjątkowy, że być może będziecie chcieli obejrzeć kolejne sezony, które zostały już potwierdzone przez Netflix. Pamiętajcie również o ciepłych kocach, a także jedzonku, które zapełni wasze brzuchy. Na naszej stronie znajduje się bardzo dużo przepisów na smaczne i proste w przygotowaniu przekąski.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

RSS Feed

Skontaktuj się z nami

Znajdziesz nas:

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon
  • snapchat dailyvibes
  • YouTube Social  Icon

DailyVibes - kulturalny, lifestylowy portal.
Znajdziesz tu: recenzje filmów, książek i spektakli, zdrowe przepisy, artykuły o zwierzętach, publicystykę, ciekawostki o zdrowiu, urodzie i sporcie.
Codzienna dawka pozytywnych wibracji!

Warszawa, Polska